Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
14.04.2021 14 kwietnia 2021

Rośnie zainteresowanie zielonymi dachami

Zainteresowanie zielonymi dachami od trzech lat wyraźnie rośnie, jednak najwięcej realizacji przypada na duże obiekty deweloperskie. Brak zachęt finansowych na razie uniemożliwia intensywny rozwój tego elementu zielonej infrastruktury w miastach.

   Powrót       05 listopada 2014       Budownictwo   

Unia Europejska sprzyja zielonym dachom, o czym świadczy komunikat Komisji Europejskiej pt. „Zielona infrastruktura - zwiększanie kapitału naturalnego Europy”. Wśród ważnych funkcji zielonych dachów, jakie podkreśla się w komunikacie, znajduje się redukcja emisji gazów cieplarnianych, retencja wody, oczyszczanie powietrza i wzbogacanie różnorodności biologicznej. Komisja Europejska chce, żeby zielona infrastruktura budowlana była włączona do realizacji projektów w latach 2014-2020, jest zatem szansa, że tego typu ekologiczne elementy krajobrazu będą dofinansowane z UE. Niezależnie od programów unijnych, zainteresowanie zielonymi dachami od trzech lat rośnie – i to zarówno ze strony klientów indywidualnych, jak i firm prywatnych.

Przybudówki, patia i garaże

Jeśli chodzi o łączną powierzchnię dachów, które obecnie pokrywa się zielenią, to jedynie 5 proc. tej powierzchni należy do klientów indywidualnych. Zainteresowanie z ich strony jest coraz bardziej znaczące, choć na razie niechętnie pokrywają oni  zielenią dachy jednorodzinnych budynków mieszkalnych – na razie decydują się na przybudówki, patia czy garaże. Realizacje najczęściej mają powierzchnię 20, 30, 50, rzadko 100 mkw. Ostrożność w tym względzie wynika głównie z niewiedzy – klienci najczęściej obawiają się, że dach będzie przeciekał. Tymczasem jak podkreśla Mariusz Zawadzki, dyrektor handlowy w firmie Xero Flor produkującej ekstensywne systemy zielonych dachów, dach taki nie ma prawa przeciekać, jeśli został prawidłowo zaprojektowany i zainstalowany. Najważniejsza w przypadku instalacji jest odpowiednia warstwa hydroizolacyjna.

Poza tym, jak mówi M. Zawadzki, w Polsce brakuje niestety szczegółowych wytycznych, jeśli chodzi o projektowanie zielonych dachów. To często skutkuje złymi praktykami. W Polsce najczęściej korzysta się z wytycznych stowarzyszenia architektów krajobrazu European Landscape Contractors Association (ELCA) z siedzibą w Niemczech.

Żywotność dachu praktycznie nieograniczona

Jeśli chodzi o koszt dachu ekstensywnego, to waha się on od 120 do 150 zł za metr kwadratowy, a wraz z robocizną nie przekracza 200 zł za metr. W przypadku dachów ekstensywnych wykonawstwo jest stosunkowo drogie, ale utrzymanie ich kosztuje niewiele wysiłku. Zielony dach na budynku naszej firmy istnieje już 15 lat. Musimy tylko dwa razy do roku oczyszczać powierzchnię z samosiejek – mówi M. Zawadzki. Przekonuje też, że żywotność takiego dachu może być praktycznie nieograniczona przy jego prawidłowym użytkowaniu. Co więcej, dobrze wykonana instalacja zieleni wydłuża czas eksploatacji dachu, chroniąc go przed promieniowaniem UV, ekstremalną temperaturą i uszkodzeniami mechanicznymi. A bez zieleni na dachu przynajmniej raz w cyklu piętnastoletnim należałoby wymieniać hydroizolację. Dlatego oszczędności wynikające z założenia zielonego dachu są widoczne dopiero w długim okresie. Dach ekstensywny może ulec uszkodzeniu, jeśli nieprawidłowo się go użytkuje, za często po nim chodzi. Zniszczona roślinność może co prawda samoistnie się odtworzyć, ale niekiedy trwa to kilka lat.

Opodatkowanie deszczówki sprzyja zielonym dachom

Obiektów użyteczności publicznej, które realizują zielone dachy, jest niewiele, ponieważ nie płyną z takich instalacji wyraźne korzyści finansowe. Zakładanie zielonych dachów powinno skutkować obniżeniem kosztów odprowadzania ścieków do ogólnospławnej kanalizacji, bo pozwalają one zatrzymać pierwszą masę wód opadowych. W niektórych krajach Europy Zachodniej zachętą dla stosowania zielonych pokryć dachów jest opodatkowanie deszczówki – liczniki umieszczane są bezpośrednio w rynnach. Generalnie w tych miastach na świecie, gdzie wprowadzono instrumenty związane z korzyściami finansowymi, zielonych dachów zaczęło intensywnie przybywać. Przykładem może być Chicago, gdzie w ciągu 6 lat powstało około 100 tys. mkw. zielonych dachów. Z kolei w Nowym Jorku, gdzie zastosowano ulgi podatkowe – liczba zielonych dachów wzrosła w ciągu roku o 30 proc.

Biura, galerie handlowe, mieszkania

Największymi propagatorami tego typu pokryć dachowych są deweloperzy budujący galerie handlowe, biurowce i osiedla mieszkaniowe. Wiosną 2015 r. w Lublinie zostanie otwarta galeria handlowa Tarasy Zamkowe, której dach to porośnięta zielenią platforma widokowa, przeznaczona również na organizację imprez i na cele rekreacyjne. Zamek to zresztą pierwsze centrum handlowe w Polsce, które uzyskało certyfikat BREEAM Excellent dla fazy projektowej. Jak podkreśla Michał Pierzchalski z Pracowni Domów Energooszczędnych, starając się o ekologiczne certyfikaty BREEAM czy LEED, można uzyskać za realizację zielonego dachu dodatkowe punkty. Zielony dach pokrywa również galerię handlową Magnolia Park – największy obiekt tego typu na Dolnym Śląsku. Zazieleniły się też dachy oddanego do użytku osiedla mieszkaniowego River House na warszawskim Mokotowie. Deweloper, spółka Mermaid Properties, zaoferował mieszkańcom możliwość zakupu własnego kawałka ziemi w cenie 500 zł/mkw.

Dach zatrzymuje nawet 60 proc. wód opadowych

Zalet zielonych dachów z punktu widzenia wpływu na środowisko można wymienić dużo. Zielone dachy łagodzą zjawisko tzw. miejskiej wyspy ciepła, polegające na podwyższeniu temperatury powietrza w centrach aglomeracji średnio o 1-2°C (czasem nawet do 10°C) oraz obniżeniu jego wilgotności. Tymczasem roślinność przez odparowanie nagromadzonej wody i odbicie promieniowania słonecznego wytwarza na powierzchni dachu rodzaj „poduszki powietrznej” o wyższej wilgotności i niższej temperaturze (dach pokryty papą bitumiczną latem nagrzewa się do 60-70°C, zielony dach zaledwie do 25-40°C). Nawet dwucentymetrowa warstwa zieleni jest w stanie zatrzymać około 50-60 proc. wód opadowych, odciążając kanalizację miejską. Dach o powierzchni 15 mkw. produkuje w ciągu roku tlen dla 10 osób. Jednocześnie może pochłonąć 10-20 proc. pyłów i gazów z powietrza, a także zmniejszyć hałas uliczny o około 20-30 dB. Zielone dachy pozwalają odzyskać utraconą pod zabudowę powierzchnię biologicznie czynną, co pozwala w pełni wykorzystać niewielkie działki w centrach miast bez kolizji z miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego.

Ewa Szekalska: Dziennikarz

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Rozpoczęto II edycję Akademii Miast Przyszłości (23 marca 2021)W Kielcach powstanie cyfrowa mapa drzew (22 marca 2021)Odnawialne źródła energii coraz bardziej popularne w polskich miastach (10 grudnia 2020)Jutro startuje II Smart City Expo Poland (08 grudnia 2020)W grudniu szkolenie pt. Finansowanie projektów energetycznych z najnowszego programu NFOŚiGW - Nowa Energia (18 listopada 2020)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony