Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
19.01.2022 19 stycznia 2022

Polska nie umie zadbać o bezpieczeństwo energetyczne obywateli

Niemcy, Francja czy Wielka Brytania nie mają takich problemów z prądem w upały jak Polska, bo mają więcej elektrowni oraz różne źródła dostaw energii, z dużym udziałem odnawialnych. Mają też lepszy dostęp do prądu z importu - mówią PAP eksperci.

   Powrót       17 sierpnia 2015       Ryzyko   

- W naszym przypadku to klasyczny przykład nieumiejętności zarządzania ryzykiem związanym z dostawami. Używam na okoliczność tego, co się stało w Polsce, jednego słowa - wstyd. Szczęśliwie nie mieliśmy wyłączeń awaryjnych. (...) Mając zasoby energetyczne, powinniśmy być gwarantem dostaw energii elektrycznej dla sąsiednich krajów, gwarantem bezpieczeństwa energetycznego, a pokazaliśmy nieudaczność - powiedział PAP szef Instytutu Studiów Energetycznych Andrzej Sikora.

Problemy z prądem były do przewidzenia

Uważa on, że problemy z dostarczaniem prądu w Polsce, które pojawiały się w czasie upałów, były do przewidzenia. - Od lat eksperci mówią o braku inwestycji w polski system elektroenergetyczny. Wskazują na to raporty Najwyższej Izby Kontroli, raporty eksperckie, które przewidują, że w 2015 roku, a także w 2016 roku takie nieszczęścia mogą się w Polsce pojawić - wyliczył.

Sikora dodał, że np. w Norwegii, gdzie 98 proc. energii elektrycznej pochodzi z wody, także występują problemy z dostawami prądu, np. kiedy woda zamarza. Jednak Norwegowie są na to przygotowani – mają tzw. backup w postaci systemów, które chronią ciągłość dostaw.

Letnie upały mocno wpływają na sytuację w energetyce zarówno na poziomie produkcji prądu, przesyłu, jak i dystrybucji. - Ograniczają możliwości użycia wody do chłodzenia układów w jednostkach konwencjonalnych (węglowe, jądrowe) i produkcji energii w hydroelektrowniach. Jednocześnie popyt na energię skacze, bo odbiorcy w najgorętszych godzinach dnia coraz częściej używają klimatyzacji - powiedziała PAP Justyna Piszczatowska z portalu WysokieNapiecie.pl.

Niemcy mają nadwyżki

Jak inne kraje radzą sobie z upałami? - Niemcy nie mają aż takich problemów jak te, których doświadczyliśmy w Polsce. Zawdzięczają to ogromnym nadwyżkom mocy wytwórczych i ich zróżnicowanej strukturze, z dużym udziałem odnawialnych źródeł. Szczytowe zapotrzebowanie na moc energetyczną w Niemczech w ostatnich dniach nie przekroczyło 70 GW, podczas gdy moce do produkcji energii wynoszą 180 GW. Samych farm słonecznych, które wytwarzają najwięcej energii właśnie w godzinach największego popytu, jest 39 GW - zaznaczyła. Dodała jednak, że według najnowszych informacji także w Niemczech pojawiają się ograniczenia w pracy elektrowni na węgiel (zaraportowała je firma Steag).

Transgraniczna wymiana i dywersyfikacja źródeł

Francuzi - jak powiedziała ekspertka - przy rekordowych temperaturach są zmuszeni obniżać wytwarzanie w elektrowniach jądrowych, są jednak w stanie zrównoważyć ubytki mocy np. importem. - Podobnie Wielka Brytania mimo wysokich, jak na ten region, temperatur utrzymuje stabilność systemu dzięki lepszej dywersyfikacji źródeł energii oraz wymianie transgranicznej - dodała Piszczatowska.

Fala upałów przelewająca się obecnie przez Stany Zjednoczone sprawia, że w ostatnich dniach zużycie energii np. w Teksasie wzrosło do rekordowego poziomu. - Tamtejsze służby energetyczne pracują głównie nad tym, by utrzymać stabilność sieci, informacje o deficytach mocy na razie się nie pojawiają. Trzeba jednak pamiętać, że regiony takie jak Kalifornia z deficytami prądu liczą się bardzo poważnie. Wiosną tego roku tamtejsze media donosiły o kontrolowanych ograniczeniach w dostawach prądu, nieco podobnych do tych, które obserwowaliśmy w ostatnich dniach w Polsce - powiedziała.

Potrzeba więcej OZE – nie tylko z wiatru

W jaki sposób uniknąć problemów z zaopatrzeniem w energię? Zdaniem ekspertki w krótkim terminie zdecydowanie trzeba zmodyfikować plan remontów w elektrowniach. - Potrzeba nam rozbudowy odnawialnych źródeł innych niż tylko energetyka wiatrowa oraz energetyki rozproszonej, a także ogólnie pojmowanej dywersyfikacji źródeł, z których czerpiemy prąd. Również większego wykorzystania źródeł niezależnych od dostępności wody, z którą mamy w Polsce coraz większe problemy. Jest też cały katalog dostępnych działań po stronie popytowej, np. upowszechnienie redukcji poboru mocy na zamówienie operatora. Mamy bardzo dobry moment na to, by wyciągnąć wnioski z sierpniowych wydarzeń i uwzględnić je w polityce energetycznej Polski do 2050 roku, nad którą właśnie toczą się prace - podsumowała.

PSE - operator systemu elektroenergetycznego w Polsce - wprowadził w zeszłym tygodniu ograniczenia w dostarczaniu i poborze energii elektrycznej. Przyczyną ograniczeń były wysokie temperatury powietrza i niskie stany wód w zbiornikach wodnych.

We wtorek rząd przyjął rozporządzenie, zgodnie z którym do końca miesiąca wprowadzane zostały ograniczenia w dostarczaniu i poborze energii elektrycznej dla odbiorców o mocy umownej powyżej 300 kW (fabryki, huty, duże energochłonne zakłady przemysłowe). PSE w środę wprowadziły tzw. 11. stopień zasilania, czyli brak ograniczeń.

Łukasz Osiński (PAP)

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Start kampanii „Elektromobilność – zielone światło dla klimatu” (10 stycznia 2022)Komisja Europejska proponuje kolejną aktualizację przepisów (17 grudnia 2021)Konsultacje społeczne w sprawie kodeksu sieciowego dotyczącego cyberbezpieczeństwa do 10 grudnia (18 listopada 2021)Badania nad klimatem nagrodzone fizycznym Noblem (06 października 2021)Quo vadis zielona energio? (24 września 2021)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony