Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
25.07.2021 25 lipca 2021

Biopaliwo prosto z sadu

Gałęzie obcinane z drzew owocowych opłaca się wykorzystywać jako biopaliwo. To znaczy, że sadownicy mogą zarabiać nie tylko na owocach, ale i odpadach, które zwykle stanowią problem - wynika z badań prowadzonych w ramach projektu Europruning.

   Powrót       24 lutego 2016       Zrównoważony rozwój   

Z polskich sadów, z samych tylko przycinek można co roku pozyskać do 1 mln ton paliwa w postaci drewna - wynika z oszacowania dr inż. Arkadiusza Dyjakona z Instytutu Inżynierii Rolniczej na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu. Chodzi o gałęzie, które pozostają po tzw. prześwietleniach czy wiosennych przycinkach, wykonywanych w ramach pielęgnacji drzew, usuwania chorych gałęzi, robienia miejsca dla nowych. Takie gałęzie są zwykle traktowane jako odpad - sadownicy często usuwają je z sadu i spalają na pryzmie. - To marnowanie energii - ocenia ekspert z UPWr.

Z 1,5 t biomasy drzewnej jest tyle energii, co z tony węgla

Zdaniem ekspertów o wiele lepszym pomysłem jest wykorzystanie takich gałęzi jako biopaliwo. Opłacalność rozwiązania oceniana jest w ramach projektu Europruning, realizowanego w 7 Programie Ramowym Komisji Europejskiej. W projekcie, którego koordynatorem jest hiszpański instytut badawczy CIRCE (Centro de Investigacion de Recursos y Consumos Energeticos), uczestniczą instytucje z siedmiu krajów Europy. Z Polski są to Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu i Przemysłowy Instytut Maszyn Rolniczych w Poznaniu.

W ramach projektu wykazano, że takie biopaliwo jest wartościowo bardzo zbliżone do litego drewna. - Z 1,5 tony biomasy mamy energii tyle, co z tony węgla. To duży potencjał, którego nie można marnować – podkreśla dr Dyjakon.

Jak szacuje, z każdego hektara sadu można pozyskać średnio ok. 3,5 tony gałęzi z przycinek, co oznacza ok. 2 ton suchej masy organicznej. Ilość pozyskiwanej biomasy w danym sadzie zależy m.in. od wieku sadu, odmiany jabłoni, liczby nasadzeń, sposobu prowadzenia sadu; tego, czy sad jest tradycyjny, czy intensywny.

Sady w Polsce, wśród których dominują jabłoniowe, obejmują również śliwy, brzoskwinie, czereśnie, wiśnie i in., zajmują łącznie powierzchnię ponad 350 tys. ha.

Dodatkowo należy uwzględnić materiał pozyskany przy okazji wymiany nasadzeń w sadach. W zależności od cyklu prowadzenia, co 10-30 lat następuje całkowita wymiana drzew. Sadownicy wyrywają wszystko z korzeniami i robią nowe nasadzenie. Jeśli masę tego drewna podzielić przez okres eksploatacji danego sadu – okazuje się, że z każdego hektara zyskujemy rocznie dodatkowo ok. 1,5 tony biomasy. To daje średnio 5 ton masy świeżej z hektara, czyli ok. 3-3,5 tony masy suchej.

- Warto podkreślić, że sadownik i tak musi to zebrać. Jednak dotychczas nie miał często z tego dodatkowych, wymiernych korzyści finansowych - zauważa ekspert.

Biomasa dla kotłowni, szkół, małych osiedli

Jednym z efektów projektu Europruning jest prototyp maszyny do "paczkowania" ściętych gałęzi w baloty - duże wałki podobne jak te, w które pakuje się słomę. Maszynę opracował Przemysłowy Instytut Maszyn Rolniczych w Poznaniu we współpracy z UPWr, modernizując maszynę do słomy. Baloty z gałęzi można wykorzystać w kotłach większych niż domowe. Ich odbiorcami mogą być lokalne kotłownie, szkoły, urzędy czy małe osiedla o niskiej zabudowie, posiadające własną instalację cieplną.

W ramach projektu powstała też technologia zaproponowana przez partnera z Włoch (Instytut badawczy CRA-ING), która pozwala za jednym przejazdem w sadzie zebrać i przetworzyć gałęzie do postaci zrębków - do wykorzystania z kolei w kotłach z automatycznym podawaniem paliwa, np. w domach jednorodzinnych.

- Z rozpoznania przeprowadzonego na rynku sadowniczym wynika, że tylko jeden sadownik w Polsce profesjonalnie i z zastosowaniem maszyny balotującej, zbiera i sprzedaje gałęzie do lokalnej ciepłowni. Zainwestowane pieniądze w taką technologię wykorzystania gałęzi ze ścinek drzew owocowych powinny się zwrócić po około 4-5 latach; to bardzo dobry wynik – mówi dr Dyjakon. - Szkoda, że zainteresowanie takim sposobem zagospodarowania biomasy sadowniczej nie jest jeszcze duże. To tani surowiec energetyczny. Wystarczyłoby, żeby lokalnie sadownicy i odbiorca (ciepłownia) się porozumieli, a korzyści środowiskowe, ekonomiczne i społeczne są oczywiste - dodaje.

Biomasę opłaca się wykorzystywać lokalnie

Należy jednak podkreślić, że opłacalność wykorzystania biomasy z sadów jako paliwa zależy w dużej mierze od lokalnego rynku. Trzeba zawsze przeprowadzić tzw. studium przypadku. - Na pewno nie opłaca się wozić biomasy na dalsze odległości, powyżej 50-100 km od miejsca jej pochodzenia. Chociaż ostatecznie o wszystkim i tak decyduje rynek energetyczny i ceny paliw. Na wstępie trzeba jednak przeprowadzić analizę: oszacować swój potencjał pod kątem ilości możliwej do pozyskania biomasy sadowniczej. Po drugie - sprawdzić, czy na rynku lokalnym jest potencjalny odbiorca - kotłownia, która może być zasilana balotami albo zrębkami. Dopiero wtedy można rozważać kupno maszyny, przygotowanie biznesplanu czy poszukiwanie partnerów (innych sadowników dla zwiększenia potencjału i obniżenia kosztów inwestycyjnych), by wspólnie kupić maszynę - opowiada dr Dyjakon.

Dodaje, że użycie gałęzi z sadów do produkcji ciepła oznacza wzrost wykorzystania energii odnawialnej i lokalnego potencjału energetycznego, co dobrze wpisuje się w zrównoważony rozwój gmin i ochronę środowiska.

Projekt zakończy się w lipcu 2016 r. Więcej informacji na stronie projektu.

Źródło: PAP Nauka w Polsce

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Spalanie biomasy w centrum klimatyczno-środowiskowej uwagi, czyli rewizja dyrektywy RED II (16 lipca 2021)Wytwarzanie energii z małych instalacji OZE w 2020 r. – kolejny „zielony” raport URE (06 maja 2021)Ciechanów: Powstanie elektrociepłownia na biomasę z turbiną parową (21 kwietnia 2021)Instalacja produkcji ciepła z biomasy w Jedliczu z dofinansowaniem (12 kwietnia 2021)URE rozwiewa wątpliwości interpretacyjne wokół definicji drewna energetycznego (07 kwietnia 2021)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony