Robots
Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
25.11.2020 25 listopada 2020

Przemysł 4.0 w branży wod-kan to mix technologii i kapitału intelektualnego pracowników

Jeszcze dekadę temu to ciepłownictwo wiodło prym we wdrażaniu nowych technologii. Teraz branża wod-kan przejęła pałeczkę, choć skala zaawansowania jest zróżnicowana. Ton nadaje kierownictwo, a na maruderach przyspieszenie wymusiła pandemia.

   Powrót       18 listopada 2020       Woda   

Takim spostrzeżeniem podzieliła się Aneta Pecyna-Doktór z UNISOFT. O szansach, ale i wyzwaniach związanych z transformacją technologiczną w branży wodno-kanalizacyjnej dyskutowano wczoraj podczas XXIII Kongresu WOD-KAN-EKO. Stopień zaawansowania technologicznego w skali kraju jest zróżnicowany, co silnie skorelowane jest z wielkością jednostki, dostępnym budżetem i przede wszystkim przywództwem w organizacji.

Różne drogi, różne bariery

Stopień zaawansowania przedsiębiorstw jest różny. – Z naszego doświadczenia z ponad 180 przedsiębiorstwami wod-kan w kraju wynika, że stopień wdrożenia systemów informatycznych jest na różnym poziomie: od tych którzy są jeszcze w fazie 3.0 po tych bardzo zaawansowanych w technologiach 4.0. – wyjaśniała Pecyna-Doktór. Dodała, że zauważalne jest, jak pandemia wymusiła nadrabianie wieloletnich zaległości przez wiele podmiotów w kraju.

Zagadnienia cyfrowe w branży wod-kan obejmują bowiem różne obszary, jak te stricte technologiczne (monitoring sieci, system GIS (ang. geographics nformation system), sterownie procesami, diagnostyka itd.), biurowo-organizacyjne (e-faktury) i obsługi klienta (e-bok). Marta Bis z PWiK sp. z o.o w Tarnowskich Górach, powiedziała wprost, że w dzisiejszym świecie, gdzie cyfrowe oczekiwaniach klientów są jasno sprecyzowane, nie ma już przed tym ucieczki.

Czytaj: [Wywiad] Woda pitna - dobra jakość i wiele zagrożeń

Filozofia myślenia i GIS dla pasjonatów

Piotr Ziętara, prezes Zarządu MPWiK w Krakowie, dodał, że przemysł 4.0 to cała filozofia myślenia, która jest ściśle skorelowana ze skalą działalności przedsiębiorstwa i priorytetami ustalanymi na poziomie zarządu spółek. W podobnym tonie wypowiadał się Witold Ziomek, prezes Zarządu Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji SA we Wrocławiu, który przestrzegał przed scedowaniem prowadzenia tematu transformacji technologicznej na dział informatyczny. – W naszej spółce strategiczna decyzja o transformacji cyfrowej zapadła 10 lat i była to decyzja Zarządu, która następnie przełożyła się na szereg konkretnych działań na każdym poziomie organizacji - wyjaśniał.

Podstawą cyfryzacji jest… dostęp do Internetu. Ziętara wspominał, że jeszcze jakiś czas temu zarządzana przez niego spółka miała problemy z bezpieczną łącznością szerokopasmową. – Dlatego wzorując się na Wiedniu, mieście partnerskim Krakowa, zainwestowaliśmy w budowę własnej sieci światłowodowej. W efekcie 100 km własnej, niezależnej sieci pozwoliło połączyć wszystkie kluczowe jednostki organizacyjne spółki – wskazał. Jako pierwsze i podstawowe narzędzie cyfrowe w spółce uznał system GIS. – W 2015 r. zakończyliśmy wprowadzanie map przestrzennych dla całej sieci wodociągowej i kanalizacyjnej. Ale chciałbym podkreślić, że nie ma czegoś takiego jak pełne wdrożenie systemu GIS, bo jest to ciągły proces związany z aktualizacją bieżących przyłączy, weryfikacją geodezyjną w terenie itd. – dodał. Równie ważny jest system SCADA.

A na koniec najważniejsza jest ich integracja plus cyberbezpieczeństwo.

Czytaj: Największym wyzwaniem są racjonalne ceny za wodę

Modelowanie hydrauliczne i robotyzacja

Zaawansowane technologie to konkretny wymiar praktyczny, np. w obszarze przewidywania awarii (ang. predicting maintenance). – We Wrocławiu mamy kilka pilotażowych wdrożeń w tym obszarze. Np. zamierzamy skomercjalizować rozwiązanie, które pozwala skutecznie wykrywać ukryte uderzenia hydrauliczne na sieci. Uderzenia te powodują awarie, a ponieważ nie mogliśmy znaleźć dostępnego na rynku czujnika, który by takie uderzenia wykrywał, to we współpracy z firmą hardwerową powstał czujnik, który próbkuje ciśnienie w sieci 100 razy na sekundę - wskazał. Za to w sferze obsługi klienta Wrocław wprowadził robotyzację procesów biurowych, a pięciu pracowników zostanie wyposażonych w kompetencje trenera robotów. Czy to nie brzmi jak science- fiction?

- Budowanie kompetencji pracowników to podstawa rozwoju firmy, można kupić bardzo drogi sprzęt, ale bez podnoszenia kompetencji pracowników na nic się to zda. Współpracujemy z uczelniami wyższymi, tworzymy programy studiów podyplomowych, a także szkolimy pracowników w ramach specjalnych wewnętrznych programów szytych na miarę naszej spółki. Przemysł 4.0 ani żaden rozwój nie będą możliwe bez kreowania wartości firmy poprzez kreowanie wartości pracowniczych – skonkludował Ziętara.

I nie dotyczy to tylko obszaru wod-kan.

Katarzyna Zamorowska: Dziennikarz, prawnik Teraz SamorządWięcej treści dotyczących samorządów w zakładce Teraz Samorząd.

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Czym zastąpić szamba? W Sękowej już wiedzą (18 listopada 2020)Do trzech razy sztuka, czyli gospodarka wodna w rękach Ministra Infrastruktury (16 listopada 2020)Konsultacje społeczne VI AKPOŚK (09 listopada 2020)Powstaje pierwszy program inwestycyjny w zakresie jakości i ograniczenia strat wody pitnej w Polsce (03 listopada 2020)Veolia: od Napoleona III do przejęcia Suezu (27 października 2020)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony