Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
14.08.2022 14 sierpnia 2022

Innowacje w offshore poszukiwane, podobnie jak lokalni dostawcy

Wznoszenie morskich farm wiatrowych to kompleksowy proces. Tutaj liczą się kompetencje i jeszcze raz kompetencje, zaś wśród deweloperów trwa ciągły wyścig na innowacje. O pływających farmach wiatrowych, local content oraz planach inwestycyjnych Ocean Winds w Polsce mówi Kacper Kostrzewa.

   Powrót       05 sierpnia 2022       Energia       Artykuł promocyjny   
Kacper Kostrzewa
Project Director morskiej farmy wiatrowej BC-Wind, realizowanej przez Ocean Winds.

Teraz Środowisko (TŚ): W jaki sposób międzynarodowe doświadczenia mogą pomóc w budowaniu offshoru na polskim Bałtyku?

Kacper Kostrzewa (KK): Im większe doświadczenie firmy w danej branży, tym lepiej – to uniwersalna zasada, która sprawdza się w każdym sektorze gospodarki, jednak w przypadku branży morskiej energetyki wiatrowej (MEW) jest wprost nie do przecenienia. Przypomnę tylko, że Ocean Winds został stworzony przez dwóch światowych liderów branży energetycznej: EDPR i ENGIE oraz znajduje się w ścisłej czołówce największych deweloperów MEW na świecie. Dzięki naszym sponsorom mamy bardzo silne zaplecze i działamy na  rynkach w Europie, Azji i Ameryce Północnej. Z każdego z nich czerpiemy wiedzę i doświadczenie. Z trzema projektami o mocy 950 MW już w fazie operacyjnej, szczególnie bliski jest nam rynek brytyjski, który z dużym sukcesem zbudował local content. Dlatego też, w projekcie BC-Wind, wspieramy się doświadczeniami kolegów z Wielkiej Brytanii jak skutecznie budować łańcuch dostaw. Zachęcamy polskie firmy do aktywnego uczestnictwa i współpracy z nami. Warto pamiętać, że sprawdzona współpraca na jednym rynku, może zaprocentować nowymi zleceniami przy kolejnych projektach na innych rynkach. Budujemy globalną bazę dostawców, co de facto wygląda w ten sposób, że po zweryfikowaniu dostawcy na jednym rynku, może on uczestniczyć w postępowaniach przetargowych na innych rynkach.

TŚ: Jakie Ocean Winds ma aspiracje na drugą fazę rozwoju MEW na Bałtyku?

KK: Ambicje mamy duże, a nasz aktualny projekt, BC-Wind o mocy około 400 MW, zdecydowanie nie wyczerpuje naszych aspiracji na Bałtyku. Nasi sponsorzy złożyli wnioski na 9 z 11 pozwoleń lokalizacyjnych na Bałtyku w drugiej fazie. Mamy wszelkie potrzebne doświadczenie, zespół i kompetencje by rozwijać kolejne projekty w Polsce.

TŚ: Czy także lądowe farmy wiatrowe są przedmiotem Państwa zainteresowania?

KK: Lądowe farmy wiatrowe z sukcesem rozwijają nasi sponsorzy EDPR i ENGIE, natomiast Ocean Winds ukierunkowany jest wyłącznie na morską energetykę wiatrową. Ocean Winds została utworzona w 2019 roku, aby prowadzić działalność w zakresie morskiej energetyki wiatrowej, będąc spółką celową dla morskiej energetyki wiatrowej obu sponsorów. Bycie dedykowanym offshore wind jest jedną z naszych głównych sił, ponieważ pozwala nam skupić naszą wiedzę, inwestycje i innowacje na jednym temacie.

TŚ: Jak ocenia Pan rynek pracy energetyki wiatrowej na dziś? Czy łatwo jest znaleźć ludzi do pracy w tym sektorze?

KK: Rekrutacje w sektorze morskiej energetyki wiatrowej są bardziej skomplikowane, ponieważ w Polsce jest to zupełnie nowy rynek. Istnieją jednak pokrewne dziedziny, z których możemy czerpać specjalistów i staramy się to robić. Angażujemy się także w kształcenie kadr. W projekcie BC-Wind mamy bardzo dobrze wykwalifikowanych pracowników, m.in. Polaków, którzy zdobywali doświadczenie na innych rynkach, a teraz wracają do kraju po to, by wspierać rozwój offshore wind na polskim Bałtyku. Międzynarodowe środowisko i kultura pracy Ocean Winds jest niewątpliwie dużym atutem i zwiększa naszą konkurencyjność również na rynku pracy.

TŚ: Jaki jest poziom local content dla projektu BC-Wind w Polsce?

KK: Dla naszego projektu BC-Wind przewidujemy lokalny udział w łańcuchu dostaw między 20 a 30 proc. Natomiast w zależności od tego, kiedy i jak będzie się rozwijała druga faza MEW, chcielibyśmy ten współczynnik sukcesywnie zwiększać. Niestety widzimy też istotne zagrożenie w postaci ciągłości popytu, tzn. polskie firmy, które podejmują wysiłek przystosowania się do pracy w tej branży, muszą mieć zagwarantowaną stabilność kolejnych zamówień. Bez stabilnej podaży kolejnych projektów trudno oczekiwać od dostawców, że będą ukierunkowywali się na offshore wind.

TŚ: Z uwagi na fakt, że potrzebne są szczególne kompetencje, początkowo krajowe firmy mogą pełnić rolę raczej podwykonawców, a nie głównych wykonawców. Czy Ocean Winds współpracuje również z polskimi naukowcami?

KK: Ocean Winds stawia na innowacje. Przy morskiej farmie wiatrowej BC-Wind mamy duże plany współpracy naukowo-badawczej z polskimi firmami dysponującymi wysoko wykwalifikowaną kadrą inżynierską. Wspólnie pracujemy nad potencjalnymi rozwiązaniami dla naszych projektów, które docelowo moglibyśmy adaptować też na innych rynkach.

Dość powiedzieć, że jesteśmy pierwszym deweloperem, który uczestniczył w rozwoju, budowie, a obecnie eksploatacji pierwszej w Europie pływającej farmy wiatrowej - WindFloat Atlantic. Jest to nasz projekt pływających fundamentów zlokalizowany w Portugalii, który obecnie znajduje się już w fazie operacyjnej.

TŚ: Jakie są główne zalety pływającej farmy wiatrowej?

KK: Głównym powodem, dla którego firmy decydują się na wznoszenie pływających farm wiatrowych jest możliwość instalowania ich na większych głębokościach. Pozwala to na zagospodarowanie obszarów, które dotąd były niedostępne właśnie ze względu na głębokość przekraczającą możliwość zastosowania np. fundamentów monopalowych. Te konstrukcje są instalowane na nabrzeżu, a następnie holowane do miejsca docelowego, co jest dużym ułatwieniem. Ma również mniejszy wpływ na krajobraz, ponieważ farmy wiatrowe są zlokalizowane coraz dalej i dalej poza linią horyzontu.

TŚ: Czy pandemia, a teraz także konflikt zbrojny w Ukrainie w istotny sposób wpłynęły na funkcjonowanie Ocean Winds?

KK: Pandemia była dla nas dużym wyzwaniem głównie dlatego, że był to okres, w którym rozpoczynaliśmy działalność jako Ocean Winds w latach 2020. Udało nam się jednak dotrzeć do 380 dostawców na całym świecie i podwoić nasze portfolio. Ponadto byliśmy w trakcie budowy naszego największego projektu w Moray Firth w Szkocji: Moray East. Dzięki wykorzystaniu innowacyjnych sposobów pracy, w tym wdrożeniu nowych procedur BHP oraz przyjęciu bardziej dynamicznego i elastycznego schematu pracy, zespół budowlany był w stanie odpowiednio zarządzać ryzykiem, zapewniając jednocześnie, że koszty i czas nie uległy znacznemu pogorszeniu. Ostatecznie jednak pandemia nie zdołała pokrzyżować naszych planów. Jeśli chodzi o konflikt zbrojny na Ukrainie, uważam, że miał w większym stopniu wpływ na  podejście do transformacji energetycznej, niźli na kondycję naszej firmy. Liczę, że będzie to silny asumpt do skierowania polityki państwa na tory odnawialnej energii.

Artykuł powstał we współpracy z Ocean Winds.

Teraz SamorządWięcej treści dotyczących samorządów w zakładce Teraz Samorząd.

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

NIK: O rozwoju polskiego offshore mówi się od dwóch dekad… ale farm brak (29 lipca 2022) Czy System Ograniczenia Kosztów Energii (SOKE) to odpowiedź na bolączki prosumentów? (29 lipca 2022)Raport: Tylko w 2021 r. wydano odmowy warunków przyłączenia do sieci na łączną moc 15 GW (20 lipca 2022)Baltic Power podpisuje kontrakt na transport i montaż morskich turbin wiatrowych (19 lipca 2022)LCOE, czyli IRENA o kosztach energii w 2021 r. (18 lipca 2022)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony