Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
23.01.2022 23 stycznia 2022

Awangardowa propozycja podatku węglowego w stanie Waszyngton

   Powrót       02 listopada 2016       Energia   

Mieszkańcy stanu Waszyngton będą 8 listopada głosować ws. podatku węglowego. Propozycja ma szansę na poparcie także konserwatystów, którzy nie traktują zmian klimatu zbyt priorytetowo. Jest bowiem neutralna budżetowo - tłumaczy PAP jej autor Yoram Bauman.

Dzięki nowemu podatkowi stan Waszyngton liczy na redukcję emisji CO2 o około 2 proc. rocznie, co przyczyni się do walki z ociepleniem klimatu. Ale argumentem, który może okazać się znacznie bardziej przekonujący - zwłaszcza dla konserwatywnych wyborców - jest to, że propozycja nie będzie generować żadnych nowych dochodów, natomiast środki uzyskane z podatku pozwolą zredukować dotychczasowe obciążenia podatkowe, głównie VAT-u.

Z tego właśnie powodu sprzeciwia się jej kilka organizacji lewicowych i ochrony środowiska. Wolałyby, by zyski z podatku węglowego szły np. na inwestycję w odnawialne źródła energii czy miejski transport.

- Dotychczas polityka klimatyczna była kojarzona z polityczna lewicą. Ale nasza propozycja od początku została pomyślana jako inicjatywa ponadpartyjna. Mamy poparcie parlamentarzystów z obu partii, Republikańskiej i Demokratycznej - mówi PAP ekonomista Yoram Bauman, autor Inicjatywy 732. ws. nowego podatku, która zostanie poddana pod głosowanie w stanie Waszyngton jednocześnie z odbywającymi się tego dnia wyborami prezydenckimi.

Najlepsza z najgorszych opcji

Propozycja zakłada nałożenie podatku na emisje CO2 generowane przez paliwa kopalne, jak ropa czy węgiel. Podatek rósłby stopniowo. Np. właściciel samochodu, który rocznie emituje około 5 ton emisji zapłaciłby w przyszłym roku około 75, a w 2018 roku 125 dolarów.

- Większość zysków z podatku poszłaby na redukcję (stanowego) VAT-u o około 1 punkt. Na tym skorzystają wszyscy - gospodarstwa domowe, biznes, lokalny rząd - powiedział Bauman. Ponadto propozycja zakłada zniesienie specjalnego podatku dla przemysłu oraz zwiększenie ulg podatkowych dla około pół mln najbiedniejszych rodzin w stanie w wysokości o około 1500 dolarów rocznie.

Z najnowszego sondażu wynika, że 42 proc. wyborców Waszyngtonu jest za, 37 przeciw, a 21 wciąż nie zdecydowało, jak zagłosuje ws. nowego podatku.

Przeciw, oprócz kilku grup lewicowych i środowiskowych, są też najbardziej zagorzali krytycy polityki klimatycznej po prawej stronie sceny politycznej, a także część biznesu, a zwłaszcza przemysł papierniczy i elektrownie oparte na węglu.

- Co ciekawe, kampanii przeciwko podatkowi węglowemu nie prowadzi stowarzyszenie producentów ropy. Mówią, że wspierają dobrze zaprojektowane rynkowe polityki. A w naszej ocenie ta propozycja taka właśnie jest - tłumaczy Bauman. - Myślę, że generalnie biznes wolałby, by nic się nie działo (w polityce klimatycznej), ale jeśli już coś ma być, to wolą nasze podejście. To dla nich najlepsza z najgorszych opcji.

Konserwatyści też mają dzieci i wnuki

Ocenił też, że coraz więcej konserwatystów "budzi się" ws. ocieplenia klimatu. - Mamy obowiązek dbać o klimat dla naszych dzieci i wnuków. A tak się składa, że i konserwatyści i ludzie biznesu mają dzieci i wnuki - powiedział.

- Myślę, że także w Polsce ludzie, którzy płacą podatki dochodowe, VAT i inne, inaczej spojrzeliby na propozycję podatku węglowego, gdyby zapytano ich, czy wolą płacić tamte podatki czy podatek węglowy - powiedział PAP Bauman. - Opcji, co zrobić z dochodami z podatku, jest wiele. Można by je przeznaczyć na rekompensaty dla przemysłu kopalnego oraz konsumentów, którzy musieliby płacić wyższe rachunki za prąd - zaznaczył.

Jeśli mieszkańcy stanu Waszyngtonu poprą podatek węglowy, będzie to pierwsza taka inicjatywa w całych USA. Podobny podatek istnieje już w kanadyjskiej prowincji Kolumbia Brytyjska. Natomiast stan Kalifornia prowadzi od 2012 roku system handlu emisjami CO2, podobny do tego obowiązującego w UE.

Zdaniem Baumana podatek węglowy doskonale nadaje się do wdrożenia na poziomie federalnym, w całym kraju. - Ale w Waszyngtonie DC (stołeczny Dystrykt Kolumbii) trudno o jakikolwiek postęp w tej sprawie - przyznał, wskazując na paraliżujące Kongres spory między Republikanami i Demokratami ws. polityki klimatycznej.

Z Waszyngtonu Inga Czerny (PAP)

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Prezydencja Francji w Radzie UE: jakie priorytety w ochronie środowiska? (31 grudnia 2021)Pracownicy i ochrona środowiska, to główne obszary działań CSR firm (17 grudnia 2021)Tylko technologia może nas uratować. Zmniejszenie emisyjności ciepłownictwa okiem praktyka (15 grudnia 2021)Emisje z transportu: czas na zmianę paradygmatu (03 grudnia 2021)Przyszłość rolnictwa pod znakiem zapytania? Pilnie potrzebna redukcja emisji GHG w sektorze (02 grudnia 2021)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony