Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
05.12.2022 05 grudnia 2022

Ewolucja ustawy o OZE

Kontrola energetyki prosumenckiej oraz wprowadzenie przedziałów taryf gwarantowanych dla niektórych mikroinstalacji OZE - to główne założenia projektu nowelizacji ustawy o OZE, przedstawionego przez Ministerstwo Gospodarki.

   Powrót       15 maja 2015       Energia   

Jak powiedział w piątek wiceminister gospodarki Jerzy Pietrewicz, proponowane zmiany są "dobre dla rynku, jego uczestników i dla regulatora, bowiem ograniczają obszar niepewności". Jego zdaniem większość proponowanych zmian ma charakter jedynie porządkujący. - Nie wprowadzamy żadnych elementów, które jakościowo zmieniałyby rynek OZE - zapewniał.

Prace nad nowelizacją przyjętej przez Sejm 20 lutego br. ustawy o OZE resort gospodarki zapowiedział już tydzień po podpisaniu jej przez prezydenta Bronisława Komorowskiego. Ustawa o OZE jest kluczowa z punktu widzenia rozwoju rynku odnawialnych źródeł energii w Polsce. Jej najważniejsze zapisy dotyczą wprowadzenia nowego systemu wsparcia tego rodzaju energetyki. Chodzi przede wszystkim o aukcje OZE i system taryf gwarantowanych dla mikroinstalacji. Nowelizowane są zapisy dotyczące wysokości taryf gwarantowanych dla prosumentów.

Obawa o nielegalne wsparcie

Ustawa wprowadziła obowiązek zakupu energii od mikroproducenta po stałej - przez 15 lat - cenie. Dla energii wiatrowej, słonecznej i hydroenergii o mocy do 3 kW to 75 gr za 1 kWh. O mocy od 3 kW do 10 kW dla energii pochodzącej z biogazu rolniczego to 70 gr za 1 kWh, biogazu z surowców pochodzących ze składowisk odpadów 55 gr za 1 kWh, biogazu pozyskanego z oczyszczalni ścieków - 45 gr za 1 kWh oraz dla hydroenergii, energii z wiatru i słońca - po 65 gr za 1 kWh.

Opinia GreenPeace i WWF

Zamiast doprecyzować poprawkę od strony technicznej, tak, by była ona przyjazna dla obywatela, ministerstwo dodało szeroko zakrojony system kontroli i kar, jakby każdy Polak miał na celu tylko i wyłącznie okradanie państwa. Właściciel mikroinstalacji będzie musiał dokonywać skomplikowanych wyliczeń należnego mu poziomu wsparcia oraz ma być kontrolowany niczym potencjalny złodziej.
Ekspertka ds. energii odnawialnej Greenpeace Polska Anna Ogniewska

Trudno nazwać go systemem taryf gwarantowanych - jedyne co gwarantuje, to inwigilacja i strach przed urzędnikiem. Niepewność ceny odbioru (prądu wyprodukowanego w mikroinstalacji - PAP) może też prowadzić do utrudnienia dostępu do kredytów i niskooprocentowanych pożyczek bankowych, co znów może spowodować, że mikroinstalacje dostępne będą tylko dla zamożnych Polaków.
Ekspert rynku energii WWF Polska, Tobiasz Adamczewski

Jak napisał resort w uzasadnieniu do nowelizacji, wsparcie dla prosumentów nie może być nadmierne i prowadzić do zbyt dużych korzyści, gdyż w takim przypadku nie będzie zgodne z przepisami Unii Europejskiej.

Jeśli Komisja Europejska stwierdzi, że pomoc była udzielona nielegalnie, może nakazać zwrot otrzymanego wsparcia, co miałoby bardzo negatywne skutki dla wszystkich beneficjentów - zauważyło MG.

Specjalny algorytm i nowe obowiązki URE

Jedną z zasadniczych zmian zaproponowanych w roboczym projekcie nowelizacji jest wprowadzenie przedziału taryf gwarantowanych dla niektórych technologii OZE, szczególnie dla fotowoltaiki. Np. właściciel instalacji 3kW (dla domu jednorodzinnego) może otrzymać taryfę gwarantowaną w wysokości od 64 gr/kWh do 75 gr/kWh. Jeśli chciałby jednak wsparcia wyższego niż 64 gr/kWh - bo przy niższej taryfie nie zwróci mu się inwestycja w panel słoneczny - musi to uzasadnić wyliczając na podstawie specjalnego algorytmu i pod groźbą kary podpisać oświadczenie, że taka stawka jest konieczna.

Czy jest to zgodne z prawdą, sprawdzą pracownicy Urzędu Regulacji Energetyki. Resort chce, by mieli oni prawo do kontroli dokumentacji, ale także budynków i pomieszczeń należących do prosumentów. Jak mówił w piątek dyrektor departamentu energii odnawialnej w MG Janusz Pilitowski, kontrole URE będą przeprowadzane "jedynie w uzasadnionych przypadkach" i będą miały charakter "wybiórczy". Jak dodał, w proponowanych rozwiązaniach chodzi o to, by publiczne pieniądze na wsparcie dla mikroproducentów energii były wydawane zgodnie z zasadami pomocy publicznej.

Nowe uregulowania wynikające z projektu nowelizacji mają też pomóc w rejestracji i inwentaryzacji mikroinstalacji na rynku. Urząd Regulacji Energetyki zostanie zobowiązany do podawania liczby tych urządzeń, by wiedzieć, kiedy granice przyłączenia (300 MW instalacji do 3 kW i 500 MW instalacji do 10 kW) zostały osiągnięte. Kolejny zapis wskazuje, ile maksymalnie energii elektrycznej sprzedawca zobowiązany (operator sieci dystrybucyjnych) odkupi od mikroinstalacji w ciągu roku.

W projekcie nowelizacji zmieniła się również stawka netto opłaty OZE, którą ponoszą odbiorcy energii elektrycznej. W 2016 r. opłata ta miała wynieść 2,51 zł za 1 MWh, resort proponuje, by było to 4,01 zł za 1 MWh. (PAP)

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Zmiany w sprawozdaniach dla małych instalacji OZE (30 listopada 2022)Tańszy prąd nie tylko dla wodociągów. Do 30 listopada czas na złożenie oświadczenia (24 listopada 2022)Francja: Obowiązek pokrycia parkingów panelami słonecznymi coraz bliżej (18 listopada 2022)Prezydent podpisał ustawę znoszącą obligo giełdowe dla sprzedaży energii elektrycznej (17 listopada 2022)Projekt ustawy o inwestycjach w elektrownie szczytowo-pompowe w konsultacjach (08 listopada 2022)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony