Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
21.02.2024 21 lutego 2024

Wiatraki „made in Poland”? Zapomnieliśmy o strategii przemysłowej

By offshore był dźwignią dla polskiej gospodarki, kluczowe jest zaangażowanie rodzimych firm. Teoria przechodzi w praktykę, ale wysoki local content pozostaje wyzwaniem. Potrzebna jest strategia rozwoju przemysłu wiatrowego.

   Powrót       09 czerwca 2023       Energia   

Budowa pierwszej polskiej morskiej farmy wiatrowej ma ruszyć w 2024 r. Inwestorzy szukają dostawców, usług i produktów. Polski przemysł ma znaczący potencjał rozwoju w kierunku zapewnienia dostaw i usług związanych z budową i eksploatacją morskich farm wiatrowych. W Polsce największymi beneficjentami rozwoju offshore będą m.in. stocznie, przemysł stalowy i metalowy; rozkwitną też firmy usługowe, szkoleniowe i serwisowo-instalacyjne. Local content jest dla inwestorów ważny, ale w dobie kryzysu i rosnących kosztów na pierwszy plan wskakuje ekonomia, harmonogramy projektów i zabezpieczenie produkcji komponentów.

Trwają prace nad modelem liczenia local content

Polskie podmioty wesprzeć ma podpisane 15 września 2021 r. porozumienie sektorowe – Polish Offshore Wind Sector Deal. Ministerstwo Klimatu i Środowiska informuje, że na 16 maja 2023 r. jego stronami jest 255 podmiotów. Zapisano tam m.in. cel osiągnięcia local content na poziomie 20-30% łącznej wartości w fazie przed-realizacyjnej, instalacyjnej i eksploatacyjnej w ramach pierwszej fazy systemu wsparcia, co najmniej 45% dla projektów realizowanych do 2030 r. w ramach drugiej, aukcyjnej fazy systemu wsparcia, oraz co najmniej 50% dla projektów realizowanych po 2030 r. Definicję „local content” już znamy.

- W porozumieniu sektorowym wskazano, że przez pojęcie "local content" rozumie się udział przedsiębiorców z siedzibą w Polsce lub przedsiębiorców zagranicznych posiadających na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oddział, lub przedstawicielstwo i prowadzących działalność produkcyjną, lub usługową na terenie Rzeczypospolitej Polskiej, tworzących łańcuch dostaw w realizacji zamówień na potrzeby budowy i eksploatacji MFW w polskiej wyłącznej strefie ekonomicznej – wskazuje MKiŚ.

Obecnie, grupy robocze stworzone w ramach porozumienia pracują m.in. nad modelem liczenia wskaźnika local content. Jak wynika z rozmów z branżą, brak kryteriów generuje sporo wątpliwości dotyczących np. zakresu liczenia usług.

Czytaj: Local content w praktyce, czyli dlaczego florystki mogą znaleźć zatrudnienie w branży wiatrowej

Mamy ok. 400 podmiotów, z czego blisko 100 jest aktywnych na rynku

Jak duży jest potencjał? Resort w odpowiedzi na nasze pytania wskazał, że morską energetykę wiatrową charakteryzuje skomplikowany i długi łańcuch dostaw. Jak wynika z analiz dostępnych na rynku, m.in. firmy consultingowej Bain & Company, polski sektor obejmuje ok. 400 firm.

- Na chwilę obecną prawie 100 polskich podmiotów jest aktywnie zaangażowanych w sektorze offshore wind. Podmioty te są postrzegane pozytywnie przez rynek, często świadcząc usługi porównywalne do międzynarodowych graczy – zauważa MKiŚ.

Potwierdza to też Oliwia Mróz-Malik, menedżer ds. morskiej energetyki wiatrowej, inwestycji i rozwoju w Polskim Stowarzyszeniu Energetyki Wiatrowej.

- Polska posiada bogatą tradycję w zakresie przemysłu stoczniowego, zatem dysponujemy ogromnym potencjałem w zakresie projektowania i budowy jednostek instalacyjnych i serwisowych. W tym obszarze mamy już pierwsze sukcesy. Polskie przedsiębiorstwa posiadają również kompetencje, pozwalające im na wparcie rozwoju sektora offshore wind w zakresie produkcji stalowych konstrukcji wsporczych, wież wiatrowych, kompletnie wyposażonych morskich stacji transformatorowych, a także w zakresie usług instalacyjnych, serwisowych i portowych – wyjaśnia.

Dodaje, że Polscy dostawcy posiadają potencjał w zakresie produkcji surowców, w tym stali czy miedzi, projektowania i przygotowania inwestycji (MFW, infrastruktura przyłączeniowa, badania środowiskowe, geotechniczne dna, doradztwo prawne itd.), czy produkcji elementów turbiny (w tym wirniki, gondole, wieże i konstrukcje wsporcze).

- Komponentem, który nie jest obecnie produkowany w Polsce, jest morska turbina wiatrowa. Niemniej jednak, w Szczecinie powstaje fabryka montażowa, realizowana przez jednego z największych producentów turbin wiatrowych na świecie – Vestas. Polskie przedsiębiorstwa mogą również wesprzeć rozwój sektora poprzez dostawy elementów infrastruktury przyłączeniowej, w tym konstrukcji morskich stacji transformatorowych, kabli wewnętrznych i eksportowych, kabli lądowych i wyposażenia morskich i lądowych stacji transformatorowych – przekonuje.

Wykorzystanie doświadczenia branży morskiej jest również możliwe w procesie instalacji MFW. Przedstawicielka PSEW wskazuje, że w Polskich stoczniach jest możliwe projektowanie i produkcja statków do montażu i transportu komponentów oraz jednostek serwisowych i pomocniczych, a także różnego rodzaju innych jednostek i urządzeń – barek, platform pomocniczych, dźwigów i suwnic. Polska posiada również tereny portowe z zapleczem logistycznym, umożliwiające realizację portów instalacyjnych.

- Taki potencjał drzemie w największych portach polskich – Gdańsku, Gdyni i Świnoujściu. Z inicjatywy koncernu Orlen w Świnoujściu powstaje pierwszy polski terminal instalacyjny, który będzie mógł obsługiwać ok. 80 jednostek rocznie. Pierwszy etap inwestycji ma się zakończyć w 2025 r. Potencjał polskich przedsiębiorstw można również wykorzystać na etapie eksploatacji farm wiatrowych, w zakresie realizacji portów serwisowych (plany inwestorów obejmują budowę portów serwisowych w Łebie, Ustce i Władysławowie, dalszy potencjał w Darłowie i Kołobrzegu), bieżącej obsługi, naprawy i konserwacji farm wiatrowych, floty serwisowej, zaplecza logistycznego i procesów logistycznych, szkoleń i certyfikacji – dodaje Malik.

Brakuje strategii przemysłowej

Aby w pełni wykorzystać potencjał polskich firm potrzebny jest dokument strategiczny dla przemysłu.

- Przede wszystkim ambitna, długoterminowa strategia rozwoju sektora morskiej energetyki wiatrowej w Polsce i spójna z nią strategia przemysłowa, wspierająca lokalne przedsiębiorstwa mające potencjał w zakresie wykonawstwa lub podwykonawstwa dla tego sektora. Są to dwa kluczowe obszary, które z jednej strony dadzą sygnał przedsiębiorstwom, że warto inwestować w budowę lub modernizację własnych zasobów na potrzeby MEW, z drugiej – dzięki dodatkowemu wsparciu tych działań – pozwolą polskim przedsiębiorstwom na konkurowanie w ramach globalnych łańcuchów dostaw – przekonuje Oliwia Mróz-Malik.

Patrycja Rapacka: Redaktor Publikacja wiatrowa 2023Artykuł został opublikowany w publikacji "Energetyka wiatrowa w Polsce 2023. Szanse i ryzyka w dobie kryzysu", pod patronatem merytorycznym PSEW. Zachęcamy do lektury on-line!

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Trzy kluczowe dokumenty dla europejskiego wiatru. Co na to polski przemysł? (19 lutego 2024)Spod ziemi ku niebu. Szkolenia dla górników zainteresowanych farmami wiatrowymi (19 stycznia 2024)Sukces dekarbonizacji gospodarki w Polsce wymaga magazynów ciepła i chłodu (19 stycznia 2024)Pięta Achillesa polskiego offshore'u. Co pozostaje do rozwiązania? (22 listopada 2023)Co dalej z wiatrakami na morzu? Branża ma już apetyt na III fazę (13 października 2023)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony