Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
17.06.2021 17 czerwca 2021

Co mówią dane o fotowoltaicznym boomie?

Instalacjami fotowoltaicznymi interesują się nie tylko gospodarstwa domowe, ale i producenci z sektora spożywczego, telekomunikacyjnego czy rolnicy. W ciągu pięciu lat fotowoltaika w Polsce rosła z 14 MW do 4 GW. Jakie są prognozy na ten rok?

   Powrót       10 maja 2021       Energia       Artykuł promocyjny   

200 tysięcy mikroinstalacji fotowoltaicznych – tyle domowych elektrowni słonecznych przyłączono do sieci zaledwie w ciągu trzech kwartałów 2020 roku. Jak podaje Polskie Towarzystwo Przesyłu i Rozdziału Energii Elektrycznej (PTPiREE), łącznie jest ich już w Polsce przeszło 450 tysięcy. Skalę fotowoltaicznego boomu najlepiej oddaje roczny przyrost mocy w 2020 roku. W zaledwie 12 miesięcy na terenie Polski zainstalowano panele PV o łącznej mocy ponad 2,5 GW, czyli większej niż do tej pory łącznie. Tym samym, pod koniec 2020 roku łączna moc instalacji w Polsce wyniosła niemal 4 GW, choć jeszcze pięć lat temu było to zaledwie 14 MW.

Dynamika rozwoju rynku OZE

Projekt „Polityki energetycznej Polski do 2040 roku” zakłada rozwój nie tylko farm fotowoltaicznych, ale i mocy z elektrowni wodnych, biomasowych czy wiatrowych. Prognozy Ministerstwa Klimatu i Środowiska mówią, że udział OZE w końcowym zużyciu energii brutto przekroczy w 2030 roku 20 proc. Tempo rozwoju rynku energii odnawialnej w Polsce jest jednak znacznie bardziej dynamiczne niż przewidywano. Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej Polska uplasowała się w Europie na czwartym miejscu pod względem przyrostu nowych mocy. Przed nią znalazły się w 2020 roku jedynie Niemcy, Holandia i Hiszpania.

- Istotne jest też równoważenie zapotrzebowania na energię elektryczną, które będzie rosło – mówi Marek Adamczyk, digital marketing menager w OZE-Biomar. Coraz chętniej inwestujemy w elektronikę, elektryczne systemy zarządzania domem czy elektromobilność (tramwaje czy elektryczne autobusy, samochody, rowery). – Prognozy mówią o wzroście zapotrzebowania w Polsce, choć warto wiedzieć, że w 2019 roku odnotowano spadek zużycia energii elektrycznej, podobnie jak w 2020 roku. Spadek zapotrzebowania, przy wzroście mocy zainstalowanych w fotowoltaice i elektrowniach wiatrowych przyniósł nam pod koniec 2020 roku budzący dumę rekord. Dzięki sprzyjającym warunkom pogodowym, szczytowa moc OZE zaspokoiła 40 proc. całkowitego zapotrzebowania - dodaje. Ocenia też, że to właśnie farmy oraz mikroinstalacje PV są największą nadzieją na przyszłość.

Gdzie jesteśmy?

Zgodnie z raportem The European Environment Agencydotyczącym udziału zielonej energii w całkowitej jej produkcji już w 2018 roku 24 państwa członkowskie Unii Europejskiej przekroczyły udział 20 proc. Oprócz Polski niechlubnymi wyjątkami były: Francja, Irlandia i Holandia. Wśród liderów można wyróżnić Norwegię (energetyka wodna), Islandię (źródła geotermalne i hydroenergetyka), Danię (energetyka wiatrowa) czy Portugalię i Niemcy (fotowoltaika). - Warto jednak podkreślić, że w niemal każdym z państw członkowskich po analizowanym 2018 r. nastąpił dynamiczny rozwój energetyki. W skali całej Europy do 2020 roku energia pozyskiwana z węgla spadła o 20 proc., a względem 2015 roku – o blisko 50 proc. Państwem, które w 2020 roku wyprodukowało proporcjonalnie najwięcej energii ze źródeł odnawialnych, jest Dania, która zyskała 62 proc. udziału w całej państwowej energetyce. Polskie elektrownie wiatrowe i słoneczne dostarczyły w tym czasie do sieci jedynie 11 proc. energii – przytacza Marek Adamczyk z OZE-Biomar.

Szczególnie ciekawie wygląda porównanie Polski do potentatów z dziedziny fotowoltaiki. Światowym liderem są Chiny, które jednak emitują też największą ilość dwutlenku węgla do atmosfery. Odpowiadają nawet za 20 proc. światowej emisji CO2 (mapa emisji tutaj). Łączna moc ogniw fotowoltaicznych w 2020 wyniosła w Państwie Środka aż 253 GW, czyli 5 razy więcej niż całkowite zapotrzebowanie energetyczne Polski. To jednak zaledwie 11,5 proc. całkowitych mocy wytwórczych Chin. Na dalszych miejscach plasują się Stany Zjednoczone (75 GW), Japonia (63 GW) i Niemcy (50 GW). Instalacje naszych zachodnich sąsiadów już w kwietniu 2020 roku były w stanie przez kilka godzin zaspokoić 100 proc. zapotrzebowania energetycznego.

Kto interesuje się farmami fotowoltaicznymi?

Według przewidywań ekspertów, największym motorem napędowym do rozwoju zielonej energii w najbliższych latach będą państwa UE oraz Indie, nazywane już dzisiaj „największym placem budowy” OZE. Faith Birol, dyrektor wykonawczy Międzynarodowej Agencji Energii, podkreśla, że planów rozwoju sektora OZE nie zaburzył nawet kryzys związany z pandemią.

Jednym z najważniejszych źródeł energii będzie fotowoltaika. Jeśli instalacje elektrowni słonecznych będą rozwijać się w Polsce z równie wysokim tempem, napędzanym m.in. dofinansowaniami „Mój Prąd” czy Programem Czyste Powietrze, zmiany te będą wyraźnie zauważalne. Jak podaje Instytut Energetyki Odnawialnej, tylko w pierwszym kwartale 2021 czterech największych operatorów systemów dystrybucyjnych (OSD) wydało warunki przyłączenia dla 2,8 GW projektów - to więcej niż wydano warunków przyłączenia łącznie przez 10 lat (pomiędzy 2010 a 2019). Za wzrost odpowiedzą nie tylko przydomowe mikroinstalacje PV, ale przede wszystkim duże farmy fotowoltaiczne.

Zapytaj o budowę farmy fotowoltaicznej w OZE Biomar

Chęć budowy elektrowni słonecznej zadeklarowało wiele przedsiębiorstw, m.in. Fererro (producent słodyczy), Orange (operator telekomunikacyjny), Marwit (producent soków). Największa farma fotowoltaiczna o mocy 70 MW ma powstać w okolicach Konina, na zrekultywowanych terenach pokopalnianych należących do Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin SA. To część transformacji energetyki węglowej grupy ZE-PAK i wygaszania działalności kopalni odkrywkowych węgla brunatnego.

Fotowoltaika – szansa na zarobek dla rolników

Budowa nowych farm fotowoltaicznych jest szansą na zarobek nie tylko dla inwestorów, ale i dla agrobiznesu. - Dzierżawa nieużytków nienadających się do uprawy roślin jest szansą na dodatkowy zarobek. Dobrze nadają się do tego grunty klasy IV i niższych, które dotąd były niewykorzystane. Rolnik zyskuje stabilność dochodu, bo umowy podpisywane są długookresowo, np. na 20 lat, co daje bezpieczeństwo i gwarancję stałego zysku – mówi Adamczyk. Oprócz samej dzierżawy rolnik może założyć spółkę i partycypować w zyskach z inwestorem lub świadczyć dla niego dodatkowe usługi związane z obsługą elektrowni.

Prognozy na rok 2021 wskazują, że zmiany związane z energetyką odnawialną będą równie dynamiczne co w poprzednim roku. - Ma to zbawienny wpływ na zdrowie, klimat, ale i ekonomię regionów. Mikroinstalacje fotowoltaiczne już teraz pozwalają użytkownikom oszczędzać na ciągle drożejącym prądzie i ogrzewać dom czystą energią produkowaną ze słońca. Nie możemy zapominać także o energii wiatrowej, która w niedalekiej przyszłości stanie się motorem napędowym dla całego Pomorza. To zmiany, w których warto uczestniczyć – konkluduje Adamczyk.

Źródło: OZE Biomar, Rozwój Energii odnawialnej w Polsce

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Holenderski rząd zmierza stawiać panele PV przy autostradach (15 czerwca 2021)Skala zmian zaproponowanych w projekcie ustawy prawo energetyczne dużym zaskoczeniem (14 czerwca 2021)Planowanie inwestycji w instalację fotowoltaiczną: finansowanie, obliczenie mocy, montaż (31 maja 2021)9. raport „Rynek Fotowoltaiki w Polsce” już dostępny (27 maja 2021)Czy fotowoltaiczne ogniwa perowskitowe zawojują świat? Wszystko na to wskazuje (25 maja 2021)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony