Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
21.02.2024 21 lutego 2024

Niech się kręcą wiatraki

Kompletnym falstartem okazała się poselska próba zniesienia zasady 700 metrów odległości instalacji wiatrowych od budynków w grudniu 2023. Tymczasem wiatraki mogą wykręcić więcej, niż tylko dobrą odległość.

   Powrót       08 stycznia 2024       Energia   
Dr Wojciech Szymalski
Prezes Fundacji Instytut na rzecz Ekorozwoju

Wnosząc poselski projekt zmian w warunkach lokalizacji elektrowni wiatrowy argumentowano, że nowe propozycje są wynikiem starych sejmowych dyskusji i ustaleń. Niestety do opinii publicznej przebiły się jedynie wnioski związane z odległością i hałasem, choć oczekiwań jest więcej.

Wkręceni w pozory

Wprowadzenie zasady 10h, czyli praktyczne moratorium na budowę instalacji wiatrowych, było poprzedzone umiejętnym wykorzystaniem licznych przed 2015 rokiem akcji protestacyjnych przeciw nowym instalacjom wiatrowym w kraju. Takich akcji było wtedy kilkaset i zostały opisane w książce Marii Bednarek-Szczepańskiej(1). Akcje te miały różne przyczyny, ale na pierwszy plan wybijały się problemy z zakresu ochrony środowiska. Nie było to dla mnie zaskoczeniem, ponieważ tylko na gruncie ochrony środowiska istniały i nadal istnieją przepisy, które nadają obywatelom zagrożonym oddziaływaniem inwestycji jakiekolwiek prawo wpływu na rzeczywistość. To procedura oceny oddziaływania inwestycji na środowisko.

Jednak w dyskusji o instalacjach wiatrowych nie należy dać się zwieść pozorom. Nie każda akcja protestacyjna głosząca hasła ochrony środowiska przed wiatrakami miała w istocie środowiskowe przyczyny. Czasem także środowiskowe przyczyny manifestacji sprzeciwu można byłoby rozwiązać posiadając lepsze rozwiązania prawne w innych dziedzinach niż ochrona środowiska: planowaniu przestrzennym, ocenach oddziaływania na środowisko i ustroju samorządów. Czasem była to po prostu zawiść(2) pomiędzy właścicielami gruntów, z których jeden otrzymał szansę korzystnej dzierżawy gruntu pod wiatrak, a drugi nie.

Pięty Anemoi(3)

W moim przekonaniu naprawy potrzebowało w 2015 roku przede wszystkim planowanie przestrzenne(4), które w ogóle nie zauważało wtedy problemu lokalizacji instalacji odnawialnych źródeł energii – nie tylko wiatrowych. Zgłaszano mi przypadki lokalizacji instalacji wiatrowych za pomocą planów zagospodarowania obejmujących jedynie działki inwestora – sytuację nie do pomyślenia w rozsądnie działającym państwie. Dziś już lokalizacja tego typu instalacji musi być opisana w planach zagospodarowania, ale czy w istocie odnowiony system planowania przestrzennego jest stworzony by inwestować w nie skutecznie i bez konfliktów? Przecież większość gmin nie ma w ogóle planów zagospodarowania, a zanim powstaną nowe, tzw.: plany ogólne – to chwilę potrwa.

Drugą piętą achillesową polskiego systemu lokalizacji wiatraków, ale nie tylko ich, były raporty oceny oddziaływania na środowisko. Dokumenty te, jak niestety wiele dokumentów z zakresu ochrony środowiska, były w 2015 roku często bardzo niskiej jakości. Dziś może nie być wcale o wiele lepiej, bo choć powstała wyspecjalizowana administracja do oceny tych dokumentów i wydawania na ich podstawie decyzji środowiskowych – dyrekcje ochrony środowiska, to główna słabość w ich przygotowaniu nie tkwi w administracji. Główną słabością przygotowania raportów oceny oddziaływania na środowisko jest fakt, że są one przygotowywane na zamówienie inwestora. A w Polsce zewnętrzny inwestor często jest – zwłaszcza dla małej gminy - jedyną szansą na rozwój.

Wyżej wymienione wady rozwiązań prawnych wiodą do trzeciego zarzutu stawianego wówczas wielu inwestycjom wiatrowym – że były one wynikiem korupcji. Obywatelom nie było trudno odnieść takie wrażenie, skoro organy wydające inwestycjom wiatrowym pozwolenia na budowę – czyli gminy, często tworzyły procedury omijające istniejące przepisy w zakresie planowania przestrzennego, albo akceptowały dokumenty przedłożone przez inwestora bez ich krytycznej oceny. Wszystko to przy spełnieniu minimalnych standardów w zakresie konsultacji społecznych, które właściwie nie zobowiązywały gmin do skutecznego powiadamiania mieszkańców o planowanej inwestycji. W dodatku na końcu okazywało się, że to gmina odnosiła istotne korzyści z lokalizacji elektrowni wiatrowych, np. dodatkowe dochody z podatku od działalności gospodarczej.

Wygrał przeciwny wiatr

Wyżej wymienione braki prawne stanowiło ze strony samorządów lokalnych pole do możliwych manipulacji i nadużyć, ale też wypracowywania dobrych praktyk, np. w Kisielicach(5). Z kolei ze strony obywateli te same problemy prawne stanowiły doskonałe podłoże do tworzenia teorii spiskowych i plotek, choć były samorządy lokalne, które przekonały mieszkańców, że jest inaczej (np. Margonin). W 2015 roku przeciwny wiatr wygrał i uchwalono zasadę 10h, która na długie 7 lat zablokowała rozwój lądowej energetyki wiatrowej w Polsce, ale nie tylko. Spór wokół zasady 10h zogniskował problem lokalizacji wiatraków jedynie wokół ich odległości od zabudowań. Jak obserwuję, możliwe, że spór ten pozwolił nam zapomnieć także o wyżej wymienionych problemach z lokalizacją inwestycji wiatrowych (i nie tylko!). Czy wypracowano przez ten czas rozwiązania, by te problemy złagodzić?

Jak wykręcić więcej ambicji?

Na pewno toczyły się dyskusje, które przynoszą propozycje ich rozwiązania. Miejscem takich dyskusji był np. projekt WINWIND(6), w którym eksperci z różnych krajów Europy, w tym Polski, zebrali swoje doświadczenia w lokalizacji inwestycji wiatrowych. Efektem tego jest broszura(7), w której dowiemy się nie o tym, jak daleko od domów powinna stać turbina wiatrowa, ale co zrobić, aby niezależnie od odległości ludzie tą turbinę akceptowali, a może nawet, jak sprawić, aby jej chcieli lub nawet domagali się jej budowy.

Takie proponowane rozwiązania to m.in.:

  1. Obecność mechanizmu wspierającego sprawiedliwy podział korzyści z inwestycji wśród społeczności lokalnej (np. Fundusz Wspólnotowy). Tego typu fundusze są tworzone przy okazji inwestycji wiatrowych m.in. w Wielkiej Brytanii.
  2. Umożliwiając i wspierając tworzenie takich struktur jak spółdzielnie energetyczne można znacząco poprawić zainteresowanie lokalnych społeczności energetyką wiatrową. Przykładem kraju wspierającego takie rozwiązania jest Belgia(8).
  3. Angażowanie społeczeństwa w działania mające na celu wymianę informacji i obalanie mitów na temat skutków środowiskowych energetyki wiatrowej. Wizyty studyjne(9) w istniejących już instalacjach są sprawdzonym sposobem na obalanie rozpowszechnionych mitów.
  4. Ustanowienie partycypacji społecznej jako podstawowego kryterium oceny projektów wiatrowych. Zaangażowanie społeczeństwa poprzez konsultacje powinno mieć miejsce już na etapie planowania inwestycji.
  5. Za sprawą lokalnych projektów wspólnotowych, generowane dochody są w dużej mierze reinwestowane w lokalną gospodarkę, tworząc dla niej wartość dodaną. W taki sposób skutecznie reinwestowała zyski z farmy wiatrowej gmina Margonin(10).

Zmiany w zakresie odległości lokalizacji turbin wiatrowych od zabudowań dają szansę na wprowadzenie także uregulowań prawnych, które by wspierały wdrażanie tego typu rozwiązań jak proponuje projekt WINWIND. Elektrownie wiatrowe mogą wykręcić więcej dla Polski, pod warunkiem, że odległość nie będzie jedynym kryterium ich lokalizacji. Wkręćmy w nowe przepisy trochę więcej ambicji.

Dr Wojciech Szymalski

Poglądy zawarte w materiale są osobistą opinią autora i niekoniecznie muszą odzwierciedlać poglądy Redakcji i Wydawcy.

Teraz SamorządWięcej treści dotyczących samorządów w zakładce Teraz Samorząd.

Przypisy

1/ Więcej: https://epj.min-pan.krakow.pl/Wind-energy-as-a-subject-of-locational-conflicts-in-Poland,96118,0,2.html2/ http://old.chronmyklimat.pl/projekty/wiadomosci/transport/437/lawina_protestow_przeciwko_wiatrakom3/ W Mitologii greckiej Anemoi to boskie uosobienia wiatrów. 4/ http://elektroonline.pl/a/6766,Problemy-z-zagospodarowaniem-przestrzennym-i-ochrona-srodowiska-zwiazane-z-odnawialnymi-zrodlami-energii,,Energetyka5/ Zobacz str. 40, https://www.pine.org.pl/wp-content/uploads/pdf/powiatowy_poradnik_klimatyczny.pdf6/ https://kape.gov.pl/winwind7/ https://winwind-project.eu/fileadmin/user_upload/Resources/Factsheets/WinWind-factsheet-1-PL-www.pdf8/ http://old.chronmyklimat.pl/wiadomosci/inicjatywy-lokalne/belgijska-spolecznosc-ktora-zbudowala-odnawialne-zrodla-energii-dla-wielu9/ https://www.chronmyklimat.pl/energetyka/2012-energia-na-wspolnych-zasadach10/ https://spoleczenstwo.com.pl/margonin-gmina-66-wiatrakow/

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Cztery projekty od NFOŚiGW. Wsparcie dla OZE i czystego transportu (05 lutego 2024)Spod ziemi ku niebu. Szkolenia dla górników zainteresowanych farmami wiatrowymi (19 stycznia 2024)Jak zbudować silny przemysł wiatrowy w Polsce? 10 kroków do celu (12 stycznia 2024)500 m to w sam raz i pytania o zasadność ustawy. Kolejne opinie o wiatrakach (07 grudnia 2023)Pięta Achillesa polskiego offshore'u. Co pozostaje do rozwiązania? (22 listopada 2023)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony