Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
21.04.2024 21 kwietnia 2024

Polska nie umie zadbać o bezpieczeństwo energetyczne obywateli

Niemcy, Francja czy Wielka Brytania nie mają takich problemów z prądem w upały jak Polska, bo mają więcej elektrowni oraz różne źródła dostaw energii, z dużym udziałem odnawialnych. Mają też lepszy dostęp do prądu z importu - mówią PAP eksperci.

   Powrót       17 sierpnia 2015       Ryzyko środowiskowe   

- W naszym przypadku to klasyczny przykład nieumiejętności zarządzania ryzykiem związanym z dostawami. Używam na okoliczność tego, co się stało w Polsce, jednego słowa - wstyd. Szczęśliwie nie mieliśmy wyłączeń awaryjnych. (...) Mając zasoby energetyczne, powinniśmy być gwarantem dostaw energii elektrycznej dla sąsiednich krajów, gwarantem bezpieczeństwa energetycznego, a pokazaliśmy nieudaczność - powiedział PAP szef Instytutu Studiów Energetycznych Andrzej Sikora.

Problemy z prądem były do przewidzenia

Uważa on, że problemy z dostarczaniem prądu w Polsce, które pojawiały się w czasie upałów, były do przewidzenia. - Od lat eksperci mówią o braku inwestycji w polski system elektroenergetyczny. Wskazują na to raporty Najwyższej Izby Kontroli, raporty eksperckie, które przewidują, że w 2015 roku, a także w 2016 roku takie nieszczęścia mogą się w Polsce pojawić - wyliczył.

Sikora dodał, że np. w Norwegii, gdzie 98 proc. energii elektrycznej pochodzi z wody, także występują problemy z dostawami prądu, np. kiedy woda zamarza. Jednak Norwegowie są na to przygotowani – mają tzw. backup w postaci systemów, które chronią ciągłość dostaw.

Letnie upały mocno wpływają na sytuację w energetyce zarówno na poziomie produkcji prądu, przesyłu, jak i dystrybucji. - Ograniczają możliwości użycia wody do chłodzenia układów w jednostkach konwencjonalnych (węglowe, jądrowe) i produkcji energii w hydroelektrowniach. Jednocześnie popyt na energię skacze, bo odbiorcy w najgorętszych godzinach dnia coraz częściej używają klimatyzacji - powiedziała PAP Justyna Piszczatowska z portalu WysokieNapiecie.pl.

Niemcy mają nadwyżki

Jak inne kraje radzą sobie z upałami? - Niemcy nie mają aż takich problemów jak te, których doświadczyliśmy w Polsce. Zawdzięczają to ogromnym nadwyżkom mocy wytwórczych i ich zróżnicowanej strukturze, z dużym udziałem odnawialnych źródeł. Szczytowe zapotrzebowanie na moc energetyczną w Niemczech w ostatnich dniach nie przekroczyło 70 GW, podczas gdy moce do produkcji energii wynoszą 180 GW. Samych farm słonecznych, które wytwarzają najwięcej energii właśnie w godzinach największego popytu, jest 39 GW - zaznaczyła. Dodała jednak, że według najnowszych informacji także w Niemczech pojawiają się ograniczenia w pracy elektrowni na węgiel (zaraportowała je firma Steag).

Transgraniczna wymiana i dywersyfikacja źródeł

Francuzi - jak powiedziała ekspertka - przy rekordowych temperaturach są zmuszeni obniżać wytwarzanie w elektrowniach jądrowych, są jednak w stanie zrównoważyć ubytki mocy np. importem. - Podobnie Wielka Brytania mimo wysokich, jak na ten region, temperatur utrzymuje stabilność systemu dzięki lepszej dywersyfikacji źródeł energii oraz wymianie transgranicznej - dodała Piszczatowska.

Fala upałów przelewająca się obecnie przez Stany Zjednoczone sprawia, że w ostatnich dniach zużycie energii np. w Teksasie wzrosło do rekordowego poziomu. - Tamtejsze służby energetyczne pracują głównie nad tym, by utrzymać stabilność sieci, informacje o deficytach mocy na razie się nie pojawiają. Trzeba jednak pamiętać, że regiony takie jak Kalifornia z deficytami prądu liczą się bardzo poważnie. Wiosną tego roku tamtejsze media donosiły o kontrolowanych ograniczeniach w dostawach prądu, nieco podobnych do tych, które obserwowaliśmy w ostatnich dniach w Polsce - powiedziała.

Potrzeba więcej OZE – nie tylko z wiatru

W jaki sposób uniknąć problemów z zaopatrzeniem w energię? Zdaniem ekspertki w krótkim terminie zdecydowanie trzeba zmodyfikować plan remontów w elektrowniach. - Potrzeba nam rozbudowy odnawialnych źródeł innych niż tylko energetyka wiatrowa oraz energetyki rozproszonej, a także ogólnie pojmowanej dywersyfikacji źródeł, z których czerpiemy prąd. Również większego wykorzystania źródeł niezależnych od dostępności wody, z którą mamy w Polsce coraz większe problemy. Jest też cały katalog dostępnych działań po stronie popytowej, np. upowszechnienie redukcji poboru mocy na zamówienie operatora. Mamy bardzo dobry moment na to, by wyciągnąć wnioski z sierpniowych wydarzeń i uwzględnić je w polityce energetycznej Polski do 2050 roku, nad którą właśnie toczą się prace - podsumowała.

PSE - operator systemu elektroenergetycznego w Polsce - wprowadził w zeszłym tygodniu ograniczenia w dostarczaniu i poborze energii elektrycznej. Przyczyną ograniczeń były wysokie temperatury powietrza i niskie stany wód w zbiornikach wodnych.

We wtorek rząd przyjął rozporządzenie, zgodnie z którym do końca miesiąca wprowadzane zostały ograniczenia w dostarczaniu i poborze energii elektrycznej dla odbiorców o mocy umownej powyżej 300 kW (fabryki, huty, duże energochłonne zakłady przemysłowe). PSE w środę wprowadziły tzw. 11. stopień zasilania, czyli brak ograniczeń.

Łukasz Osiński (PAP)

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Ożywienie w segmencie biogazowni rolniczych do 500 kW (18 kwietnia 2024)Jak modelować polski system energetyczny (15 kwietnia 2024)Na czym będzie polegał ETS2? Czym jest Społeczny Fundusz Klimatyczny? (26 marca 2024)Zły stan sieci elektroenergetycznych kosztuje. NIK pisze o 7,6 mln zł bonifikat (21 marca 2024)Planujemy działania, które wpłyną na wykorzystanie biometanu do celów transportowych (20 marca 2024)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony