Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
Od gruntownej diagnostyki po bezpieczną remediację firmy SUEZ
Kompleksowe usługi rozpoznania stopnia zanieczyszczenia terenu dla starostów, właścicieli i nabywców nieruchomości firmy Instytut Ekologii Terenów Uprzemysłowionych

Powody, dla których czas rozwiązać problem broni chemicznej w Bałtyku

a+a-    Powrót       06 czerwca 2017       Ryzyko   

Aby usunąć zatopioną w polskiej części Bałtyku broń chemiczną potrzeba by 120 mln euro i około 6-8 lat. Koncepcja jej wydobycia już jest, prowadzone są też rozmowy na wysokim szczeblu, ale konkretnych działań na razie brak.

Poinformował o tym w rozmowie z Teraz Środowisko kmdr por. Jacek Fabisiak z Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni. Jak mówił, koszt ten obejmuje powołanie oraz utrzymanie organu, który koordynowałby proces oczyszczania morza i dodatkowo funkcjonowanie jednostki pływającej z zespołem reagowania. Jego zdaniem najlepszą na dziś metodą unieszkodliwiania zatopionej w Bałtyku broni chemicznej jest czynienie tego bezpośrednio na morzu, w specjalnej komorze niszczącej, a nie zabieranie wyłowionej broni na brzeg.

Nie wszystkie miejsca zatopienia broni rozpoznane

Ocena problemu zanieczyszczenia Morza Bałtyckiego bronią chemiczną miała już miejsce w ramach projektu Chemsea, którego kontynuacją jest uruchomiony na początku 2016 r. projekt Daimon(1). Program ten służy głównie wypracowaniu narzędzi wspomagających podejmowanie decyzji w sprawie postępowania z amunicją chemiczną zalegającą na dnie Bałtyku. Samego wydobycia i unieszkodliwienia tej broni już nie obejmuje - jest ono dopiero na etapie koncepcyjnym.

Zatopionej po II wojnie światowej broni chemicznej i biologicznej jest, jak się szacuje, ponad 50 tys. ton. Najwięcej w Głębi Bornholmskiej (na głębokości około 100 metrów), ale też na południowy-zachód i północny-wschód od Bornholmu, poza tym w Głębi Gotlandzkiej (ponad 100 m) oraz w Głębi Gdańskiej (ponad 100 m). To rejony występowania dotąd rozpoznane, ale nie znaczy, że ich lista jest zamknięta. Broń ta jest niebezpieczna dla zdrowia i życia ludzi(2), stwarza też zagrożenie dla środowiska morskiego.

Poparzenia iperytem i fosforem zdarzają się regularnie

Skąd więc opieszałość władz w kwestii rozwiązania tak istotnego problemu? Jak domyśla się Jacek Fabisiak, być może brak konkretnych działań bierze się z faktu, że na Bałtyku nie było do tej pory przypadków śmiertelnych wskutek kontaktu ze środkami bojowymi. Na ogół taki kontakt kończy się jednak poważnymi, trudno gojącymi się poparzeniami.

Opisywane przez media przypadki zetknięcia się z niebezpieczną bronią to ten z 1955 r. (na plaży w Darłówku poparzonych iperytem zostaje 102 dzieci, w tym czworo traci wzrok) czy z 1997 r. (załoga kutra rybackiego wyławia 30 mil od Władysławowa kontener z iperytem, rybacy doznają ciężkich poparzeń). Z kolei w 2012 r. na wyspie Uznam dwie kobiety biorą za bursztyn bojowy środek zapalający – fosfor i z poparzeniami trafiają do szpitala. Przypadków takich jest zresztą po niemieckiej stronie Bałtyku corocznie kilka.

Zagrożeni szczególnie rybacy

Kontakt ze środkami bojowymi, które - jeśli nie do zabijania, zostały stworzone w celach drażniących - jest za każdym razem niebezpieczny. Bardziej jednak niż plażowiczom zagrażają one naukowcom badającym dno morskie oraz rybakom - zwłaszcza tym stosującym metodę połowu zwaną trałowaniem, czyli ciągnięciem obciążonych sieci po dnie. Co więcej, rybacy znacząco przyczyniają się w ten sposób do rozprzestrzeniania tych substancji po Bałtyku. – Często wyławiają, a potem wrzucają broń z powrotem do morza, dlatego że w Polsce nie ma z tego tytułu rekompensat finansowych – mówi Jacek Fabisiak. Jak podkreśla, problem w tym, że po zetknięciu z groźną amunicją, wyrzucić trzeba cały połów, zrobić odkażanie i wymienić części w kutrze – a to kosztuje. System takich rekompensat istnieje za to w Danii.

Intensywna eksploatacja dna morskiego

Środki bojowe pozostawione na dnie morza byłyby mniej niebezpieczne, gdyby pozostawić je w spokoju do czasu rzeczywistego unieszkodliwienia. Z wyjątkiem iperytu, który w wodzie nie chce się rozpuszczać, wszystkie one słabo, ale z czasem rozkładają się w wodzie. Zdaniem Jacka Fabisiaka stopniowe rozszczelnianie kontenerów, ich rdzewienie, jest niebezpieczne, ale przede wszystkim lokalnie. Jest też katastrofalne dla środowiska, bo trujące substancje kumulują się w osadach dennych i w organizmach żywych – w osadach znajdywano dotąd zwłaszcza arsen oraz substancje drażniące Clark 1 i Clark 2(3). Prawdziwym zagrożeniem jest jednak coraz bardziej intensywna eksploatacja Morza Bałtyckiego, a więc budowa gazociągów, przeciąganie kabli po jego dnie czy lokalizowanie farm wiatrowych na morzu.

Z ostatnich doniesień wynika, że w przypadku realizacji gazociągu Nord Stream 2 nie ma jakoby powodu do obaw. Jak informuje portal Biznesalert, cytując duński dziennik Jyllands Posten, wykonawca gazociągu ma akurat zamiar omijać miejsce składowania broni.

Tak czy inaczej, czasu mamy coraz mniej. Wojskowa Akademia Techniczna w Warszawie szacuje, że zatopione pojemniki z groźnymi substancjami mogą być szczelne nie dłużej niż przez 150 lat.

Ewa Szekalska: Dziennikarz

Przypisy

1/ Projekt Daimon
http://www.daimonproject.com/
2/ Czy broń chemiczna i środki bojowe zdeponowane na dnie Bałtyku stanowią zagrożenie dla środowiska?
 http://www.tutee.ug.edu.pl/wp-content/uploads/2017/02/10_Czy-bro%C5%84-chemiczna-i-%C5%9Brodki-bojowe-zdeponowane-na-dnie-Ba%C5%82tyku-stanowi%C4%85-zagro%C5%BCenie-dla-%C5%9Brodowiska.pdf
3/ Sustainable management of oil polluting wrecks and chemical munitions dump sites
http://www.daimonproject.com/uploads/1/4/1/9/14191186/tengberg_et_al_ieee_06_2017_sustainable_management_of_oil_polluting_wrecks_and_chemical_munitions_dump_sites_.pdf

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

NIK: składowiska odpadów z dawnych zakładów "Boruta" są zagrożeniem dla środowiska (14 sierpnia 2019)Dolnośląskie: 2,4 mln zł dla samorządów na usuwanie azbestu (14 sierpnia 2019)Okolice Notre Dame zanieczyszczone ołowiem (13 sierpnia 2019)Czy 30latek NFOŚiGW sprosta wyzwaniom XXI wieku? (29 lipca 2019)NIK: Odpady składowane na terenach byłych zakładów Boruta w Zgierzu są zagrożeniem dla życia i zdrowia (22 lipca 2019)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony