Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
28.11.2021 28 listopada 2021

Branża recyklingu AGD/RTV – chluba i dobra praktyka czy wstyd i błędy?

Jest branża, która wdraża w Polsce zasady rozszerzonej odpowiedzialności producenta od ponad 15 lat. Warto się jej przyjrzeć, aby uczyć się z dobrych doświadczeń i nie popełniać tych samych błędów. Kosztownych dla społeczeństwa i środowiska – przestrzega Wojciech Konecki, prezes APPLiA.

   Powrót       04 października 2021       Odpady       Artykuł promocyjny   
Wojciech Konecki
Prezes Zarządu APPLiA Polska Ogólnopolski Związek Producentów AGD

Mówiąc o rynku zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego (ZSEE) chciałbym od razu przejść do konkluzji i wydać dobrą opinię o jego zaawansowaniu oraz jego głównych uczestnikach. O wadach systemu i zagrożeniach napiszę w dalszej części, jednak na wstępie muszę przyznać, że ostatnie lata i wydatkowanie ok. miliarda złotych (!) z kieszeni producentów szeroko rozumianej elektroniki przyniosło oczekiwane skutki. Mamy ukształtowany system zbierania, poradziliśmy sobie w dużej mierze z szarą strefą zagnieżdżoną w punktach złomiarskich, wciągnęliśmy do współpracy gminy i szkoły. Mamy odpowiednie technologie i park maszynowy. Sprawnie działa wieloetapowa logistyka. Coraz bardziej krzewimy świadomość konsumentów. Co jednak najważniejsze, nie mamy problemu z zalegającymi odpadami, w szczególności tymi najniebezpieczniejszymi zawierającymi szkodliwe związki chemiczne. Na rynku panuje wolna konkurencja, a środowisko biznesowe jest w dużej mierze reprezentowane przez firmy polskie. Ten sukces zawdzięczamy kompetentnym managerom, odważnym przedsiębiorcom, ale także prawu europejskiemu, które zaprojektowało powstanie lub rozrost nowej branży zapewniając jej chyba dozgonne finansowanie. Mowa tu oczywiście o Dyrektywie WEEE (treść dyrektywy tutaj) oraz implementacji zasad rozszerzonej odpowiedzialności producentów, które delikatnie zmobilizowały „wprowadzających” do wyłożenia owego miliarda na stół.

Błędy legislacyjne mogą pochłonąć fortunę

Stan obecny i względna równowaga na rynku ZSEE osiągnięte zostały przez żmudne działania, które należałoby dla pełnej uczciwości przywołać, dając zarazem wskazówki dla obecnych decydentów i opiniotwórców kształtujących chociażby nowy system opakowaniowy. Pierwsza faza istnienia rynku odnosi się do prehistorii, czyli prawodawstwa. Z rozrzewnieniem wspominam czasy, gdy przedsiębiorcy byli słuchani na poziomie resortu oraz w komisjach sejmowych. Obawiam się, że obecny pozorowany dialog może skutkować błędami legislacyjnymi, których naprawa zajmie wiele lat i pochłonie miliony złotych inwestowane w niewłaściwym kierunku. Kolejnym aspektem jest konieczność zapewnienia wolnej konkurencji między podmiotami rynkowymi, jednak widząc zakusy przekazania władzy do inspekcji, agencji, funduszu i gmin, mam wielkie obawy, czy miliardowe środki z kieszeni producentów, a de facto konsumentów, będą efektywnie wydatkowane. Bazując nadal na doświadczeniu elektrorecyklingu, zwracam również uwagę na szarą strefę, która była gangreną całego systemu przez wiele początkowych lat. Nadal sobie z tym w pełni nie poradziliśmy, ale jest lepiej niż w czasach dzikiego zachodu, na którym wykorzystywane były najprzeróżniejsze sztuczki ze zmianami kodów odpadu, słupami fakturowymi i ciągle źle działającymi wagami placowymi. Przy obecnie funkcjonującej BDO można liczyć na zmniejszenie skali zagrożenia, jednak znając kreatywność rodaków śmiem twierdzić, że szczególnie na początku działania systemu mały miliard złotych pójdzie niestety w niepowołane ręce.

Większości wymienionym powyżej zagrożeniom i patologiom można było wcześniej zaradzić, tak jak teraz można by było zaprojektować o wiele sprawniejszy system, jednak należałoby wcześniej rozmawiać i prowadzić dialog, czyli być mądrym przed szkodą. Mam jednak pewne obawy, czy jest w decydentach ta wiedza i determinacja.

Długa lista zagrożeń, wśród nich króluje biurokracja

Wracając na pole czysto elektro-recyklingowe, po dość dobrej ocenie lat ubiegłych, pragnę skupić się na chwilę na przyszłości i zagrożeniach, które mogą ten piękny obrazek dotkliwie nadwyrężyć. Po pierwsze, legislacja nie nadąża za rozwojem rynku i technologii. Nie jest to nic zdrożnego, bo trudno było dwadzieścia lat temu wymagać od prawodawców trafnej wizji rozwoju cywilizacji, jednak obecnie należy wymagać od rządu weryfikacji absurdalnego prawa wymagającego chociażby zbiórki odpadów, których po prostu nie ma. Pojawiło się bowiem szereg nowych grup produktowych jak panele fotowoltaiczne wprowadzane na rynek w wielkości 150 kMg lub suszarki do ubrań sprzedawane w ilości 350 tys. sztuk. Te kwoty obligują producentów i sprzedawców do zbiórki ok. 50 proc. już teraz, w tym roku, a nie za 15 czy 20 lat. To koszmarny absurd, który spowoduje rozrost szarej strefy lub narazi przedsiębiorców na konieczność zapłaty wielomilionowych kar. Dochodzimy zatem do sytuacji, w której napotykamy niedobór podaży, a ów połączony z rosnącym popytem wyznaczonym arbitralnie i ustawowo, spowodować może drastyczny wzrost cen hurtowych i detalicznych.

Kolejnym zagrożeniem, trudnym bardzo do identyfikacji, jest rozrost biurokracji, centralne sterowanie i zanik wolnorynkowych odruchów systemu. Nie jest łatwo o tym przystępnie pisać, ale przy tak regulowanym rynku, opętanym siecią pozwoleń, certyfikatów i decyzji, jesteśmy narażeni na powstawanie oligopolu sterującego cenami i niepozwalającego na pojawienie się nowej konkurencji oraz utrudniającej wzrost małych firm. Co ciekawe, interesującym i zaskakującym zjawiskiem na rynku odpadów jest odwrócony efekt skali. Im więcej musisz zbierać, tym trudniej jest pozyskać odpad i tym drożej cię on kosztuje.

Jak zacząłem od konkluzji, to powinienem zakończyć prowokacyjnym wstępem, który niech będzie przyczynkiem do nowego rozdania w branży odpadowej. Życzyłbym bowiem nam wszystkim, aby Polska stała się śmietnikiem Europy i abyśmy mogli robić gigantyczny interes na odpadach zamieniając ich przetwórstwo w krajową inteligentną specjalizację.

Wojciech Konecki

APPLiAArtykuł powstał we współpracy z APPLiA Polskim Związkiem Pracodawców AGD

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Drugie życie elektroodpadów. Paczkomaty przysłużą się recyklingowi (22 listopada 2021)Recyklerzy są zdeterminowani, by przetwarzać 2-3 razy więcej odpadów, niż obecnie (30 września 2021)Mniej elektroodpadów i frustracji konsumentów. Propozycja uniwersalnej ładowarki do urządzeń elektronicznych (24 września 2021)Katowice: Już 8 maja do odebrania nasiona i kompost w zamian za elektrośmieci (05 maja 2021)Nowy wzór rocznego raportu o funkcjonowaniu systemu gospodarki ZSEiE (26 marca 2021)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony