
Krakowski Alarm Smogowy i Polski Alarm Smogowy
Teraz Środowisko: Co Krakowski Alarm Smogowy ma do roboty latem? Jak przedstawia się problem zanieczyszczenia powietrza w porównaniu z okresem grzewczym?
Jakub Jędrak: W lecie poziom zanieczyszczeń powietrza, w szczególności benzo[a]pirenem i pyłem zawieszonym, jest zdecydowanie niższy niż w sezonie grzewczym. Wiąże się to oczywiście z faktem, że za większość emisji obu w.w. zanieczyszczeń odpowiadają piece i kotły domowe.
Niemniej, w lecie wciąż mamy do czynienia z zanieczyszczeniami pochodzącymi z transportu (tlenki azotu, pył zawieszony oraz powstający w słoneczne dni w reakcjach fotochemicznych ozon) i zanieczyszczeniami przemysłowymi. W niektórych miejscach występują też bardzo specyficzne źródła zanieczyszczeń, np. tląca się hałda w Zabrzu.
Tak czy inaczej, poza sezonem grzewczym (zwanym przez nas po prostu "sezonem") mamy dalej pełne ręce roboty, nawet przebywając daleko od domu, na urlopie.
TŚ: Nad czym zatem Państwo pracujecie? Czy nowy sezon grzewczy ma szansę być już dużo zdrowszy dla mieszkańców Krakowa niż poprzednie sezony?
JJ: Nasze działania są uzależnione od wielu czynników, np. od tego, jaka będzie decyzja Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie legalności zakazu stosowania paliw stałych w Krakowie, a także, jakie będą losy poprawki (1)do artykułu 96 ustawy Prawo ochrony środowiska.
Tak czy inaczej, istnieje pewna pula działań (np. działania edukacyjne, zbieranie i opracowywanie informacji na temat wpływu zanieczyszczeń na zdrowie, oraz pomiary stężeń zanieczyszczeń w dzielnicach Krakowa nie objętych monitoringiem powietrza), którymi zajmujemy się i będziemy zajmować się nadal, niezależnie od wyniku procesów legislacyjnych.
To, jaki będzie - jeśli chodzi o jakość powietrza - najbliższy sezon, wciąż najbardziej zależy od pogody. Łagodna zima, z dużą ilością wietrznych dni (najlepiej z silnym wiatrem, np. tzw. halnym) będzie wiązała się ze znacznie niższymi poziomami stężeń szkodliwych substancji niż np. w przypadku występowania silnych mrozów i zdarzających się często w takim przypadku tzw. "zgniłych wyżów", kiedy to stężenia zanieczyszczeń osiągają bardzo wysokie poziomy.
TŚ: A jak upały wpływają na utrzymywanie się zanieczyszczeń nad miastami?
JJ: Jak wspomniałem wcześniej, przy dużym nasłonecznieniu często mamy problem z przekroczonymi stężeniami reaktywnej odmiany alotropowej tlenu - ozonem. Również brak wiatru sprzyja występowaniu stosunkowo wysokich stężeń innych zanieczyszczeń, w szczególności w pobliżu ruchliwych ciągów komunikacyjnych.
TŚ: Czy powszechny w Polsce zwyczaj grillowania ma jakikolwiek wpływ na smog?
JJ: Ciekawe pytanie. Lokalnie, w sąsiedztwie grilla, jakość powietrza może być bardzo zła. Globalnie, wydaje mi się, że wpływ grillowania na jakość powietrza w mieście jest pomijalny, ale nie znam żadnych badań na ten temat. Niemniej, warto zaznaczyć że potrawy z grilla mogą zawierać (i zwykle zawierają) znaczne ilości rakotwórczych i mutagennych związków z grupy wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych, do których należy np. wspominany wyżej niesławny benzo[a]piren.
TŚ: Takie jest Pana zdanie na temat projektu ustawy antysmogowej? Czy czuje Pan, że głos KAS miał wpływ na przebieg procesu legislacyjnego?
JJ: Zdaniem wszystkich członków Krakowskiego i Polskiego Alarmu Smogowego, uchwalenie poprawki do artykułu 96 ustawy Prawo ochrony środowiska dającej samorządom możliwość ustalania jakości paliw stałych oraz norm emisyjnych dla urządzeń grzewczych jest absolutnie kluczowym i niezbędnym krokiem, bez którego nie ma szans na poprawę jakości powietrza w naszym kraju.
Treść poprawki jest jednym z postulatów Polskiego Alarmu Smogowego. Chciałbym jednak zaznaczyć, że o zmiany prawne, o których mowa, apelowały również władze samorządowe, między innymi gminy z terenu Małopolski, a także Stowarzyszenie Gmin Uzdrowiskowych RP.

Dziennikarz