Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
29.01.2023 29 stycznia 2023

Spadające ceny paliw kopalnych – chwilowy trend czy reguła?

Czy świat tak po prostu zrezygnuje z paliw kopalnych? Trudno w to uwierzyć. W wielu krajach, w tym Polsce, węgiel i ropa traktowane są jak najcenniejsze dobro narodowe. Rzeczywistość może jednak zaskakiwać.

   Powrót       28 maja 2015       Energia   

Inwestycje w paliwa kopalne to zwiększanie niezależności energetycznej – słyszymy. Widać już jednak pewne oznaki odwrotu od paliw kopalnych. Czy to początek nowego trendu w światowej gospodarce?

Zmniejszające się w ostatnich latach ceny paliw kopalnych mają wiele przyczyn. Jedną z nich jest mniejsze zapotrzebowanie na energię spowodowane poprawą efektywności energetycznej, konkurencja taniejącego gazu ziemnego i wreszcie coraz większy sprzeciw społeczeństw wobec zanieczyszczeń wywoływanych spalaniem węgla. W ciągu ostatnich czterech lat amerykański indeks giełdowy powiązany z sektorem węglowym, Dow Jones U.S. Coal Index, spadł aż o 84 proc.

Węgiel w odwrocie

Kryzys węglowy najmocniej dotyka kopalnie położone w krajach wysoko rozwiniętych. W ciągu ostatnich trzech lat zbankrutowały aż 24 kopalnie w USA, a jedna szósta z pozostałych odnotowuje finansowe straty.
Również Chiny, najpotężniejszy rynek węgla na świecie, rejestrują zmniejszone zapotrzebowanie na czarne złoto. W roku 2014, pomimo wzrostu gospodarczego o 7,6 proc., zużycie węgla spadło o 1,6 proc. Zmniejszające się zapotrzebowanie na stal oraz rosnące problemy z zanieczyszczeniem powietrza sprawiają, że zużycie węgla w elektrociepłowniach spada. Odrębnym problemem związanym z eksploatacją węgla w Chinach jest towarzyszące jej zużycie wody.

Jeśli obecny trend wykorzystywania węgla się utrzyma – donosi The Economist – za pięć lat jego wydobycie i spalanie pochłaniać będzie aż jedną czwartą chińskich zasobów wody! Należy dodać, że chińskie złoża węgla znajdują się w rejonach o najmniejszych jej zasobach. Obecnie chińskie elektrociepłownie pracują, wykorzystując 54 proc. posiadanej mocy – to najmniej od 35 lat. W Pekinie w ostatnich miesiącach zamknięto dwie elektrownie, a zakończenie pracy ostatniej planowane jest na przyszły rok.

Zużycie węgla spada także w USA. Sukces wydobycia gazu łupkowego sprawił, że gaz ziemny staniał o 80 proc. od roku 2008, stając się tańszą alternatywą dla elektrowni. Szczyt zużycia węgla w USA przypadł na rok 2007. Europejska eksploatacja węgla wzrosła po niemieckiej decyzji o zamknięciu elektrowni jądrowych, ale Niemcy już planują kolejne regulacje ograniczające spalanie węgla brunatnego.

Według Coalswarm, środowiskowego think-tanku, spośród wszystkich elektrowni węglowych planowanych w ciągu ostatnich 5 lat, dwie trzecie inwestycji zostało wstrzymanych bądź skasowanych. Wzrost oddawanej do użytku mocy elektrowni węglowych zmalał z 6,9 proc. w roku 2010 do 2,7 proc. w roku 2013. W 2014 roku na świecie zbudowano więcej mocy elektrowni wiatrowych niż węglowych. Europa i USA zmniejszyły w ostatniej dekadzie moc elektrowni węglowych o 20 proc. Wydobycie węgla w USA w 2013 roku spadło do poziomu z roku 1993.

Sektor finansowy - paliwa kopalne to ryzykowna inwestycja

Pomimo że elektrownie węglowe dostarczają 40 proc. prądu na świecie, rośnie polityczna presja przeciwko temu najbrudniejszemu z paliw. Reforma europejskiego systemu handlu prawami do emisji (ETS) zmierza w stronę ograniczenia najbardziej emisyjnych gałęzi gospodarki. W USA trwają batalie pomiędzy Agencją Ochrony Środowiska a lobby węglowym, usiłującym zmniejszyć siłę ustawy Clean Air Act, która może doprowadzić do zamknięcia kilkuset najbardziej zanieczyszczających elektrowni węglowych w USA.

Najpoważniejszym jednak sygnałem zwiastującym zmniejszenie znaczenia węgla kamiennego w światowym miksie energetycznym są głosy dochodzące ze strony rynków finansowych. HSBC – trzeci co do wielkości bank na świecie o aktywach wynoszących 2630 miliardów dolarów donosi w raporcie o coraz gorszej kondycji sektora paliw kopalnych. Okazać się może – brzmi wniosek – że część inwestycji w niskoopłacalne wydobycie będzie wiązać się ze stratą finansową.

Również Bank Światowy w roku 2014 ogłosił, że nie będzie finansować żadnych nowych inwestycji w kopalnie węglowe. Jak powiedział prezydent Banku Światowego Jim Yong Kim na szczycie ekonomicznym w Davos, mając na myśli długoterminowe inwestowanie w sektor paliw kopalnych: – Inwestorzy długoterminowi powinni zdawać sobie sprawę z odpowiedzialności, jaka na nich spoczywa, i wziąć pod uwagę przyszłą opłacalność funduszy powierniczych.

To wniosek, który w polskich realiach wydaje się aż nazbyt oczywisty. Sytuacja finansowa polskich kopalń węgla kamiennego jest bardzo trudna, a opłacalność wydobycia węgla możliwa jest wyłącznie dzięki szczodrej pomocy polskiego rządu.

Największym zagrożeniem dla przemysłu wydobywczego, w tym górniczego, jest szczyt klimatyczny w Paryżu, który odbędzie się w grudniu tego roku. Rokrocznie 200 największych firm wydobywczych na świecie inwestuje ok. 674 mld dolarów w poszukiwanie nowych złóż i pracę nad nowymi metodami wydobycia paliw kopalnych. Jeśli państwa osiągną zgodę w negocjacjach i ograniczą emisję zgodnie z celem zaproponowanym przez ONZ, to – według inicjatywy Carbon Tracker – pieniądze te będą w dużej mierze zmarnowane, ponieważ większość zasobów paliw kopalnych (ok. 75 proc.) będzie musiała zostać pod ziemią.

Masz pieniądze? Inwestuj w energię odnawialną

Czy potężne finansowe lobby firm wydobywczych zdoła przezwyciężyć rosnący na świecie impet odwrotu od paliw odnawialnych? Zapowiedzi banków i funduszy inwestycyjnych raczej potwierdzają, że inwestorzy tego odwrotu dokonają. Czy tak się jednak stanie? Być może to właśnie argumentacja finansowa będzie nowym bodźcem do rozwoju energetyki odnawialnej.

W obliczu taniejącego węgla i generalnego odwrotu od tego paliwa, inwestorzy mogą przenieść swoje wsparcie do sektorów, które dają dużo większą stopę zwrotu z inwestycji. Takimi sektorami są oczywiście nowoczesne technologie, do których zalicza się m.in. produkcja źródeł energii odnawialnej: farmy wiatrowe, fotowoltaika, inteligentne sieci przesyłowe czy rodzący się rynek samochodów elektrycznych.

Inwestycja w akcje firmy Apple w roku 2005 przyniosła po 10 latach zysk 2600 proc. Czy inwestorzy wykładający pieniądze na akcje spółek węglowych czy naftowych pewni są podobnej stopy zwrotu?

Elon Musk – szef firmy Tesla, który w tym miesiącu zapowiedział produkcję tanich magazynów energii świetnie uzupełniających OZE, zasypany został rezerwacjami obejmującymi produkcję całej fabryki aż do połowy przyszłego roku. W ciągu miesiąca akcje zdrożały o 20 proc.

Jak przewiduje HSBC, w ciągu dwóch lat giełdowa wartość australijskich kopalń węgla kamiennego zmaleje aż o połowę. Trudno o bardziej przejrzysty sygnał dla inwestorów.

Piotr Siergiej, Chrońmy Klimat

Źródła: The Economist, New York Times, bloomberg.com, carbonbrief.org, rtcc.org

Artykuł pochodzi z portalu Chrońmy Klimat.

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Szwecja przejmuje prezydencję w Radzie UE. Wśród priorytetów FIT For 55 (09 stycznia 2023)Rząd Kanady nie będzie finansował projektów związanych z paliwami kopalnymi (09 grudnia 2022)UE chce przyspieszyć wydawanie zezwoleń na projekty w OZE (25 listopada 2022)World Energy Outlook 2022. Wszystkie scenariusze wskazują na wzrost udziału OZE (07 listopada 2022)Węgiel, gaz i olej opałowy zakazane w całym kraju? Propozycja austriackiej minister energii (03 listopada 2022)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony