Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
Starszy specjalista w Wydziale Zaopatrzenia Ludności w Wodę Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej
C-Green: Mokre osady ściekowe przekształcone w czysty biowęgiel InnoEnergy

Wod-kan wymyśla siebie na nowo

a+a-    Powrót       17 maja 2017       Woda   

Branża stara się odnaleźć w nowych realiach, które zaprojektowali dla niej rządzący. Projekt ustawy Prawo wodne nie kończy, ale zdaje się, że dopiero otwiera istotną debatę nad rolą i przyszłością ponad 1800 spółek w całej Polsce.

570 artykułów, 577 stron i 42 zmieniane ustawy - to rozległość regulacji zaprezentowanego przed kilkoma tygodniami projektu ustawy Prawo wodne. Każdy przepis nowego prawa będzie miał wkrótce realne przełożenie na codzienne funkcjonowanie spółek, które mogły do tej pory mówić o względnej stabilności dedykowanego im prawa. Podczas odbywającej się w Bydgoszczy II edycji Międzynarodowego Kongresu Envicon Water, oprócz rozmów o „nadaktywności legislacyjnej” ustawodawcy, dało się odczuć, że branża znajduje się w momencie, w jakim nie była od dawna.

Wiele się zmieniło...

- Sektor jest różnie postrzegany w Polsce gminnej i powiatowej, a jeszcze inaczej w dużych aglomeracjach. W kraju jest ogromna liczba przedsiębiorstw, które przeszły przez swoistą szkołę, jaką była realizacja zaawansowanych technologicznie inwestycji. Nie zmienia to faktu, że część jest po prostu zaniedbana. Ogólna ocena ostatnich 25 lat musi być jednak pozytywna. Wydaliśmy w tym czasie 100-150 mld zł na zmiany, które trudno dziś przecenić - mówi dr inż. Tadeusz Rzepecki z Izby Gospodarczej „Wodociągi Polskie”. - Przeszliśmy od roli prostych "wystawiaczy rachunków" do społecznie odpowiedzialnych biznesów. Nie myślimy już tylko o budowaniu nowych kilometrów sieci, ale patrzymy na naszą rolę znacznie szerzej - dodaje dr Paweł Chudziński, prezes poznańskiej spółki Aquanet.

Rynek umożliwił też działanie w coraz bardziej zróżnicowanych formach. Nie wszystkie firmy wod-kan działają dziś w oparciu o własność komunalną. Pojawiają się nowe spółki o kapitale mieszanym lub w całości skomercjalizowane, które tylko współpracują z samorządami w oparciu o partnerstwo publiczno-prywatne. Krajobraz dopełniają mniejsi gracze, których konkurencja ze strony silniejszych prowadzi z kolei w kierunku konsolidacji. Firmy obsługujące sąsiednie gminy coraz częściej łączą się więc w grupy po to, by ograniczyć koszty i ułatwić zarządzanie. Tam, gdzie mieszkańców jest zbyt mało, przedsiębiorstw wod-kan nie ma w ogóle. - Znam gminę, w której jest jedna osoba odpowiedzialna za wodociągi w urzędzie i czterech konserwatorów. Nie ma tam żadnego przedsiębiorstwa, wszystkim zajmują się sami - mówi Ryszard Sobieralski z Przedsiębiorstwa Usług Wodnych i Sanitarnych Sp. z o.o. w Nowogardzie.

... a zmieni się jeszcze więcej

Nie wszystkie zmiany dyktuje terenowa rzeczywistość. Branża debatuje dziś nad przewidzianą w projekcie Prawa wodnego możliwością stworzenia, na wzór Urzędu Regulacji Energetyki, ogólnokrajowego regulatora cen wody. Jak wynika z zapowiedzi przedstawicieli rządu, zewnętrzny regulator miałby zacząć funkcjonować już od 1 stycznia 2019 r., czyli za 18 miesięcy.

Tymczasem ze zorganizowanej przez Izbę Gospodarczą Wodociągi Polskie ankiety wynika, że zdania na temat słuszności tej koncepcji są podzielone. Stworzenia zewnętrznego regulatora chce bowiem 44 proc. firm. Wśród wad obecnego systemu, w którym taką funkcję pełni gmina, zwolennicy nowego rozwiązania wskazują przede wszystkim upolitycznienie obecnych nadzorców w terenie. Z drugiej strony, powołanie do życia nowego podmiotu skłania do pytań o koszty jego utrzymania oraz zdolność obsłużenia prawie 2000 podmiotów w całym kraju. - Rolą regulatora będzie sprawdzanie, czy składniki kosztowe pobieranych przez spółki cen są uzasadnione. Będzie też można w ten sposób ograniczyć zyski tych, którzy choć są spółkami prawa handlowego, spełniają też istotny cel publiczny - tłumaczy Mariusz Gajda, podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska.

Niezależnie od tego, czy kolejne zmiany wymusi rynek czy prawo, wydaje się, że dyskusja nad miejscem i rolą branży wod-kan w życiu publicznym jest nieunikniona.

Kamil Szydłowski: Dziennikarz, prawnik

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Mandat od Wód Polskich za mycie auta w rzece lub grodzenie działki przy wodzie? W życie wchodzą nowe przepisy (29 lipca 2020)Wody Polskie wyłoniły projektanta rozbiórki zbiornika w Wilkowicach (17 lipca 2020)Projekt zmian w Prawie wodnym wkrótce, znamy pierwsze szczegóły (09 lipca 2020)Inauguracyjne posiedzenie Państwowej Rady Gospodarki Wodnej 5. kadencji (26 czerwca 2020)Trwa aktualizacja planów zarządzania ryzykiem powodziowym (26 czerwca 2020)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony