Robots
Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
27.11.2020 27 listopada 2020

Bioplastiki też mogą zawierać szkodliwe chemikalia

   Powrót       02 listopada 2020       Ryzyko   

Tzw. ekologiczne plastiki, tworzone z takich substancji jak skrobia czy celuloza, też zawierają wiele potencjalnie groźnych substancji. Nie wiadomo jeszcze, czy i jakie jest ryzyko dla ludzi, wynikające z ich używania.

W ostatnich latach na rynku pojawiły się nowe, tzw. ekologiczne plastiki, które mają zastąpić tradycyjne tworzywa otrzymywane z ropy naftowej. Plastiki nowego typu mają wiele zalet - produkuje się je z odnawialnych substancji, zwykle otrzymywanych z roślin, a do tego często ulegają biodegradacji.

Czytaj też: Biotworzywa. Nieśmiały trend czy konieczność, której nie uniknie przemysł?

Autorzy nowego badania opisanego na łamach pisma „Environment International” zwracają jednak uwagę, że takie materiały podobnie, jak tradycyjne plastiki, mogą zawierać wiele toksycznych związków. - Oparte na biologicznych substancjach i biodegradowalne plastiki nie są bezpieczniejsze od innych plastików - podkreśla Lisa Zimmermann z Uniwersytetu Johanna Wolfganga Goethego we Frankfurcie nad Menem.

Niebezpieczne celulozowe opakowania

Najwięcej niebezpiecznych cząsteczek zawierają tworzywa oparte na celulozie i skrobi - twierdzą badacze. Naukowcy przyjrzeli się 43 różnym produktom z bioplastików, w tym sztućcom, opakowaniom czekolady, butelkom na napoje czy korkom do win. - Osiemdziesiąt procent zawierało ponad 1000 różnych chemikaliów. Niektóre - aż 20000 - mówi prof. Martin Wagner z Norweskiego Uniwersytetu Naukowo-Techicznego. - Trzy na cztery plastikowe produkty tego typu zwierają substancje, które według naszej wiedzy są szkodliwe w laboratoryjnych warunkach podobnie jak substancje pochodzące z konwencjonalnego plastiku - twierdzi.

Potencjalnie niebezpieczne cząsteczki teoretycznie mogą działać na różne sposoby - mogą bezpośrednio szkodzić komórkom albo np. udawać hormony, wpływając na pracę różnych narządów.

Zbyt wiele produktów

Zdaniem naukowców nie jest możliwe sprawdzanie wszystkich substancji w tak wielu różnych tworzywach, jakie są dostępne. Nawet pozornie podobne produkty mogą przy tym bardzo się różnić pod względem składu chemicznego. Na przykład plastikowa torba z biopolietylenu może zawierać zupełnie inne związki, niż np. korek od wina z tego samego materiału. - Wydanie ogólnych ocen odnośnie poszczególnych materiałów jest niemal niemożliwe - twierdzi prof. Wagner.

Przy obecnym stanie wiedzy poziom zagrożenia dla ludzi jest nieznany. Nie wiadomo np., w jakim stopniu wykryte substancje mogą przedostawać się do ludzkiego organizmu. Nie wiadomo też, czy jeszcze inne, alternatywne tworzywa są bezpieczniejsze. Mogą w nich np. znaleźć się zanieczyszczenia pochodzące z procesu produkcji.

Aby wyjaśnić te wątpliwości, potrzebne będą dalsze badania.

Źródło: PAP - Nauka w Polsce

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Kraków: W recyklomatach zebrano już ponad pół tony butelek (24 listopada 2020)Zazielenianie kompetencji na polskim rynku pracy (05 listopada 2020)Źle się dzieje z recyklingiem. UE może nie spełnić celów w tym zakresie (09 października 2020)Powstaje katalog produktów z recyklingu (22 września 2020)Jak na zielone inwestycje patrzy sektor MŚP? Przychylnie, ale musi się to opłacać (03 września 2020)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony