Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
16.09.2021 16 września 2021

Światowe inwestycje w OZE większe niż w paliwa kopalne

W 2015 roku pobity został nowy rekord w liczbie inwestycji w nowe moce pochodzące z OZE: zainwestowano w nie 265,8 mld dolarów. Przodują w tym zakresie gospodarki wschodzące, Europa natomiast odnotowuje spadek - czytamy w nowym raporcie ONZ.

   Powrót       04 kwietnia 2016       Energia   

W 2015 roku po raz pierwszy w historii zainstalowane moce wytwórcze bazujące na odnawialnych źródłach energii – z wyłączeniem wielkich elektrowni wodnych – stanowiły ponad połowę nowych źródeł energii przyłączonych do sieci elektrycznych. Jest to jeden z najważniejszych wniosków płynących z opublikowanego 24 marca dziesiątego raportu „Światowe tendencje w inwestycjach w energię ze źródeł odnawialnych”, tworzonego każdego roku na zlecenie Programu Środowiskowego Organizacji Narodów Zjednoczonych (PŚONZ).

Warto dodać, że także kwoty zainwestowane w nowe moce pochodzące z OZE – znowu z wykluczeniem wielkich elektrowni wodnych – były rekordowe. W minionym roku w energetykę odnawialną na świecie zainwestowano 265,8 mld dolarów; paliwom kopalnym przypadło 130 mld. Dodatkowo, 43 miliardy dolarów zostały wydane na projekty energetyki wodnej. Jeśli dodać do tego nowe technologie, badania i rozwój, suma wszystkich inwestycji dotyczących OZE na świecie wyniosła w 2015 roku 285,9 mld dolarów, czyli o 3 proc. więcej niż poprzedni rekord, ustanowiony w 2011 roku (wówczas było to 278,5 mld dolarów).

53,6 proc. wszystkich nowych mocy

Spadek cen, zauważalny na całym świecie zwłaszcza w energetyce słonecznej, z pewnością przyczynił się do wzrostu produkcji energii wiatrowej i słonecznej na niespotykaną dotąd skalę – wyjaśnia PŚONZ, raportując 118 GW nowych mocy produkcyjnych, z czego 62 GW w energetyce wiatrowej, a 56 GW – w słonecznej. Poziom ten jest znacznie wyższy w porównaniu z 95 GW zainstalowanymi w 2014 roku i stanowi 53,6 proc. wszystkich nowych mocy zainstalowanych w minionym roku na świecie.

Nie zapominajmy jednak, że mimo tak dynamicznego rozwoju na świecie w dalszym ciągu dominuje energetyka oparta o paliwa kopalne. Udział OZE w światowej produkcji energii elektrycznej wyniósł jedynie 10,3 proc. w 2015 roku, wobec 9,1 proc. w 2014. Dzięki zielonej energii uniknięto emisji 1,5 miliarda ton CO2.

Innym powodem zadowolenia agencji ONZ jest fakt, iż po raz pierwszy w historii inwestycje w energetykę odnawialną w krajach rozwijających się były większe od inwestycji w krajach uprzemysłowionych. Głównie dzięki kilku wschodzącym gospodarkom, inwestycje tam zwiększyły się o 19 proc. i wyniosły 156 miliardów dolarów. Na czele stanęły Indie (10,2 mld dolarów, +22 proc. w ciągu roku), za nimi zaś Brazylia (7,1 mld dolarów, -10 proc.), Republika Południowej Afryki (4,5 mld, +329 proc.), Meksyk (4 mld, +105 proc.) oraz Chile (3,4 mld, +151 proc.). Wszystkie wymienione kraje znajdują się w pierwszej dziesiątce światowych inwestorów.

Europa odstaje

Inaczej rzecz ma się w krajach uprzemysłowionych. Kwoty przeznaczone na nowe moce zmalały o 8 proc. i wyniosły 130 miliardów dolarów. W Europie spadek jest jeszcze bardziej widoczny - 21- procentowy, co dało 48,8 zainwestowanych miliardów dolarów – najniższą od dziewięciu lat wartość na tym kontynencie. Jedynym powodem satysfakcji Europejczyków może być morska energetyka wiatrowa, w której inwestycje wzrosły o 11 proc. (w sumie 17 mld dol.). Z pierwszej dziesiątki wypadły Francja i Kanada, choć w poprzednich latach systematycznie się w niej znajdowały – zauważają autorzy raportu. W Top 10 nie ma także Włoch i Hiszpanii. Europa reprezentowana jest jedynie przez Wielką Brytanię (4. miejsce) oraz Niemcy (6. miejsce).

Lepiej wygląda sytuacja po drugiej stronie Atlantyku. Inwestycje wzrosły tam o 22 proc. i wyniosły w minionym roku 44,1 miliardów dolarów – najwięcej od 2011 roku. Warto podkreślić, że inwestycje w energetykę słoneczną stanowią dwie trzecie wszystkich inwestycji w OZE w Stanach Zjednoczonych.

Raport donosi także o dużej dynamice inwestycji w technologie magazynowania energii inne niż tradycyjne instalacje transferu energetycznego czy baterie z ołowiu. W 2015 roku umożliwiono magazynowanie 250 MW więcej, w porównaniu z 160 MW rok wcześniej. Wszystkie istniejące obecnie projekty osiągają moc 1,2 GW.

Mimo kilku rekordów, ONZ-owska agencja uważa, że niebo nie jest całkowicie bezchmurne. Zwraca uwagę, że publiczne wsparcie dla energetyki odnawialnej pozostaje niestabilne. Za przykład podaje m.in. Wielką Brytanię, która wraz z objęciem władzy przez nowy rząd w maju 2015 r. przyjęła mniej przychylną OZE politykę oraz Sąd Najwyższy USA, który w lutym ubiegłego roku zadecydował o autoryzacji działań niezgodnych z programem Amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska, mającym na celu ograniczanie emisji CO2 w sektorze energetycznym.

Ponadto, spadek kursów paliw kopalnych może w niektórych krajach doprowadzić do ograniczenia inwestycji w OZE. Raport przypomniał także, że emisje gazów cieplarnianych pochodzące z sektora energetycznego w dalszym ciągu wzrastają i że ich szczyt nastąpi nie wcześniej niż w 2020 roku.

Philipppe Collet, Actu-Environnement
Tłumaczenie: Marta Wojtkiewicz

Actu-EnvironnementMateriał został przygotowany we współpracy z francuską redakcją Actu-Environnement.com

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

W pierwszej rundzie finansowania Instrumentu "Łącząc Europę" Energia dedykowana pula dla OZE (15 września 2021)Jak zmniejszyć rachunki za prąd? Powiedzą fachowcy na targach Greenpower (01 września 2021)Cable pooling, czyli jak idea współdzielenia (po)łączy energię z wiatru i słońca (30 sierpnia 2021)POBE postuluje wdrożenie bilansowania 1:1 za energię do końca 2025 r. (20 sierpnia 2021)System aukcyjny przeszedł audyt PAN. Jakie wnioski? (20 sierpnia 2021)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony