Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
17.09.2021 17 września 2021

Po skardze spółek energetyki wiatrowej WSA uchylił plan sejmiku

   Powrót       18 lutego 2016       Planowanie przestrzenne   

Sejmik wojewódzki może uchwalić plan zagospodarowania przestrzennego tylko w formie ogólnej koncepcji planowania przestrzennego, nie zaś wprowadzać szczegółowe ograniczenia czy zakazy dot. energetyki wiatrowej - uznał w środę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie. Wyrok nie jest prawomocny.

W środę WSA po rozpatrzeniu skargi inwestorów z branży energetyki wiatrowej uchylił wojewódzki plan zagospodarowania przestrzennego w części dotyczącej dużej energetyki wiatrowej.

Jak uzasadniła wyrok sędzia Katarzyna Matczak, w ocenie sądu wojewódzki plan zagospodarowania przestrzennego może mieć formułę ogólnej i opisowej koncepcji planu przestrzennego regionu, nie może zaś zawierać szczegółowych ograniczeń, czyli wprowadzać strefy zakazu czy ograniczenia dla inwestorów z branży energetyki wiatrowej. Te kompetencje - jak podkreślił sąd - należą do samorządów gminnych - wójtów i rad gmin. To te organy uchwalają miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego i one mają prawo określać możliwości lokalizacji farm wiatrowych, określać strefy ochronne dla tego typu inwestycji czy strefy oddziaływania inwestycji.

Sąd: ograniczenia możliwe tylko w drodze ustawy

Sąd przyznał rację spółkom energetyki wiatrowej, które zarzucały przed sądem, że plan wojewódzki ogranicza im swobodne prowadzenie działalności gospodarczej. W ocenie sądu ograniczyć te swobodę można tylko w drodze ustawy albo z uwagi na ważny interes publiczny. Jak podkreśliła sędzia, w planie wojewódzkim nie zdefiniowano, czym jest duża energetyka wiatrowa, nie określono ani liczby wiatraków w farmie, ani mocy siłowni, jakiej miało by dotyczyć to pojęcie.

Pełnomocnik jednej ze spółek energetyki wiatrowej wnoszącej skargę mec. Grzegorz Klehr powiedział dziennikarzom po ogłoszeniu wyroku, że WSA uchylił przepisy planu zagospodarowania w części kluczowej dla inwestorów energetycznych. - Nie jest tajemnicą, że te inwestycje, które są realizowane w Polsce od kilku lat, mają przeciwników, jak i zwolenników, obie strony mają swoje argumenty, ale z punktu widzenia interesów inwestorów ważne jest, by wszystko odbywało się zgodnie z obowiązującym prawem, stąd też to postępowanie, które toczy się przed WSA - podkreślił pełnomocnik.

W obronie mieszkańców "nikt nie stoi"

Na ogłoszeniu wyroku obecny był mieszkaniec Jesionowa w gm. Pieniężno Eugeniusz Misiło, który powiedział dziennikarzom, że jest rozczarowany wyrokiem. - Z jednej strony sejmik ma prawo i obowiązek podjąć taką uchwałę, ale z drugiej strony nie może być ona zbyt szczegółowa i nie może ustalić zakazów i ograniczeń dla inwestorów. Ten wyrok utrwala samowolę, a w obronie mieszkańców sprzeciwiających się budowie farm nikt nie stoi - ocenił Misiło (PAP)

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Nowa wykładnia konserwatorska dotycząca rewitalizacji rynków miast ma ukrócić „betonozę” (07 września 2021)Rusza rejestracja na wysłuchania publiczne Koncepcji Rozwoju Kraju 2050 (03 września 2021)Sposób na walkę z „rozlewaniem się” miast (03 września 2021)Prezydent podpisał specustawę o pozyskaniu gruntów leśnych pod inwestycje (30 sierpnia 2021)Piotr Uściński powołany na stanowisko sekretarza stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii (30 sierpnia 2021)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony