Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
04.12.2022 04 grudnia 2022

Spojrzeć na miasto inaczej…

Miasto jak żywy organizm, który cały czas się dostosowuje do zmian. Jest zdrowe i przyjazne dla wszystkich mieszkańców, rozwija się bez wywoływania szkód dla środowiska, klimatu i bioróżnorodności. Utopia czy cel?

   Powrót       24 października 2022       Planowanie przestrzenne   
Widok na miasto

- W kontekście urbanistyki rozwiązania oparte na naturze (z ang. nature-based solutions) dotyczą przede wszystkim poszukiwania pomysłów o charakterze lokalnym np. w obszarze dystrybucji wody ​​czy pozyskiwaniu energii z OZE - mówił w rozmowie z redakcją Rafał Kosewski, kurator XII Festiwalu Przemiany, który odbył się na początku października w Centrum Nauki Kopernik pod hasłem przewodnim „Wyhoduj sobie miasto!”. Skąd takie niekonwencjonalne hasło? – Wybraliśmy je po to, aby przekierować dyskusję o przyszłości miast na inne tory. Staramy się spojrzeć na miasto nie jak na siatkę budynków i ulic, w której liczą się wyłącznie potrzeby ludzkich mieszkańców, ale jak na żywy organizm, któremu trzeba dostarczyć odpowiednich warunków do rozwoju i zdrowia – wyjaśniał Kosewski. Stąd refleksje nad miejskim mikroklimatem, ochroną bioróżnorodności, gospodarką o obiegu zamkniętym, strategami neutralności węglowej etc.

Jakimi pomysłami dzielono się podczas tegorocznej edycji Festiwalu Przemiany?

Zwracamy szczególną uwagę na bezpośrednie inspiracje światem przyrody. Pytamy o to, czego możemy nauczyć się od innych gatunków, aby efektywnie projektować miasta i lepiej adaptować się do zmiany klimatycznej – mówił Kosewski.

Efekt motyla

- Na festiwalu pokazujemy różne pomysły, także takie, które jeszcze nie są wdrożone, a które zwracają uwagę na ochronę bioróżnorodności i potrzeby nawet najmniejszych organizmów. Ciekawym projektem architektonicznym z Holandii, który na razie nie został zrealizowany, jest „Butterfly effect”. Pomysł polega na stworzeniu ultracienkich sieci nad autostradami, aby owady mogły się w nich bezpiecznie poruszać – opowiadał Kosewski. Co warte uwagi, w tym rozwiązaniu bierze się także pod uwagę możliwość instalacji paneli słonecznych.

Jeden ekosystem: od owadów społecznych do banków nasion

Jak podkreślano, owady społeczne mogą dostarczać wiele inspiracji. Dostosowują one swoje rozwiązania do warunków, w jakich żyją. Wśród już wdrażanych na świecie projektów architektonicznych opartych na naturze znajdują się naturalne formy wentylacji wzorowane na budowlach termitów(1). Sprawdzają się one zwłaszcza w gorącym klimacie.

Od owadów można gładko przejść do bioróżnorodności, w tym różnorodności w świecie roślin (zapylanych przecież przez owady). Dr inż. Magdalena Górska-Czekaj mówiła o tworzeniu banków nasion, które w obliczu potencjalnych katastrof ekologicznych będą „cenniejsze niż złoto”.

Śluzowce wskazówką dla urbanistów

Śluzowce to jednokomórkowe organizmy naturalnie występujące w lasach na butwiejących pniach drzew.

- Tworzą one bardzo efektywną sieć pomiędzy źródłami pożywienia, dzięki czemu potrafią np. rozwiązywać zagadki jak znalezienie wyjścia z labiryntu czy odtworzyć sieci komunikacyjne zaplanowane przez ludzi. Są uznawane za pierwotną formę inteligencji, pamiętają i uczą się - wyjaśniała dr Maria Dębińska z Instytutu Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk. Jej projekt polegający na mapowaniu Warszawy przez śluzowca Physarum polycephalum był prezentowany podczas festiwalu.

Badania nad śluzowcami i tworzonymi przez nie sieciami  prowadzi się od mniej więcej dwóch dekad. Co przynoszą te projekty? – Na razie takie badania nie przełożą się bezpośrednio na to, jak planujemy np. sieć komunikacyjną w stolicy. Możemy jednak dzięki nim spojrzeć na miasto inaczej, czyli jak na ekosystem, a nie z góry zaplanowany, skończony twór. Śluzowce inspirują do patrzenia na nasze miasta z perspektywy adaptowania się do świata, który nieustannie się zmienia – mówiła dr Dębińska.

Złapać miejski wiatr

Można też podchodzić do rozwoju miast tak, aby inspirować się zastanymi w nich warunkami do stworzenia innowacyjnych rozwiązań. Jednym z prezentowanych podczas festiwalu pomysłów była turbina O-Wind wykorzystująca chaotyczne miejskie wiatry. Jak wyjaśniają jej twórcy, ważne jest zrewolucjonizowanie dostępu miast do odnawialnych źródeł energii.

- Wiatr w mieście wieje w specyficzny, chaotyczny sposób. Dlatego pomyśleliśmy o stworzeniu turbiny o kształcie kuli, którą będzie napędzał wiatr wiejący z różnych kierunków – wyjaśnili przedstawiciele O-Innovations. Technologia wchodzi w fazę testów.

Na pytanie redakcji, co będzie się działo z energią wyprodukowaną przez turbinę, jej twórcy opowiadają o elastyczności rozwiązania. – Ważne jest dopasowanie technologii do lokalnych warunków. Chcemy, aby możliwe było zarówno podłączenie turbin do magazynów energii, jak i bezpośrednio do sieci – zapewniają.

Bioluminescencja. Oświetlenie przyszłości?

W kontekście kryzysu energetycznego i poszukiwania sposobów na pozyskanie taniej energii, zarówno naukowcy, jak i firmy energetyczne przyglądają się żywym organizmom, które potrafią świecić. Bioluminescencja była jednym z wątków festiwalu. Więcej na ten temat w wywiadzie pt. Miasta oświetlone przez glony i bakterie. Science fiction czy realna perspektywa?

Utopie czy realne perspektywy?

- Festiwal Przemiany to moment w roku, kiedy możemy wybiec w przyszłość i uruchomić wyobraźnię – mówił podczas konferencji prasowej Robert Firmhofer, dyrektor naczelny Centrum Nauki Kopernik.

W tym roku tematem przewodnim były miasta, w których mieszka większość ludzi. - Przeprowadzamy się do miast, bo życie w nich wydaje się lepsze, ale czy tak jest naprawdę? To nie jest pewne, jeśli się przyjrzymy problemom, z jakimi borykają się współczesne miasta: jakość wody, zanieczyszczenie powietrza, wyspy ciepła, gigantyczne ilości odpadów żywności generowane na małej przestrzeni, niszczenie bioróżnorodności… Jeśli spojrzymy na to z perspektywy jakości życia, to ona się pogarsza – mówił dyrektor Firmhofer. Zwracając przy tym uwagę, że punkt widzenia człowieka nie jest najważniejszy, że naszą planetę zamieszkują też inne organizmy, od których możemy się uczyć i tworzyć nowe wizje. - Część z wizji może być utopijna, i dobrze, bo myśląc o utopiach zmieniamy świat. Ale część może okazać się realistyczna – konkludował.

Dominika Adamska: Sekretarz redakcji, geograf Teraz SamorządWięcej treści dotyczących samorządów w zakładce Teraz Samorząd.

Przypisy

1/ ​Przykładem jest projekt Francisa Kéré, tegorocznego laureata Pritzkera. Architekt podczas budowy kampusu zlokalizowanego w Keni wykorzystał lokalny budulec oraz rozwiązania przestrzenne, jakie w swoich kopach stosują termity.
https://www.kerearchitecture.com/work/building/startup-lions-campus

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Skawina żegna się „kopciuchami”. Od 2023 r. zakaz ich używania (30 listopada 2022)Formuła PPP/ESCO sposobem na efektywne przeprowadzenie inwestycji termomodernizacyjnych w samorządach (29 listopada 2022)Jakość powietrza całego Rzeszowa na jednej mapie (28 listopada 2022)Strefa Czystego Transportu w Krakowie. Radni przyjęli uchwałę (25 listopada 2022)To może być przełom w opodatkowaniu VAT gminnych projektów. Ciechanów może wygrać w TSUE (23 listopada 2022)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony