Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
03.10.2022 03 października 2022

Bałtyk jest dotknięty globalnym ociepleniem

   Powrót       08 września 2022       Ryzyko środowiskowe   

Podnoszenie się poziomu wody wynika ze wzrostu temperatury, która topi czapy polarne. Wzrost średniej rocznej temperatury w XXI wieku ma wynieść od 1 do 5 stopni Celsjusza. Zmiana o 1-1,5 stopnia jest określana przez klimatologów jako optymistyczny scenariusz. Ocieplenie powietrza o 5 stopni powoduje, że pod wodą znajdą się chociażby Żuławy, Gdańska Starówka i Świnoujście, a Hel będzie wyspą. Dodatkowo, jak zaznacza Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, otoczenie Bałtyku ociepla się szybciej niż inne akweny. Od połowy XIX do końca XX wieku globalnie temperatura rosła o 0,05 st. C na 10 lat, tymczasem w odniesieniu do Bałtyku to 0,08-0,11 st. C.

Cieplej + mniej soli + mniej tlenu = 14% martwych stref

Do poważnych problemów Morza Bałtyckiego należy też systematyczny spadek zasolenia oraz tzw. eutrofizacja, która oznacza nadmierne użyźnienie, zabójcze dla morza. Do wody dostają się związki azotu i fosforu, które odżywiają glony i sinice. Później obumierające organizmy rozkładają się na dnie, zużywając tlen, co powoduje, że przybywa bakterii beztlenowych, kontynuujących rozkład i produkujących szkodliwy siarkowodór. Tak powstają martwe strefy, które stanowią w Bałtyku już 14% obszaru morza. Deficyt tlenu, słodka woda napływająca z rzek i coraz mniej intensywna wymiana z Morzem Północnym rysują przed Bałtykiem perspektywę słodkiego akwenu, co byłoby ogromnym środowiskowym zaburzeniem.

Młode morze, które bywa jeziorem

Morze Bałtyckie jest jednym z najmłodszych akwenów Oceanu Atlantyckiego. Powstało 12 tysięcy lat temu, zmieniając potem parokrotnie swój charakter. We wczesnym okresie Bałtyk stracił kontakt z Oceanem i stał się Bałtyckim Jeziorem Lodowym. Topnienie lodowca podniosło poziom wody i akwen połączył się z Morzem Północnym – naukowcy nazywają ten okres Morzem Yoldiowym. Po ustąpieniu zlodowacenia znowu morze straciło połączenie z Atlantykiem, zyskując miano Jeziora Ancylusowego. Dopiero 4-8 tysięcy lat temu Bałtyk przybrał kształt, zbliżony do dzisiejszego. Znowu połączył się z Morzem Północnym, a napływ wód oceanicznych podniósł zasolenie, rozwijając faunę i florę słonowodną. Okres Morza Litorynowego około 4 tysięcy lat temu przeszedł w stadium Morza Mya, którego charakterystyczną cechą jest obniżone zasolenie. Dziś wynosi ono 3-8 promili na kilogram wody. Tymczasem w Morzu Śródziemnym to 39, a w oceanie 35 promili. Jeśli nie uda się powstrzymać szkodliwych procesów w wodach Bałtyku, kiedyś morze otrzyma kolejną nazwę, niewykluczone, że ponownie jako jezioro.

Czytaj: Powody, dla których czas rozwiązać problem broni chemicznej w Bałtyku

Źródło: ProScience

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Kanał przez Mierzeję Wiślaną otwarty. To nie koniec inwestycji za 2 mld zł (19 września 2022)Czy polska nauka jest gotowa na rozwój offshore? (09 września 2022)Kraje Morza Bałtyckiego siedmiokrotnie zwiększą moc morskich elektrowni wiatrowych (01 września 2022)Sztum inwestuje w GOZ (29 lipca 2022)Silne partnerstwa szansą na zbudowanie zielonej potęgi Polski na Bałtyku (23 czerwca 2022)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony