Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
25.01.2022 25 stycznia 2022

Morska energetyka wiatrowa szansą dla polskich firm

Rozwój morskiej energetyki wiatrowej to duża szansa dla polskich firm - ocenili eksperci biorący udział w 3. Międzynarodowym Kongresie Morskim w Szczecinie. Jak podkreślili, mogliby na niej zyskać m.in. producenci elementów morskich farm wiatrowych.

   Powrót       12 czerwca 2015       Energia   

Zdaniem prezesa zarządu PGE Energia Odnawialna Macieja Górskiego, Polska i polskie firmy powinny inwestować w energetykę odnawialną na morzu, ponieważ doskonale uzupełnia ona inne odnawialne źródła w miksie energetycznym.

Górski zwrócił uwagę, że morskie farmy wiatrowe pozwolą znacznie zwiększyć już zainstalowaną moc, produkują bowiem więcej energii niż lądowe. Farmy na lądzie to kilkadziesiąt megawatów zainstalowanych w jednej lokalizacji, na morzu jeden projekt to setki megawatów - powiedział.

Według Górskiego, wartość samych inwestycji związanych z morskimi farmami wiatrowymi to co najmniej kilka miliardów euro. Jak dodał, firmy działające na polskim wybrzeżu mogą skorzystać na obsłudze morskich farm wiatrowych, których koszty eksploatacyjne są wyższe niż w przypadku farm lądowych.

Technologia powinna być coraz tańsza

W podobnym tonie wypowiadał się prezes spółki Polenergia Zbigniew Prokopowicz. W jego opinii morska energetyka powinna rozwijać się w kraju, ponieważ opłaca się dla całej polskiej gospodarki.

Według Prokopowicza rozwój morskiej energetyki ożywi całą sferę gospodarki morskiej. Firmy, szczególnie te z wybrzeża, będą mogły wytwarzać turbiny, komponenty do nich czy fundamenty, a stocznie specjalistyczne statki do obsługi morskich farm wiatrowych - wyliczał.

Koszt jednej morskiej farmy wiatrowej o mocy 600 megawatów to ponad 2 mld euro - mówił Prokopowicz. - Jeżeli weźmiemy pod uwagę farmy o mocy 2200 MW, czyli tyle, na ile dzisiaj jest podpisanych umów przyłączeniowych z PSE, to mówimy o kwocie ponad 8 mld euro. To bardzo ogromne sumy - ocenił.

Zdaniem Prokopowicza morska energetyka wiatrowa jest wciąż droższa od innych odnawialnych źródeł energii, jednak postęp technologiczny ma wpłynąć na zmniejszenie jej kosztów. - W opinii fachowców, po 2020 r. ta technologia powinna być tańsza; z obecnych 155-160 euro na megawatogodzinę powinna spaść do 100-120 euro, czyli do poziomu bardzo porównywalnego z kosztami dzisiejszej technologii wiatrowej na lądzie - dodał.

- Pierwsze polskie farmy wiatrowe mogłyby powstać najwcześniej w 2021 r. pod warunkiem, że do końca 2016 r. uzyskają konieczne wsparcie - ocenił Prokopowicz.

Na trzydniowy kongres, poświęcony gospodarce morskiej, przyjechało ok. tysiąca osób, wśród nich są przedstawiciele kilkuset firm i instytucji z Europy, a także USA i Chin. Uczestnicy poruszali m.in. kwestie związane z inteligentnymi specjalizacjami morskimi i rewitalizacją gospodarczą terenów nadwodnych. Kongres rozpoczął się w środę. (PAP)

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Port serwisowy dla morskiej farmy wiatrowej Baltic Power powstanie w Łebie (19 stycznia 2022)Z Bałtyku popłynie energia od PGE (14 grudnia 2021)Orsted i Politechnika Warszawska będą kształcić specjalistów morskiej energetyki wiatrowej (10 listopada 2021)Ørsted i ZE PAK łączą siły, aby wziąć udział w zbliżającej się aukcji na lokalizacje farm na Bałtyku (15 października 2021)„Local content” to za mało. O aspiracjach większych niż farmy na polskim Bałtyku (29 września 2021)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony