Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
Planista przestrzenny ds. OZE wpd Polska sp.zo.o.
Raport „Rynek Fotowoltaiki w Polsce 2020” Instytut Energetyki Odnawialnej

List intencyjny ws. współpracy przy offshore

a+a-    Powrót       06 września 2019       Energia   

Program budowy morskich farm wiatrowych (offshore) ma strategiczne znaczenie dla całej gospodarki - zgodnie ocenili uczestnicy dyskusji na 29. Forum Ekonomicznym w Krynicy. List intencyjny ws. współpracy przy offshore podpisały w czwartek PGE i PKN Orlen. Obie spółki zadeklarowały m.in. koordynację działań i poszukiwanie oszczędności.

W czasie dyskusji nad całym projektem offshore minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński oceniał, że „to jest projekt absolutnie rozwojowy dla całej gospodarki, na takich projektach mamy budować jej siłę”. Przyznał, że nie ma go w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, ale „silne współdziałanie ważnych podmiotów daje podstawę, by uznać ten projekt za jeden z kluczowych w całym kraju”.

Jak zaznaczył, mowa o przedsięwzięciu rzędu 100 mld zł, czyli porównywalnym do dwóch największych programów - drogowym za ok. 135 mld zł i „Czyste powietrze” o wartości ok. 100 mld zł.

Jeszcze nie spełniamy celu OZE 2020

Kwieciński podkreślił, że mamy też wyzwania związane z 15-proc. unijnym celem OZE na 2020 r., do którego spełnienia brakuje nam ok. 3 pkt proc.

Prezes spółki celowej PGE Baltica Monika Morawiecka podkreślała, że liczy na impuls i intensyfikację prac także poza sygnatariuszami listu, w polskim przemyśle. - Żeby to nie był projekt wyłącznie energetyczny, ale i gospodarczy. (...) Takie inwestycje są dziś opłacalne, mają sens ekonomiczny - dodała.

W programie potrzeba też zagranicznych inwestorów i innych firm inwestujących w morskie farmy, żeby „się od nich uczyć” - zaznaczyła Morawiecka. To nie ma polegać na podziale między PGE i Orlen całego polskiego sektora i zamknięcia go dla innych - wskazała.

Polskie firmy już pracują nad offshore

Dyrektor ds. energetyki PKN Orlen Jarosław Dybowski zauważył, że już teraz ponad 80 polskich firm pracuje na rzecz offshore, ale zagranicznego. Jego zdaniem program wymaga też pomocy regulacyjnej. - Wydaje się, że dobrym pomysłem byłoby powołanie koordynatora na szczeblu rządowym, na pewno przyspieszyłoby to cały proces - ocenił Dybowski.

Dziś kwestia, czy powoływać koordynatora, czy może specjalny podmiot do koordynacji działań, pozostaje otwarta - uważa wiceminister energii Krzysztof Kubów.

Wiceprezes PFR Bartłomiej Pawlak również ocenił, że offshore może być kołem zamachowym dla przemysłu i gospodarki. Jego zdaniem należy się skupić nie tyle na zobowiązaniach wobec UE, ale na tym, jak zmaksymalizować efekt rozwoju OZE w Polsce. - Jesteśmy gotowi uczestniczyć nie tylko we wsparciu samej inwestycji, ale i polskiego biznesu, także prywatnego, produkującego na rzecz morskich farm - oświadczył.

PKN Orlen planuje budowę farm wiatrowych na Bałtyku o mocy ok. 1 GW, z kolei PGE zamierza do 2030 r. mieć nawet 3,5 GW w bałtyckim offshore. Polenergia wraz z norweskim Equinorem planuje budowę ok. 1,5 GW. Zaangażowanie w offshore rozważają też inne polskie spółki. (PAP)

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Raport IJ: inwestycje w energetyce mogą zasilić polski PKB o 200-300 mld zł (20 lipca 2020)Offshore w nowej odsłonie: zwiększenie maksymalnej mocy projektów do 5,9 GW w I fazie systemu wsparcia (08 lipca 2020)Podpisano list intencyjny dot. rozwoju morskiej energetyki wiatrowej (02 lipca 2020)Jak COVID wpłynął na branżę OZE? (23 czerwca 2020)Niebieskie sektory przyczyniają się do ożywienia gospodarczego i torują drogę do Europejskiego Zielonego Ładu (15 czerwca 2020)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony