Robots
Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
07.03.2021 07 marca 2021

Sieci-widma krążą po Bałtyku

   Powrót       16 kwietnia 2015       Zrównoważony rozwój   

Ok.350 ton porzuconych lub zgubionych sieci ma być wyłowione w tym roku w polskich wodach Bałtyku. Sieci są niebezpieczne dla ryb, ptaków i ssaków morskich. Projekt będzie realizowany przez Kołobrzeską Grupę Producentów Ryb i organizację ekologiczną WWF Polska.

Paweł Średziński z WWF Polska poinformował w czwartek, że projekt realizowany w polskich wodach Bałtyku będzie największym i jedynym w zakresie wyławiania sieci widm na świecie. Sieci będą wyławiane od maja do sierpnia tego roku przez kilkadziesiąt kutrów i ekipę nurków. W akcję zaangażowanych będzie kilka portów, m.in. Kołobrzeg. Sieci będą wyciągane z morza w miejscach wytypowanych przez ekspertów i w których jest ich najwięcej. Po wyłowieniu zostaną poddane profesjonalnej utylizacji na lądzie.

Porzucone sieci nadal łowią ryby

Organizacja szacuje, że w polskich wodach Bałtyku może być ok. 800 ton sieci widm. Średziński zauważył, że liczba gubionych i porzuconych sieci z każdym rokiem wzrasta.

Wyjaśnił, że największe zagrożenie sieci widm polega na tym, że one nadal łowią ryby. Przyjmuje się, że zagubiona sieć w ciągu pierwszych 3 miesięcy łowi ok. 20 proc. tego, co mógłby złowić nią rybak. Potem ta zdolność obniża się, bo sieć np. plącze się, opada na dno i po ponad dwóch latach łowi ok. 6 proc. tego, co mógłby nią złowić rybak. Sieci mogą łowić bardzo długo, bo są wykonane z trwałych materiałów i rozkładają się bardzo długo.

Jak argumentuje WWF, ten niekontrolowany przyłów ryb oraz np. ptaków i ssaków morskich, może wpływać negatywnie na żyjące w morzu populacje oraz stabilność ekosystemu. - Te sieci stanowią ryzyko, bo poławiają ryby, które mogłyby dalej żyć i pływać w Bałtyku, a poza tym w te sieci zaplątują się ptaki morskie – tłumaczy Średziński.

Część sieci gubiona jest w wyniku zaczepów na wrakach. W ramach projektu mają być wytypowane dwa wraki do oczyszczenia.

Znakowane sieci

Średziński poinformował, że w ramach projektu zostanie również wypracowany elektroniczny system znakowania sieci rybackich. - Dzięki temu łatwiej będzie ustalić właściciela zagubionego bądź porzuconego sprzętu połowowego - dodał. Organizacja liczy, że znakowanie sieci doprowadzi do ograniczenia procederu wyrzucania starych sieci rybackich bezpośrednio do morza.

Akcję wspiera Ministerstwo Środowiska, Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej oraz europoseł Jarosław Wałęsa. Ten ostatni zadeklarował organizację specjalnej konferencji poświęconej problemowi sieci widm, która odbędzie się w Parlamencie Europejskim.

Akcja jest prowadzona w ramach realizacji inwestycji pt. „Usuwanie z dna Bałtyku utraconego przez rybaków i zalegającego sprzętu połowowego”.

Podczas programu pilotażowego usuwania sieci widm realizowanego w latach 2011-2012 wyłowiono ok. 27 ton sieci. W ramach projektu pilotażowego prowadzonego w 2011 r. przez WWF Polska przy wsparciu Baltic Sea 2020 oszacowano, że każdego roku trafia do wód Bałtyku około 10 tys. tzw. siatek stawnych. (PAP)

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Za mało danych o materiałach niebezpiecznych na dnie Bałtyku, aby rzetelnie prognozować zagrożenie (24 lutego 2021)Jak cena referencyjna może wpłynąć na projekty morskich farm wiatrowych? (18 lutego 2021)Czy ziści się czarny scenariusz i za 100 lat historyczna część Gdańska znajdzie się pod wodą? (29 stycznia 2021)PGE, Enea i TAURON planują wspólnie rozwijać morskie farmy wiatrowe (20 stycznia 2021)Ustawa offshore przyjęta przez Senat (13 stycznia 2021)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony