Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
25.07.2021 25 lipca 2021

"To co zobaczyłem, przeraziło nas wyszystkich"

Puszcza Białowieska umiera na naszych oczach na skutek błędnych decyzji człowieka - powiedział prof. Janusz Sowa, przewodniczący Rady Naukowej Leśnictwa. Jego zdaniem, jedynym wyjściem jest podjęcie działań, które ograniczą gradację kornika.

   Powrót       01 kwietnia 2016       Zrównoważony rozwój   

Rada Naukowa Leśnictwa została powołana 18 lutego przez premier Beatą Szydło. Rada ma być organem doradczo-konsultacyjnym prezesa Rady Ministrów w sprawach gospodarki leśnej oraz funkcjonowania polskich ekosystemów leśnych. Jak podkreślił Sowa trzy dni po powołaniu zespołu eksperci udali się do Puszczy Białowieskiej.

- To, co zobaczyłem w Puszczy Białowieskiej przeraziło nas wszystkich, nie tylko mnie. Można powiedzieć krótko, Puszcza Białowieska, ten cud przyrody(...) umiera(…) - powiedział PAP Sowa.

- Ta obecna gradacja kornika (...) zaczęła się w listopadzie 2011 r., kiedy podjęto pierwszą złą decyzję. Mianowicie po wiatrołomie i wiatrowale, kiedy wiatr połamał 5 tys. metrów sześc. drewna i postanowiono nie reagować i zostawić ten wiatrował – wskazał.

Rozpoczęła się (nad)aktywna ochrona

- Istnieje coś takiego jak ochronna czynna i bierna. Ochrona bierna polega na tym, że zostawia się przyrodzie działanie. Natomiast ochrona czynna polega na usuwaniu jeszcze żywych drzew, gdzie są żywe owady, gdzie są larwy złożone, z których wyfrunie z każdego drzewa taka ilość owadów, że zasiedli trzydzieści drzew, chodzi o to żeby, to powstrzymać – wyjaśnił.

W czwartek w Biuletynie Informacji Publicznej opublikowany został aneks do Planu Urządzenia Lasu nadleśnictwa Białowieża. Zakłada on m.in. pozyskanie do 188 tys. metrów sześc. drewna w ciągu 10 lat (lata 2012-2021). Dotychczasowy PUL zakładał pozyskanie ponad 63,4 tys. metrów sześc. drewna w ciągu 10 lat. Wcześniej leśnicy wnioskowali o ponad 300 tys. metrów sześc.

Według dyrektora Greenpeace Polska Roberta Cyglickiego podjęte decyzje nie przyniosą efektów. - (…) były prowadzone wielokrotnie badania nie tylko w Polsce, ale i za granicą i wiadomo, że gradacja kornika spowodowana jest wieloma czynnikami; mikro, makro i mezo. Działania, które proponuje pan profesor są działaniami z poziomu mikro, czyli tylko takimi, które w jakimś stopniu wpłyną na wielkość populacji kornika drukarza, natomiast w żaden sposób nie spowodują (...) systemowego załamania tej gradacji, bo to załamanie przyjdzie samo - powiedział Cyglicki.

Niejasności prawne wokół aneksu do PUL?

Fundacja ClientEarth, która zrzesza prawników współpracujących z organizacjami ekologicznymi w przesłanym PAP oświadczeniu podkreśliła, że opublikowany w czwartek dokument został błędnie wydany.

- Dokument jest nazwany „decyzją”, przez co należy rozumieć decyzję w rozumieniu Kodeksu postępowania administracyjnego, ponieważ zawiera ona pouczenie o możliwości wniesienia przez strony wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy w ciągu 14 dni. Wbrew treści tego dokumentu, nie jest on taką decyzją i nie przysługuje od niego środek zaskarżenia - wskazano w oświadczeniu. Prawniczka Agata Szafraniuk poinformowała, że fundacja rozważy podjęcie dalszych kroków w tej sprawie. ClientEarth twierdzi, że niezależnie od formy dokumentu, zatwierdzenie PUL przez ministra środowiska narusza prawo unijne.(PAP)

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Lex Izera przegłosowana w Sejmie. Treść oraz tryb procedowania ustawy wzbudziły kontrowersje (23 lipca 2021)Lasy w pakiecie Fit for 55. Jak KE widzi przyszłość gospodarki leśnej? (20 lipca 2021)Posłowie za większą ochroną lasów na terenach miast (16 lipca 2021)Spalanie biomasy w centrum klimatyczno-środowiskowej uwagi, czyli rewizja dyrektywy RED II (16 lipca 2021)Lasy publiczne - dobro wspólne, czy dobry interes? (08 lipca 2021)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony