Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
Specjalista w Zachodnim Oddziale Terenowym Urzędu Regulacji Energetyki Urząd Regulacji Energetyki
Raport „Rynek Fotowoltaiki w Polsce 2020” Instytut Energetyki Odnawialnej

Greenepace w sądowym pozwie domaga się od PGE planu odejścia od węgla

a+a-    Powrót       12 marca 2020       Energia   

Organizacja ekologiczna Greenpeace złożyła do sądu pozew przeciwko spółce PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna. Na podstawie przepisów Prawa ochrony środowiska domaga się w nim, by spółka zrezygnowała z inwestycji węglowych i zaczęła ograniczać emisje.

Jak poinformowało Greenpeace, pozew w środę trafił do sądu okręgowego w Łodzi, właściwego ze względu na siedzibę spółki PGE GiEK. - Podstawą prawną pozwu jest paragraf 323 Prawa ochrony środowiska. Przepis, dość unikalny dla polskiego prawa, przewiduje możliwość złożenia przez organizację pozarządową pozwu ws. zaprzestania działania na szkodę środowiska - powiedział PAP dyrektor Greenpeace Polska Paweł Szypulski. Jak zaznaczył, w tym przypadku chodzi o zaprzestanie emisji gazów cieplarnianych. - Oczywiście spółka ma dowolność sposobu, w jaki to ma zrobić, a prawdopodobnie najłatwiejsze będzie wygaszenie poszczególnych bloków - powiedział dyrektor Greenpeace Polska.

Rózne drogi dojścia do celu

Z Szypulskim spotkał się prezes PGE Wojciech Dąbrowski. Jak poinformowała spółka w środę, rozmówcy zgodzili się co do tego, że sektor elektroenergetyczny w Polsce powinien zmierzać w stronę zielonego kierunku, czyli sprawiedliwej transformacji opartej na odnawialnych źródłach energii; PGE i Greenpeace widzą jednak różne drogi dojścia do osiągnięcia tego celu.

Prezes PGE zwrócił uwagę na konieczność racjonalnego rozłożenia zmian w czasie i wynikający z tego bardzo ważny aspekt społeczny procesu transformacji energetycznej, a także fakt przeznaczenia zbyt małych środków przez Unię Europejską na transformację energetyczną w Polsce. Dyrektor programowy Greenpeace podkreślił z kolei, że popiera inwestycje PGE w farmy wiatrowe – zarówno lądowe, jak i morskie, jednak zwrócił uwagę na to, że zmiana miksu energetycznego z energetyki opartej o konwencjonalne źródła na energetykę opartą o źródła odnawialne powinna przebiegać znacznie szybciej.

Według organizacji, harmonogramy odchodzenia od węgla są potrzebne nie tylko dlatego, żeby nie mieć do czynienia z chaotycznym zatrzymywaniem elektrowni, ale na potrzeby przygotowania ścieżki sprawiedliwej transformacji. - Tylko i wyłącznie uczciwie mówiąc, jaka jest przyszłość polskiej energetyki, można poważnie myśleć o planie przygotowania regionów, gdzie jest górnictwo i wielka energetyka na nieuniknione zmiany - zaznaczył w rozmowie z PAP Szypulski.

Plany odchodzenia od węgla już są

Jak jednocześnie podkreślił, od niedawna znany jest już harmonogram wyłączenia jednego z największych źródeł PGE GiEK - Elektrowni Rybnik. W odpowiedzi na interpelację poselską wiceminister aktywów, pełnomocnik rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego Adam Gawęda napisał w lutym 2020 r., aktualne okresy eksploatacji bloków 1 i 2 Elektrowni Rybnik kończą się 16 sierpnia 2021 r., bloków 3 i 4 - 31 grudnia 2022 r., a eksploatację bloków 5-8 przewiduje się do 2030 r.

- To pokazuje, że jest realny, istniejący plan zakończenia działania tej jednej z największych na Śląsku elektrowni do roku 2030. Poszczególne bloki będą wygaszane sukcesywnie przez całe lata 20. - zaznaczył Szypulski.

To nie pierwszy taki pozew

We wrześniu 2019 r. fundacja Client Earth - Prawnicy dla ziemi, używając identycznej podstawy prawnej co Greenpeace obecnie, złożyła pozew przeciwko Elektrowni Bełchatów. Jak dowiedziała się PAP, pozew został przyjęty przez sąd do rozpatrzenia, a dodatkowo sąd zobowiązał spółkę PGE GiEK oddział Bełchatów do dostarczenia wszystkich informacji, o które Client Earth wnosił w pozwie.

Czytaj też: Pod względem emisji przy spalaniu najbardziej szkodliwy dla zdrowia jest węgiel brunatny

- Odnoszą się one do wpływu elektrowni i odkrywki w Bełchatowie na środowisko, w szczególności jeśli chodzi o emisję niebezpiecznych substancji, wielkości emisji CO2, wyniki monitoringów środowiska, w tym wód podziemnych, a także informacji o składowanym popiele - powiedziała PAP Ilona Jędrasik z Client Earth. Podkreśliła, że informacje, których chce sąd, mają obejmować okres od 1981 r. Sąd chce też prognoz emisji CO2 do 2040 r. - Czyli sąd chce zbadać przyszły wpływ na klimat - dodała Jędrasik.(PAP)

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Niemiecki pomysł na przyszłość Europy, czyli jaki kierunek obierze Rada UE w kolejnym półroczu (06 lipca 2020)Platforma sprawiedliwej transformacji uruchomiona (30 czerwca 2020)Kulisy przygotowań do Sprawiedliwej Transformacji w Polsce (29 czerwca 2020)Kraje trójkąta węglowego potrzebują skoordynowanego planu na odchodzenie od węgla brunatnego (26 czerwca 2020)Pokryzysowa odbudowa gospodarki oczami unijnych ministrów środowiska (25 czerwca 2020)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony