Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
20.06.2024 20 czerwca 2024

Transformacja energetyczna wymaga szerokiej współpracy

Luka inwestycyjna może zahamować tempo zmian polskiej energetyki. Kluczowa jest więc płynność realizacji inwestycji w offshore wind - mówi Michał Kołodziejczyk, Prezes Equinor w Polsce.

   Powrót       26 czerwca 2023       Energia       Artykuł promocyjny   
Michał Kołodziejczyk
Prezes Equinor w Polsce

Teraz Środowisko: Jakie znaczenie dla Equinor ma rynek polski?

Michał Kołodziejczyk (MK): Polska jest dla nas ważnym i perspektywicznym rynkiem, o czym niech świadczy fakt, że działamy w Polsce od 30 lat - wcześniej jako Statoil, a od 2016 r. pod marką Equinor. Od 2018 r. angażujemy się w offshore wind w polskiej części Morza Bałtyckiego rozwijając wraz z naszym partnerem Polenergią trzy projekty morskich farm wiatrowych – Bałtyk I, Bałtyk II i Bałtyk III o łącznej mocy 3 GW. Najbardziej zaawansowane projekty Bałtyk II i Bałtyk III wyprodukują energię już w 2027 r. Trzecia farma wiatrowa Bałtyk I o mocy 1,56 GW, która jest najbardziej zaawansowanym projektem tzw. drugiej fazy rozwoju rynku, będzie gotowa do udziału w aukcji planowanej w 2025 roku.

Nasze zaangażowanie w polską transformację energetyczną wykracza poza Bałtyk. Oprócz morskich rozwijamy też lądowe źródła odnawialne przez spółkę Wento, która stała się częścią Equinor dwa lata temu. W portfelu mamy 1,6 GW projektów fotowoltaicznych, z których pierwsze 58 MW z farmy Stępień (woj. warmińsko-mazurskie) oddaliśmy do użytku w ubiegłym roku, a kolejne dwie są w realizacji. Patrzymy także na perspektywy rozwoju magazynów energii i wiatraków na lądzie.      

TŚ: Jednak z projektami morskimi jesteście kojarzeni najmocniej.

MK: To prawda. Dzięki bogatemu doświadczeniu w obszarze morskich inwestycji posiadamy kompetencje i pełne zaplecze techniczne do stawiania farm wiatrowych na morzu. Przykładem jest największa na świecie farma Dogger Bank w Wielkiej Brytanii oraz pływające farmy wiatrowe, gdzie jesteśmy pionierem technologicznym. Faktem jest, że w wielu dziedzinach wyznaczamy trendy. Na polskim rynku offshore wind byliśmy pierwszym międzynarodowym partnerem, który stworzył joint venture z polską spółką rozwijającą farmy morskie. Zapoczątkowaliśmy także dialog z dostawcami, którzy chcą włączać się do globalnego łańcucha i jako pierwsi wybraliśmy Łebę na lokalizację naszej bazy serwisowej. Mamy na koncie przełomowe realizacje przyłączeń farm w technologii prądu stałego, dzięki doświadczeniom z Dogger Bank. Takie łącze planujemy też jako pierwsi w Polsce dla najbardziej oddalonej od brzegu farmy Bałtyk I, którego miejscem styku z siecią PSE będzie stacja Krzemienica, stanowiąca początek trasy stałoprądowego mostu energetycznego z Północy na Południe Polski. Globalne know-how i zdolności finansowe tłumaczą naszą rolę operatora przy farmach Bałtyk I, II i III.

TŚ: Wracając do Łeby. Kiedy powstanie baza serwisowa?

MK: Budowa bazy rozpocznie się na przełomie 2023 i 2024 roku, a oddanie obiektu do użytku planowane jest na koniec roku 2025. To kluczowa inwestycja dla funkcjonowania przyszłych farm morskich Equinor w Polsce. Baza przez kilkadziesiąt lat będzie centrum obsługi i serwisowania bałtyckich elektrowni, a zatrudnienie znajdzie tam ok. 100 specjalistów potrzebnych do utrzymania infrastruktury i urządzeń na morzu oraz wspierania ich obsługi z lądu. W sąsiedztwie powstanie też baza serwisowa Orlenu. Łeba ma więc szansę stać się swoistym centrum polskiego offshore.

TŚ: Jak wypada otoczenie prawno-biznesowe w Polsce na tle doświadczeń brytyjskich?

MK: Polska jest na dobrej drodze, by powtórzyć sukces Wielkiej Brytanii w dziedzinie morskiej energetyki wiatrowej, pod warunkiem jednak, że płynnie przejdziemy z realizacji inwestycji pierwszej fazy do projektów fazy drugiej. Luka inwestycyjna może zahamować tempo transformacji energetycznej w Polsce, co widzieliśmy na rynku wiatru na lądzie.

Na rynku obecnie nie ma wielu projektów, które tak jak Bałtyk I, będą gotowe do udziału w aukcji 2025 roku. Te z przyznanymi ostatnio lokalizacjami mogą co prawda przyspieszyć, ale czeka je sporo wyzwań. Wąskim gardłem będą urzędy, które staną przed zadaniem procedowania dużej ilości wniosków wielu inwestorów jednocześnie realizujących projekty. Dlatego uproszczenie procedur pozyskiwania pozwoleń jest dziś najczęściej powtarzanym postulatem branży, zwłaszcza, że jeden taki projekt musi dziś uzyskać ok. 40 pozwoleń różnego typu.

Doceniamy starania ze strony administracji publicznej, choć przyznam, że na gruncie brytyjskim jest znacznie mniej biurokracji, a administracja jest w jeszcze częstszym dialogu z biznesem i wychodzi naprzeciw zgłaszanym postulatom.

Pilnym zagadnieniem jest też przygotowanie sieci elektroenergetycznej, która zapewni odbiór energii produkowanej na Bałtyku. Tu warto również rozpocząć dyskusję na temat technologii prądu stałego. Z chęcią podzielimy się naszymi doświadczeniami.

TŚ: Czy macie apetyt na więcej projektów na rynku offshore?

MK: Jak już powiedziałem, Polska jest dla nas strategicznie ważnym rynkiem, gdzie chcemy się rozwijać kompleksowo, wspierając coraz bardziej ambitne cele OZE. Wystarczy wspomnieć, że realizacja nowego celu dla offshore wind – budowa 18 GW pochłonie ponad 230 mld zł, licząc średnio po 13 mln zł za 1 MW. Projekty tej skali wymagają dużego zaangażowania zasobów, zarówno finansowych jak i kompetencyjnych. Jedna czy dwie spółki nie udźwigną samodzielnie tego ciężaru. Możemy jednak ten cel zrealizować wspólnie.

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Stan gry na Bałtyku (17 czerwca 2024)Synergia kluczem do sukcesu polskiego offshore (14 czerwca 2024)Przygotowane kadry mogą być fundamentem rynku offshore w Polsce (13 czerwca 2024)Coraz więcej zielonych mocy w PGE (12 czerwca 2024)300 firm podpisało Kartę dla wiatru. Współpraca w branży offshore wind ponad granicami (12 czerwca 2024)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony