Robots
Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
28.11.2020 28 listopada 2020

Miasta liczą poziomy recyklingu. W 2020 r. osiągnięcie 50-proc. może być trudne

Część dużych miast może mieć trudności z uzyskaniem w 2020 r. wymaganego przez UE 50-procentowego wskaźnika recyklingu – wynika z sondy przeprowadzonej przez Unię Metropolii Polskich wśród miast członkowskich.

   Powrót       02 listopada 2020       Odpady   

Zgodnie z przepisami w ubiegłym roku stosunek odpadów selektywnie zebranych (bez odpadów budowlano-remontowych) do całego strumienia zebranych odpadów powinien stanowić 40 proc. Z kolei w 2020 wskaźnik ten powinien wynieść 50 proc.

Z sondy przeprowadzonej przez Unię Metropolii Polskich (UMP) wśród miast członkowskich wynika, że osiągnięcie wymaganego w tym roku poziomu jest możliwe, choć niełatwe.

Warszawa może nie osiągnąć wymaganego poziomu reycklingu

Katarzyna Kwiatkowska, naczelnik Wydziału Zarządzania Systemem Gospodarki Odpadami Komunalnymi w stołecznym ratuszu poinformowała, że na podstawie wstępnych danych ze sprawozdań wynika, że Warszawa za 2019 r. osiągnęła 42 proc. poziom recyklingu i przygotowania do ponownego użycia frakcji odpadów komunalnych: papieru, metali, tworzyw sztucznych i szkła. Jak zaznaczyła, do wyliczenia ww. poziomu zastosowano dotychczasowy wzór (określony w rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia 29 maja 2012 r. w sprawie poziomów recyklingu, przygotowania do ponownego użycia i odzysku innymi metodami niektórych frakcji odpadów komunalnych (Dz. U. poz. 645).

Czytaj też: Źle się dzieje z recyklingiem. UE może nie spełnić celów w tym zakresie

Według Kwiatkowskiej wskaźnik za 2020 r. może wynieść ponad 48 proc. przyjmując dotychczasowy wzór oraz m.in. wzrost liczby mieszkańców o 1 proc., a także wzrost ilości odpadów przekazanych do recyklingu o 15 proc. - Oznacza to, że Warszawa może nie osiągnąć wymaganego w 2020 r. poziomu dla frakcji odpadów papieru, metali, tworzyw sztucznych i szkła, przy utrzymaniu dotychczasowego sposobu jego wyliczania – wskazała Kwiatkowska. Naczelnik dodała, że miasto przeprowadziło też symulację obliczenia wysokości poziomu recyklingu według nowych założeń, zgodnie z którymi poziom przygotowania do ponownego użycia i recyklingu odpadów komunalnych wyrażony w procentach stanowi iloraz łącznej masy odpadów komunalnych poddanych przygotowaniu do ponownego użycia i recyklingowi w stosunku do łącznej masy wytworzonych odpadów komunalnych. Wówczas poziom wyniósłby niespełna 25 proc.

W Białymstoku wymagane poziomy zostaną osiągnięte

Janusz Bobik z Departamentu Gospodarki Komunalnej UM w Białymstoku odnosząc się do osiągniętych poziomów recyklingu i odzysku odpadów za 2019 r. zwrócił uwagę, że nie ma jeszcze pełnych danych, jednak wszystko wskazuje, że wymagane poziomy zostaną osiągnięte i będą wynosiły: 52,53 proc. – poziom recyklingu i przygotowania do ponownego użycia następujących frakcji odpadów komunalnych: papieru, metali, tworzyw sztucznych i szkła, 73,41 proc. – poziom recyklingu, przygotowania do ponownego użycia i odzysku innymi metodami innych niż niebezpieczne odpadów budowlanych i rozbiórkowych, 2,764 proc. – poziom ograniczenia masy odpadów komunalnych ulegających biodegradacji kierowanych do składowania.

Jego zdaniem przyjmując, że poziomy recyklingu i odzysku za 2020 r. będą obliczane dotychczasową metodą odnoszącą się do 4 frakcji odpadów, a nie wszystkich wytworzonych, „to poziomy za 2020 r. zbliżone będą do tych z roku ubiegłego”.

Osiągnięcie wymaganych poziomów w Bydgoszczy i Krakowie będzie trudne

Z kolei Klaudia Subutkiewicz, p.o. Dyrektora Biura Zarządzania Gospodarką Odpadami Komunalnymi w bydgoskim magistracie, zapewniła, że miasto osiągnie za 2019 r. wskaźnik recyklingu na poziomie ok. 42 proc. Wskazała jednak, że osiągnięcie wymaganych poziomów za 2020 r. będzie trudne m.in. z uwagi na pandemię. - Aktualnie, na podstawie danych dotyczących ilości zebranych i zagospodarowanych odpadów przez firmy odbierające odpady komunalne w ramach umowy na transport i odbiór odpadów z terenu miasta, za okres od stycznia do września 2020 roku, można powiedzieć, że stosunek odpadów selektywnie zebranych (bez odpadów budowlano-remontowych) do całego strumienia zebranych odpadów utrzymuje się na poziomie ok. 46 proc. Osiągnięcie poziomu recyklingu i odzysku w 2020 r., do wymaganego ustawowo poziomu, wydaje się możliwe do zrealizowania ze względu na coraz lepszą jakość prowadzonej selektywnej zbiórki odpadów przez mieszkańców. Jednakże wpływ na ostateczny poziom recyklingu może mieć druga fala pandemii, w której wszystkie odpady pochodzące z kwarantanny są odbierane jako odpady zmieszane, nie ma zatem selektywnej zbiórki odpadów u źródła – wyjaśniła Subutkiewicz.

Aneta Dorosz z MPO w Krakowie poinformowała, że ostateczne wskaźniki recyklingu za 2019 r. będą znane dopiero w listopadzie, kiedy spłynie sprawozdawczość z punktów skupu oraz od innych podmiotów zbierających odpady. - Dzisiaj znamy jedynie poziomy osiągniętych poziomów recyklingu przez MPO Kraków. Będzie to odpowiednio: 42,3 proc. w 2019 i 43,9 proc. w roku 2020 - wskazała. Jej zdaniem w 2020 r., w związku z trwającą pandemią i ograniczonym zakresem działalności punktów skupu, osiągnięcie poziomu 50 proc. „może być trudne, ale wciąż realne”.

W Łodzi poniosą karę w wysokości 1,7 mln zł

Janusz Pastwiński, kierownik Oddziału Gospodarki Odpadami w łódzkim urzędzie miasta, poinformował, że poziom recyklingu odpadów surowcowych za 2019 r. wyniesie ok. 30 proc., a wysokość wyliczonej kary za nieosiągnięcie wymaganego poziomu sięgnie ok. 1,7 mln zł. - Spadek poziomu recyklingu w stosunku do roku 2018 spowodowany został zmniejszeniem ilości odpadów pochodzących z punktów skupu (ok. 4 proc.) oraz GUS-owskim wzrostem wskaźnika masy wytworzonych odpadów na mieszkańca w województwie łódzkim z 285 kg na 319 (ok. 2 proc.) – wyjaśnił Pastwiński.

Kierownik dodał, że miasto nie obliczało jeszcze prognozowanego poziomu recyklingu za 2020 r. - Wiemy, że najważniejszym czynnikiem mającym wpływ na ostateczny wynik dla Łodzi będą odpady bio. Z tego powodu nowy sposób wyliczania poziomu może być korzystny dla naszego miasta – dodał Pastwiński.

W Rzeszowie też mogą być trudności

Marcin Miąsik, kierownik Oddziału Gospodarowania Odpadami Komunalnymi w rzeszowskim magistracie, przyznał, że w 2018 i w 2019 r. Rzeszów zanotował znaczny wzrost osiągniętego poziomu recyklingu dla 4 frakcji odpadów komunalnych - wyniósł on 58,81 proc. - Wzrost wynika z uwzględnienia w obliczeniach danych z punktów skupu surowców wtórnych. Pozwala to mieć nadzieję, że miasto osiągnie w 2020 roku wymagany poziom recyklingu i przygotowania do ponownego użycia papieru, metali, tworzyw sztucznych i szkła w wymaganej wysokości co najmniej 50 proc. – podkreślił Miąsik.

Kierownik zwrócił jednak uwagę, że inaczej wygląda sytuacja w przypadku recyklingu, przygotowania do ponownego użycia i odzysku odpadów budowlanych i rozbiórkowych stanowiących odpady komunalne. - W latach 2017-2019 wskaźniki te kształtowały się na podobnym poziomie (nieznaczny spadek nastąpił w roku 2018). Zakładając, że miasto zbierze w 2020 r. podobne ilości odpadów budowlanych i rozbiórkowych jak rok wcześniej, wówczas osiągnięcie wymaganego co najmniej 70 proc. poziomu recyklingu może być trudne – ocenił Miąsik.

Źródło: Serwis Samorządowy PAP

Teraz SamorządWięcej treści dotyczących samorządów w zakładce Teraz Samorząd.

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

System kaucyjny w Polsce: ile będzie kosztowało przekucie idei w praktykę? (26 listopada 2020)Zespół doradzi, co robić z gospodarką odpadami w Polsce. Kto wejdzie w skład? (25 listopada 2020)Kraków: W recyklomatach zebrano już ponad pół tony butelek (24 listopada 2020)Sondaż: rośnie liczba segregujących opakowania po produktach (23 listopada 2020)Taksonomia UE wyznacza ogólne ramy prawne, trwają prace nad aktami delegowanymi (19 listopada 2020)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony