Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
16.10.2021 16 października 2021

Polska ma ograniczyć emisje z sektorów non-ETS o 7 proc.

Komisja Europejska przedstawiła propozycje ws. ograniczeń emisji gazów cieplarnianych w sektorach non-ETS. Cel redukcji dla Polski to minus 7 proc. do 2030 r. Władze oczekują, że finalna propozycja będzie uwzględniała wcześniejsze wysiłki redukcyjne.

   Powrót       21 lipca 2016       Powietrze i klimat   

Propozycja KE oznacza, że nasz kraj do końca przyszłej dekady będzie musiał zmniejszyć emisje gazów cieplarnianych w sektorach transportu, budownictwa, rolnictwa, odpadów, użytkowania gruntów i leśnictwa o 7 proc. w stosunku do 2005 r. Są to sektory nieobjęte unijnym systemem handlu certyfikatami.

Redukcja emisji zahamuje rozwój gospodarki

Wiceminister środowiska i pełnomocnik rządu ds. polityki klimatycznej Paweł Sałek w komentarzu przesłanym PAP zwrócił uwagę, że środową propozycję KE należy dogłębnie przeanalizować. Dodał, że zostanie ona poddana szerokiej dyskusji pomiędzy państwami członkowskimi UE.

- Kwestia ta ma wielką wagę dla polskiej gospodarki. Jako państwo o jednym z najniższych PKB w Unii Europejskiej powinniśmy mieć zapewnione warunki do dalszego rozwoju - podkreślił Sałek. Sektory nieobjęte systemem EU ETS są bardzo specyficzne. - W niektórych z nich, np. rozdrobnionym polskim rolnictwie (ok. 2 mln gospodarstw rolnych), potencjał redukcyjny jest bardzo ograniczony. Natomiast w innych, np. w sektorze transportu - redukcja emisji wiąże się z ogromnymi kosztami - napisał wiceminister środowiska.

Sałek oczekuje, że finalna propozycja Komisji będzie zawierała sprawiedliwe dla wszystkich państw członkowskich cele i zasady ich realizacji, premiując również dotychczasowe wysiłki redukcyjne dokonane w zakresie gazów cieplarnianych. - Polski nie stać na podjęcie tak dużego wysiłku redukcyjnego. W związku z tym podejmiemy działania zmierzające do wypracowania celu, który będzie dla nas sprawiedliwy i możliwy do zrealizowania, a także nie będzie nadmiernie obciążał polskiej gospodarki – zapewnił.

Polska chciała zwiększać, a nie zmniejszać emisje

Kwestią otwartą jest nie tylko zaproponowany przez KE procent redukcji, ale również mechanizmy, które mogą służyć osiągnięciu tego celu. - Mam tutaj na myśli m.in. bankowanie uprawnień z poprzedniego okresu, wprowadzanie elastyczności czy uruchamianie projektów redukcyjnych np. z leśnych gospodarstw węglowych tak, aby wygenerowane jednostki mogły służyć realizacji celu - wskazał Sałek.

W dotychczasowej perspektywie do 2020 r. możemy zwiększać emisję z non-ETS o 14 proc. W kolejnej dziesięciolatce nie mogło być o tym mowy, ale przedstawiciele naszego kraju zabiegali o to, żeby przypisano nam zerowy wzrost. Polska w związku z punktem rozwojowym, w jakim się znajduje, chce zwiększać, a nie zmniejszać emisje. Przyrost emisji w budownictwie oznacza więcej mieszkań, w transporcie więcej samochodów, a w rolnictwie rozwój hodowli. A pod tym względem cały czas gonimy kraje Europy Zachodniej.

Jakie cele dla pozostałych krajów?

Przyjęcie celów redukcji nie będzie oznaczało, że nie będziemy mogli się rozwijać, ale konieczne będzie stosowanie np. lepszych technologii do izolacji budynków czy eliminowanie z rynku starych samochodów. Na tle innych państw UE polski cel redukcyjny jest niski. Luksemburg i Szwecja, czyli najbogatsze państwa UE, mają cel na poziomie minus 40 proc. Niemcy i Francuzi muszą redukować odpowiednio o 38 i 37 proc., Belgowie o 35 proc., a Portugalczycy o 17 proc.

Niższe cele niż Polska otrzymały jedynie Łotwa, Rumunia i Bułgaria. Mechanizm ich wyznaczania został bowiem ustalony na szczycie klimatycznym w 2014 r. Sprowadza się on do tego, że im kraj ma wyższe PKB na osobę, tym jego wysiłek redukcyjny powinien być większy (skorygowany o efektywność kosztową).

Komisja Europejska musiała przypisać każdemu z krajów UE odpowiednią liczbę, aby w skali całej UE zmniejszenie emisji przez sektory nieobjęte ETS wynosiło w sumie 30 proc.

Pomogą jednostki z sektora leśnego

Źródło PAP w Komisji Europejskiej, zwróciło uwagę na dwa elementy pakietu, które są istotne z punktu widzenia Polski.

- Jedna rzecz to gospodarka leśna. Polska ma dużo lasów i jest tutaj możliwość uwzględniania jednostek z tego sektora, zaliczenia ich do osiąganego celu. To może być istotne dla Polski. Kolejna rzecz to fakt, że określiliśmy cel na rok 2030, ale przy uwzględnianiu punktu wyjścia wzięliśmy pod uwagę obawy Polski. (...) Daliśmy bonus tym państwom, które mogą zwiększać emisje do 2020 r. To pakiet dobrze zbilansowany i zobaczymy, jak potoczą się dyskusje na form Rady - zaznaczyło.

- To zrównoważona i uczciwa propozycja - przekonywał w środę na konferencji prasowej w Brukseli unijny komisarz ds. działań klimatycznych i energii Miguel Canete. Wiceszef KE ds. unii energetycznej Marosz Szefczovicz podkreślił, że liczby, które zostały przedstawione, nie powinny być zaskoczeniem dla państw członkowskich, ponieważ przed ich określeniem trwały konsultacje ze stolicami. - Krok, jaki dziś podejmujemy, to okazja, by unowocześniać gospodarkę, sprawienie, by była bliżej tego, czego potrzebujemy w XXI w. - oświadczył.

W ramach środowego pakietu KE przedstawiła też strategię dotyczącą mobilności niskoemisyjnej, w której wyznaczyła kierunek rozwoju unijnych działań dotyczących pojazdów niskoemisyjnych i bezemisyjnych oraz alternatywnych paliw niskoemisyjnych. Choć strategia nie jest dokumentem wiążącym prawnie państwa członkowskie jest szansą np. dla firm, które zajmują się produkcją taboru miejskiego, by już teraz przestawiały się na wytwarzanie bezemisyjnych autobusów. (PAP)

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Redukcja emisji z sektora transportu. Polskie miasta robią dużo, ale to wciąż za mało (28 września 2021)W najbliższych miesiącach trudne negocjacje w Brukseli nad pakietem klimatycznym „Fit for 55" (27 września 2021)Analitycy: utrzymanie cen emisji CO2 na poziomie 30 euro do 2025 r. oznacza powolną dekarbonizację (24 września 2021)Wchodzi w życie duża nowelizacja ustawy o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw (23 września 2021)Analiza krajowych planów klimatycznych nie napawa optymizmem (20 września 2021)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony