Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
17.06.2021 17 czerwca 2021

Korolec: Od COP19 dyskusja o zmianach klimatu spokojna i pragmatyczna

Zeszłoroczna konferencja klimatyczna COP19 w Warszawie była przełomem w dyskusji na temat zmian klimatu, gdyż dzięki niej debata wyszła poza emocje, stała się bardziej pragmatyczna i zorientowana na cel - uznał wiceminister środowiska Marcin Korolec.

   Powrót       21 listopada 2014       Powietrze i klimat   

Tym celem jest globalne porozumienie klimatyczne. Ma zostać zawarte na konferencji COP21 w Paryżu równo za rok.

Zdaniem Korolca, pełnomocnika polskiego rządu ds. polityki klimatycznej, COP19 w Warszawie do negocjacji dotyczących globalnego porozumienia klimatycznego wniósł spokój, włączył do niego wszystkie strony i wyznaczył ramy prac.

To był najlepszy COP w historii 19 COP-ów - powiedział wiceminister. Po pierwsze przysłużyliśmy się wspólnocie międzynarodowej w dyskusjach na temat klimatu, a po drugie (...) był w jakimś sensie przełomowy w naszej dyskusji wewnętrznej. I mam wrażenie, że ostatnio nasze dyskusje publiczne i ton tej dyskusji na tematy klimatyczne nareszcie zaczyna wchodzić na jakieś normalne tory, mniej emocjonalne, bardziej pragmatyczne, bardziej zorientowane na cel - tłumaczył.

Za 10 dni Lima

Korolec otworzył w piątek w Warszawie konferencję "Z Warszawy do Paryża przez Limę". Jej uczestnicy podsumowali m.in. polskie przewodnictwo Konferencji Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych ds. Zmian Klimatu, które rozpoczęło się przed rokiem na szczycie COP19 i zakończy się za 10 dni wraz z rozpoczęciem COP20 w Limie.

Wyjaśnił, że zobowiązanie państw, aby same określały swój wkład w globalne działania na rzecz klimatu, jest najlepszym sposobem prowadzącym do zawarcia porozumienia globalnego. To państwa będą przynosiły swoje najlepsze rozwiązania, najlepsze ze względu na interes ogólny i interes własny - powiedział Korolec. Wskazał, że wkłady poszczególnych państw powoli się krystalizują: przywódcy UE uzgodnili na październikowym szczycie w Brukseli, że UE ograniczy emisje CO2 o co najmniej 40 proc. do 2030 r. względem roku 1990, wkrótce potem USA i Chiny złożyły swoje deklaracje dotyczące emisji CO2.

Zgadzam się, że umowa (globalna) nie jest celem, tylko środkiem. Lecz bez tej umowy będzie na pewno gorzej. Nie wiem, czy będzie ona na miarę potrzeb, ale na pewno będzie na miarę możliwości - podkreślił Korolec.

Duża rola miast

Wiceminister zwrócił uwagę, że w trakcie konferencji w Warszawie po raz pierwszy ważne miejsce w dyskusji na temat klimatu zabrały władze miast i przedstawiciele biznesu. Te rozwiązania na poziomie miejskim naprawdę mogą się w znacznym stopniu przysłużyć do poprawy nie tylko spraw klimatycznych, ale jakości życia i aspektów zdrowotnych - podkreślił.

Korolec wskazał także, że również w Polsce w miastach podejmuje się szereg działań prośrodowiskowych: Gdynia, Częstochowa i Warszawa modernizują tabor transportu publicznego, istnieje szereg nowych inicjatyw związanych z oświetleniem miejskim, trwa bardzo ważna debata dotycząca jakości powietrza i tego, czy powinno się zakazywać palenia węglem w domowych piecach w miejscowościach szczególnie narażonych na skutki palenia węglem np. ze względu na warunki geograficzne. Aspekty klimatyczne i zdrowotne jakości powietrza, to jest obszar, w którym musimy bardzo poważnie dyskutować - podkreślił wiceminister.

Obecny na konferencji wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski zauważył natomiast, że w debacie na temat zmian klimatycznych dotychczas dominowały wątki działań państwowych, zmierzających do redukcji negatywnych skutków zmian klimatu, czy przeciwdziałania tym zmianom w dłuższej perspektywie. Tymczasem na COP19 w Warszawie udało się mocniej zaakcentować to, że od władz miast zależy bardzo wiele, również dlatego, że to w miastach dziś żyje większość ludzi na świecie i że to miasta zużywają większość energii w skali całego globu.

Globalne decyzje na poziomie lokalnym

Dyrektor departamentu energii i zmian klimatu Konfederacji Lewiatan Daria Kulczycka przytoczyła tezę amerykańskiego politologa Benjamina Barbera, zgodnie z którą rządy państw są zbyt słabe, by rozwiązywać problemy globalne i należy szukać rozwiązań na poziomie lokalnym. Powiedziała, że rola samorządów i społeczności lokalnych będzie decydująca, jeśli chodzi o zmiany klimatu.

O celach umowy klimatycznej przypomniał Tomasz Chruszczow, radca w resorcie środowiska. Negocjacje i cały proces klimatyczny są po to, żeby świat zaczął umieć rozwijać się w sposób zrównoważony, w taki sposób, który pozwoli tej rosnącej liczbie ludności żyć w swoich krajach, rozwijać te kraje i rozwijać siebie (...), żeby być szczęśliwym u siebie, żeby nie wędrować przez Saharę do Europy - powiedział. Przypomniał, że na Ziemi dziś żyje 7,5 mld ludzi, w 2050 będzie to 9 mld, a pod koniec stulecia niektóre prognozy mówią o 15 mld ludzi na planecie. Znacząca ich większość będzie żyła w miastach - dodał.

Zdaniem Chruszczowa to właśnie miasta staną się miejscem, gdzie trzeba będzie rozwiązywać większość problemów związanych z adaptowaniem się do zmian klimatu, związanych z uzyskiwaniem satysfakcjonującego poziomu życia. (PAP)

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Czy region bełchatowski załapie się na środki z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji? (10 czerwca 2021)Już 16 czerwca Webinarium „Geopolityka energetyczna i klimatyczna z perspektywy Francji i Polski” (09 czerwca 2021)Bez znajomości prawa ochrony środowiska nie można dziś podejmować racjonalnych decyzji biznesowych (09 czerwca 2021)Powołanie Pełnomocnika do spraw międzynarodowej współpracy klimatycznej i energetycznej (08 czerwca 2021)Na UW powołano pełnomocnika rektora ds. środowiska i zrównoważonego rozwoju (27 maja 2021)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony