Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
Certyfikacja dla miast ISO 37120 – Smart City Arcadis

Szalejące w Australii pożary coraz większym zagrożeniem

a+a-    Powrót       07 stycznia 2020       Ryzyko   

Wysokie temperatury, jakie wyzwoliły pożary szalejące na południe od Sydney, przyczyniły się do powstania obszarów, gdzie panuje swoisty mikroklimat z burzami bez opadów i ogniowymi tornadami - ostrzega straż pożarna Nowej Południowej Walii.

- Sucha burza z piorunami, jaka przechodzi przez obszar na styku regionów Currowan i Nowra na południe od Sydney, stwarza swoiste warunki pogodowe, które stanowią ogromne zagrożenie - zaznaczyła w komunikacie wydanym w sobotę ochotnicza straż pożarna dla obszarów wiejskich Nowej Południowej Walii. Nad wschodnią Australią unoszą się obecnie chmury typu flammagenitus – powstałe w wyniku silnego ogrzania wilgotnego powietrza przez spalanie przy powierzchni ziemi, wyglądem najczęściej przypominające chmury powstałe w sposób naturalny np. w wyniku wybuchu wulkanu.

Do uformowania się chmury flammagenitus konieczne jest, by powietrze zostało ogrzane do takiego stopnia, że tworzy silny prąd konwekcyjny wynoszący wilgoć i cząsteczki pyłu powyżej poziomu kondensacji. W wyższych partiach atmosfery dochodzi przy tym do gwałtownego schłodzenia cząsteczek powietrza, a na styku gorących i zlodowaciałych warstw dochodzi do gwałtownych wyładowań.

Konsekwencje tego rodzaju burz są trudne do przewidzenia w warunkach trwających od tygodni pożarów - podkreślają eksperci z Australijskiego Biura Meteorologicznego.

W poniedziałek w Nowej Poludniowej Walii zginął jeden ze strażaków, gdy 10-tonowa ciężarówka znalazła się w oku ogniowego cyklonu - powiedział podczas sobotniej konferencji prasowej w Sydney komisarz Shane Fitzsimmons z komendy ochotniczej straży pożarnej dla obszarów wiejskich Nowej Południowej Walii.

Ryzyko pojawiania się chmur typu flammagenitus będzie rosło

Pojawianie się tego rodzaju chmur, które nieformalnie określane są też jako "pyrocumulusy", jest wynikiem ocieplenia klimatu - pisze Reuters i przypomina, że w raporcie za 2019 r. australijska rada ds. klimatu alarmowała, iż ryzyko pojawiania się nad Australią chmur typu flammagenitus będzie z roku na rok coraz wyższe.

Warunki pogodowe zmieniały się w ciągu weekendu na niekorzyść - podało w sobotę Australijskie Biuro Meteorologiczne. Porywisty południowy wiatr zmienił kierunek i wiał teraz w kierunku wybrzeża. Sprawia to, że sytuacja może być cięższa niż na Nowy Rok, gdy ludzie szukali schronienia przed ogniem na morskich plażach.

Pożary ogarniają coraz większe tereny, a władze apelują o ewakuację. Z danych opublikowanych w sobotę do południa wynikało, że w stanie Victoria było 16 groźnych pożarów wymagających ewakuacji ludności, a w stanie Nowa Południowa Walia - 12.

Premier rządu stanowego Victorii Daniel Andrews ocenił pożary jako wyjątkowo groźne. - To, że nie doszło do tragedii, wynika ze zdyscyplinowania ewakuowanych obywateli, którzy stosują się do poleceń służb - podkreślił.

Z kolei premier Nowej Południowej Walii Gladys Berejiklian zaapelowała do ludności o jak najszybszą ewakuację z terenów zagrożonych rozprzestrzeniającym się ogniem.

Zastępca komisarza ds. straży pożarnej w Nowej Południowej Walii Rob Rogers ostrzegł, że ogień może przemieszczać się "przerażająco szybko", a żar niesiony przez wiatr może wywołać nowe pożary lub powiększyć istniejące. - Niestety, prawdopodobnie stracimy domy, ale będziemy bardzo szczęśliwi i nazwiemy to sukcesem, jeśli nie stracimy życia - powiedział.

W szalejących od września pożarach zginęło łącznie 23 osoby, z czego 12 straciły życie w pożarach buszu i lasów w ubiegłym tygodniu.

Temperatura powyżej 40 st. C utrudnia walkę z pożarami

Skuteczną walkę z ogniem utrudniają wichury, towarzyszące pożarom i temperatura przekraczająca 40 stopni Celsjusza. W niektórych wypadkach straż pożarna nie będzie mogła skutecznie ratować zagrożonych.

W komunikacie ochotniczej wiejskiej straży pożarnej Nowej Południowej Walii wydanym w sobotę napisano: "niekiedy jest już za późno na ewakuację. Szukajcie jakiegoś schronienia na własną rękę, gdy zobaczycie, że ogień się przybliża".

Temperatura w okręgu metropolitalnym Sydney wynosiła w sobotę w południe 45 st. C, z rekordowym wynikiem w Penrith - 48,9 st. C. W Canberze osiągnęła 44 st. C po godz. 16 w sobotę (godz. 6 rano w Polsce). (PAP)

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Kolejny w tym roku pożar odpadów na terenie sortowni w Studziankach (29 lipca 2020)Pożar hałdy odpadów w Czartorii na Podlasiu (27 lipca 2020)Akt oskarżenia ws. pożaru odpadów w Jaworze (13 lipca 2020)Nagrody za informacje o podpaleniach lasów w Zachodniopomorskiem (09 lipca 2020)Na Syberii ogień zniszczył już ponad 300 tys. hektarów lasu (08 lipca 2020)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony