Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose

Jaki będzie polski samochód elektryczny?

a+a-    Powrót       08 marca 2018       Transport   

Polski samochód elektryczny ma być atrakcyjny cenowo oraz nowatorski pod kątem technologii, ale i modelu jego wykorzystania. Ważnym klientem mogą być firmy posiadające floty – mówi Piotr Zaremba – dyrektor zarządzający ElectroMobility Poland SA.

Piotr Zaremba
Dyrektor zarządzający ElectroMobility Poland

Teraz Środowisko: ElectroMobility Poland prowadzi konkurs na prototyp polskiego samochodu elektrycznego. W lutym podpisane miały zostać umowy na przygotowanie szczegółowej koncepcji technicznej. Czy już wiadomo, które to będą konsorcja i jakie rozwiązania proponują?

Piotr Zaremba: Prowadząc konkurs widzimy, że temat polskiego samochodu elektrycznego cieszy się dużą popularnością wśród profesjonalistów z branży automotive i osób zainteresowanych motoryzacją. Zgłosiło się do nas 17 konsorcjów, w skład których weszło prawie 200 podmiotów. Postępowanie konkursowe składa się z kilku etapów, podczas których eksperci motoryzacyjni i biznesowi oceniają zgłoszone projekty. Istotne są także kompetencje i potencjał zespołów, zarówno pod kątem technicznym, jak i komercyjnym.

Zgłoszone prace prezentują różnorodne wizje polskiego e-samochodu. Jesteśmy jeszcze w trakcie analizy przesłanych do nas projektów. O tym, które firmy zostały wybrane, powiadomimy za około dwa miesiące.

TŚ: Co jest priorytetem w podejmowaniu decyzji o współpracy? Kompaktowość (problem parkowania w mieście), zasięg samochodu, cena, a może jego design?

PZ: Naszym priorytetem i głównym celem jest stworzenie samochodu dostępnego dla jak największej grupy odbiorców.

Nasi eksperci oceniają m. in. konstrukcję pojazdu, zaplecze techniczne, wykorzystane komponenty, system ładowania, zasięg oraz cenę. Istotnym elementem projektu jest również design e-samochodu. Wygląd pojazdu ma często istotny wpływ na decyzję o zakupie, dlatego też musi odpowiadać potrzebom oraz gustom przyszłych użytkowników. W konkursie na wizualizację nadwozia ogłoszonym przez EMP w 2017 r. wybranych zostało sześć projektów. Mogły one zostać wykorzystane w zgłoszeniach lub stanowić inspirację dla uczestników trwającego postępowania.

TŚ: Czym według Pana ma się wyróżniać polski samochód elektryczny na tle innych EV?

PZ: Nasz samochód ma stanowić konkurencję dla zagranicznych marek, wyróżniać się na ich tle zarówno ceną, jak i aspektem polskości istotnym dla potencjalnych klientów. Chcemy, aby Polacy, mając do wyboru samochód wyprodukowany za granicą oraz dostępny w kraju, mogli świadomie wybrać ten drugi. Bez konieczności pójścia na ustępstwa związane z jakością. Szczegółowe przewagi konkurencyjne polskiego e-auta określimy razem z uczestnikami postępowania. Innowacji szukamy zarówno w obszarze technologii, jak i modelu wykorzystywania samochodu.

TŚ: Jakie działania oprócz konkursu prowadzi i planuje ElectroMobility Poland?

PZ: Jesteśmy głównym animatorem polskiej branży elektromobilności właśnie poprzez organizację konkursu. W postępowaniu skupiamy bowiem wszystkie działające i powstające w tym sektorze podmioty. Kluczowa jest dla nas aktywizacja firm działających w obszarze produkcji pojazdów lub ich komponentów, dalej integracja ich potencjału oraz przygotowanie etapu industrializacji. Czerpiemy z polskiego potencjału naukowego i badawczego w obszarze motoryzacji i wspieramy merytorycznie nowo powstające firmy. Liczymy, że dzięki naszej aktywności samochody elektryczne szybciej wpiszą się w krajobraz naszych miast.

TŚ: Czy spółka będzie współprowadziła cały zakład produkcyjny?

PZ: Obecnie spółka koncentruje się na samym postępowaniu konkursowym. Rozpatrujemy kilka możliwych scenariuszy kolejnych kroków, jednak jest za wcześnie na podawanie szczegółów. Planujemy, aby pierwsze prototypy funkcjonalne powstały za kilkanaście miesięcy, a nasze auto trafiło do małoseryjnej produkcji w 2019 roku.

TŚ: Dzięki listowi intencyjnemu podpisanemu z Tauronem, Energą, PGE, Eneą oraz TVP zapewniony jest popyt na polski samochód elektryczny na poziomie 2 tys. sztuk. Do jakich klientów później EMP chciałaby ze swoim produktem docierać?

PZ: ElectroMobility Poland chce dotrzeć ze swoim projektem do jak najszerszej grupy klientów. Przeprowadzone przez nas pod koniec ubiegłego roku badanie jednoznacznie wykazało duże zainteresowanie potencjalnych użytkowników polskim samochodem elektrycznym. Biorąc pod uwagę segmenty, o których najpoważniej myślimy w kontekście polskiego e-auta (A oraz B(1)), widzimy, że ważnym klientem naszego samochodu mogą być floty. Stąd współpraca z firmami, które wykorzystują duże wolumeny pojazdów na własne potrzeby – pozwoli to dopracować nasz produkt pod kątem oczekiwań klienta flotowego.

Marta Wierzbowska-Kujda: Redaktor naczelny, specjalista ds. ochrony środowiska

Przypisy

1/ Do autosegmentu A zaliczane są najmniejsze samochody, służące głównie do jazdy w mieście. Mają one niewielki bagażnik i bardzo ograniczone miejsce dla pasażerów z tyłu. Autosegment B obejmuje auta nieco większe, ale niespełniające kryteriów kolejnej grupy. Polski EV będzie zatem mniejszy od powszechnie używanych samochodów z segmentu C (zapewniają one komfort jazdy 4 osobom i dość dużą przestrzeń na bagaż), który jest najliczniej reprezentowany wśród samochodów osobowych.

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Renault współtworzy elektryczny carsharing w miastach (10 grudnia 2019)VIII edycja programu GreenEvo – Akcelerator Zielonych Technologii. Zgłoszenia tylko do 10 grudnia (05 grudnia 2019)Debata po exposé premiera. Co posłowie mówią o środowisku? (26 listopada 2019)Liczba rejestracji samochodów z napędami alternatywnymi wzrosła o 60 proc. (07 listopada 2019)Nowe, zielone technologie poszukiwane – startuje VIII edycja programu GreenEvo (21 października 2019)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony