Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
Inspektor ds. ochrony środowiska WIOŚ Zielona Góra
c-trace: Redukcja kosztów odbioru odpadów dzięki nowoczesnym rozwiązaniom IT firmy c-trace Sp. z o.o.

Kara więzienia (ku przestrodze) za nielegalne postępowanie z odpadami

a+a-    Powrót       04 listopada 2019       Odpady   

Na ponad rok więzienia skazał Sąd Rejonowy w Kielcach właściciela magazynu odpadów w gminie Sitkówka-Nowiny (woj. świętokrzyskie), oskarżonego m.in. o ich nielegalne składowanie. Kara ma odstraszać tych, którzy chcą zarobić kosztem środowiska. Wyrok nie jest prawomocny.

W czerwcu ub.r. świętokrzyscy policjanci wraz z przedstawicielami Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Kielcach przeprowadzili kontrolę magzynu odpadów w jednej z miejscowości podkieleckiej gminy Sitkówka-Nowiny. W toku śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową Kielce-Zachód dokonano m.in. przeszukań i oględzin nieruchomości, na której ujawniono kilka tysięcy pojemników z odpadami o pojemności od kilku do tysiąca litrów każdy. Część była oznaczona kodem odpadów niebezpiecznych i łatwopalnych. Pojemniki znajdowały się na placu utwardzonym płytami betonowymi, były narażone na kontakt z czynnikami atmosferycznymi, a część była nieszczelna - pobrano z nich próbki do badań. Zabezpieczono dokumentację firmy, która przechowywała odpady; ustalono też, kto je tam dostarczył.

Sposób magazynowania odpadów niezgodny z warunkami decyzji

Jak podawała wówczas prokuratura, firma miała zezwolenie na gromadzenie odpadów na tej działce. Ustalono jednak, że sposób magazynowania odpadów jest niezgodny z warunkami decyzji, a składowane substancje zagrażają zdrowiu i życiu ludzi oraz środowisku.

Właścicielowi firmy, 33-letniemu wówczas Łukaszowi P., prokuratura postawiła zarzut składowania odpadów wbrew przepisom, "w sposób, który może zagrozić życiu lub zdrowiu człowieka, jak również skutkować istotnym obniżeniem jakości powietrza i powierzchni ziemi".

Sąd, który w środę wydał wyrok w tej sprawie, uznał, że nie ma wątpliwości co do winy oskarżonego odnośnie do obu zarzutów. Ocenił, że oskarżony we wniosku do kieleckiego starostwa o zezwolenie na składowanie odpadów wskazał, iż odpady niebezpieczne będzie gromadził w hali magazynowej, choć wiedział, że nie przysługuje mu prawo użytkowania budynku na działce, którą wynajmował. Odpady gromadził nieprawidłowo i niezgodnie z przepisami.

- Oskarżony miał możliwość kontrolowania, jakiego rodzaju odpady są u niego składowane, bo to od niego zależało, czy transporty, które przychodziły na działkę, będą mogły być rozładowane czy nie. Oskarżony w tym zakresie zaniechał jednak przestrzegania podstawowych zasad składowania odpadów i to było bezpośrednią przyczyną doprowadzania do powstania stanu zagrożenia dla środowiska – podkreślił sędzia Krzysztof Czarnecki.

Sąd ocenił, że oskarżony, kierując się "chęcią łatwego zysku", nie przygotował się właściwie do prowadzenia tej działalności – wiedzę czerpał z internetu, bez planowania, jak potem zagospodarować odpady.

Bardzo wysoka społeczna szkodliwość popełnionych czynów

- Stopień winy, społecznej szkodliwości popełnionych przez oskarżonego czynów są bardzo wysokie, zwłaszcza ta szkoda, która została przez oskarżanego wyrządzona - stan nagromadzania odpadów w jednym miejscu nie został do tej pory przez oskarżanego naprawiony. Oskarżony doprowadził do takiej sytuacji, że usunięcie tych odpadów z tego miejsca będzie niezwykle trudne - zaznaczył sędzia.

Łukasz P. został zakazany na rok i trzy miesiące pozbawienia wolności. Ma też zapłacić 5 tys. zł nawiązki na rzecz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

W opinii sądu stopień społecznej szkodliwości czynów oskarżonego uzasadnia wymierzenie mu tak wysokich kar. Sędzia Czarnecki zaznaczył w uzasadnieniu wyroku, że kara ma działać odstraszająco także na osoby, które będą chciały łatwo zarobić "kosztem niszczenia środowiska".

Z kolei w Małopolsce zatrzymano sześć osób

Małopolscy policjanci zatrzymali kolejnych sześciu członków zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się przewozem, składowaniem i gospodarowaniem niebezpiecznych odpadów. Wśród zatrzymanych są kierowcy transportujący nielegalne chemikalia.

Jak poinformował w czwartek rzecznik prasowy małopolskiej policji mł. insp. Sebastian Gleń, śledztwo nadzorowane przez Prokuraturę Okręgową w Krakowie trwa od stycznia 2019 roku; wcześniej zatrzymano w nim osiem osób, w tym 52-letniego szefa grupy. Wszyscy usłyszeli zarzuty udziału w grupie przestępczej oraz nieodpowiedniego postępowania z odpadami.

Jak ustalono w toku postępowania, jedna z podkrakowskich spółek zajmująca się gospodarką odpadami, w tym utylizacją materiałów niebezpiecznych, skupowała po atrakcyjnej cenie od różnych przedsiębiorstw tego typu substancje, zobowiązując się do poddania ich utylizacji. W rzeczywistości chemikalia zamiast trafiać do certyfikowanych spalarni, były wywożone z terenu spółki do wynajętych magazynów i hal lub były zakopywane np. w wyrobiskach nieczynnych kopalń na terenie województw: małopolskiego, śląskiego, świętokrzyskiego, wielkopolskiego oraz podkarpackiego.

Podmioty, przyjmujące niebezpieczne chemikalia, nie posiadały zezwolenia na ich przechowywanie. Wielokrotnie właściciele wynajmujący hale nie mieli świadomości, jakiego rodzaju towar będzie u nich przechowywany. W przestępczą działalność zaangażowane były zarówno firmy przewozowe, jak i osoby, których rola polegała na fałszowaniu dokumentacji przewozowej, wyszukiwaniu odpowiednich miejsc do składowania niebezpiecznych chemikaliów oraz osób, które posługując się fikcyjnymi danymi, zawierały umowy najmu magazynów.

W toku trwających wciąż czynności zatrzymano w ostatnich dniach najpierw czterech, a potem dwóch kolejnych członków grupy. Wszyscy byli w niej kierowcami samochodów ciężarowych, którzy transportowali nielegalny towar do wynajętych wcześniej magazynów lub zrzucali chemikalia do uprzednio przygotowanych wyrobisk.

Wśród zatrzymanych są mieszkańcy Śląska i Małopolski, a także obywatel Ukrainy, w wieku od 39 do 69 lat. Wszyscy podejrzani usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz nieodpowiedniego postępowania z odpadami. Zastosowano wobec nich dozór policyjny oraz poręczenia majątkowe. - Sprawa, jak twierdzą śledczy, nadal jest rozwojowa i możliwe są dalsze zatrzymania - zapowiedział Gleń. (PAP)

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Podtrzymany wyrok ws. nielegalnego postępowania z odpadami (14 listopada 2019)Prokuratura wszczęła śledztwo ws. pożaru odpadów tekstylnych w Bytomiu (30 października 2019)Trwa gaszenie pożaru odpadów w Dworzysku w Kujawsko-Pomorskiem (28 października 2019)Cykl bezpłatnych szkoleń regionalnych nt. funkcjonowania BDO (23 października 2019)Operaty przeciwpożarowe w branży odpadowej - instruktaż praktyczny od strażaków (21 października 2019)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony