Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
20.06.2021 20 czerwca 2021

Recykling łopat turbin wiatrowych – ostatnie słabe ogniwo

Obecnie około 85 do 90 proc. całkowitej masy turbin wiatrowych jest przetwarzana i ponownie wykorzystywana. Piętą Achillesową pozostaje przetworzenie łopat turbin wiatrowych, ze względu na to, że są produkowane z materiałów kompozytowych.

   Powrót       05 czerwca 2020       Odpady   

Z raportu WindEurope, przygotowanego we współpracy z Cefic i EuCIA, nt. „Accelerating Wind Turbine Blade Circularity(1)” wynika, że choć branża dobrze sobie radzi z recyklingiem wycofywanych już z eksploatacji turbin wiatrowych, to jednak dalsze działania badawczo-rozwoje są potrzebne, by doprowadzić do komercjalizacji innowacyjnych rozwiązań.

- Energia wiatrowa jest coraz ważniejszą częścią koszyka energetycznego Europy. Pierwsza generacja turbin wiatrowych właśnie kończy swoją żywotność i jest zastępowana przez nowoczesne turbiny. Recykling starych turbin wirników jest teraz dla nas najwyższym priorytetem, a intensywna współpraca z przemysłem chemicznym i branżą kompozytów pozwolą nam przeprowadzić ten proces - stwierdza we wstępie raportu Giles Dickson, CEO WindEurope.

Standardowy okres eksploatacji turbiny wiatrowej to około 20-25 lat, w przypadku niektórych turbin wiatrowych to nawet 35 lat. Zwiększają się też możliwości repoweringu, czyli zastępowania starych modeli nowszymi i bardziej wydajnymi, które mogą zwiększyć wydajność farmy wiatrowej dwukrotnie. Analiza, na którą powołują się autorzy projektu, wykazała, że w przypadku ponad 100 projektów repoweringowych w Europie, liczba turbin zmniejszy się o jedną trzecią, zaś moc farmy wiatrowej podwoi się.

Kompozyty lekkie, trwałe i… trudne do przetworzenia

W raporcie czytamy, że wagowo elementy możliwe do przetworzenia stanowią od 85 do 90 proc. wagi całej elektrowni wiatrowej. Większość elementów turbiny wiatrowej - fundament, wieża i elementy gondoli – są poddawane recyklingowi. Największy problem jest jednak z łopatami wirnika, a to za sprawą tego, że do ich produkcji używa się materiałów kompozytowych. Mają one mnóstwo zalet w użytkowaniu, za to już w przetwarzaniu są problematyczne. Obecnie w sektorze energii wiatrowej na całym świecie jest ok. 2,5 miliona ton materiału kompozytowego w użyciu. WindEurope szacuje, że około 14 000 turbin wirników może zostać wycofanych z eksploatacji do 2023 r., co odpowiada masie 40 000 - 60 000 ton. I to właśnie recykling tych elementów ma najwyższy priorytet w przemyśle wiatrowym. Ale trzeba też stwierdzić, że problem z zamknięciem obiegu produktów wytworzonych z kompozytów jest problemem wielosektorowym. I tak branża wiatrowa ma mniejszy problem z kompozytami niż sektor budownictwa, branża elektryczna i elektroniczna, transport i sektor morski.

Branża liczy na to, że alternatywne rozwiązania dla wycofywanych z eksploatacji łopat turbin pozwolą na dostarczanie całkowicie bezodpadowych turbin.

Dostępne technologie

Dzisiaj główną technologią recyklingu opadów kompozytowych jest współprzetwarzanie cementu. Jest to proces, w którym surowce do produkcji cementu są częściowo zastępowane włóknami szklanymi i wypełniaczami z kompozytu, a frakcja organiczna zastępuje węgiel jako paliwo. Dzięki temu procesowi emisje CO2 z produkcji cementu mogą zostać znacząco ograniczone. Możliwa jest redukcja nawet o 16 proc., jeżeli kompozyty będą stanowić 75 proc. surowców do produkcji cementu.

Poza recyklingiem poprzez współprzetwarzanie cementu opracowywane są alternatywne technologie ponownego wykorzystania kompozytów pochodzących z sektora energetyki wiatrowej, np. recykling mechaniczny, solwoliza i piroliza, które ostatecznie zapewnią branży dodatkowe rozwiązania w odniesieniu do wycofywania turbin z eksploatacji.

Czytaj: Inwestycje w farmy wiatrowe na lądzie: Polska na unijnym podium

To jeszcze nie problem Polski

Aneta Wieczerzak-Krusińska, rzecznik prasowy Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej, w rozmowie z redakcją podkreśla, że Polska w przeciwieństwie do dojrzałych rynków branży wiatrowej, takich jak Dania, Niemcy, Hiszpania czy Holandia, jeszcze przez długie lata nie będzie miała problemu z recyklingiem wiatraków, z tego prostego powodu, że nasze farmy wiatrowe są stosunkowo nowe i jeszcze wiele lat pracy przed nimi.

- Warto zauważyć jednak, że część wiatraków mogłaby być poddana repoweringowi - to jest trend światowy, ale niestety ze względu na polskie regulacje prawne, konkretnie regułę 10 H, nie jest to obecnie możliwe. Konkludując, problem recyklingu wiatraków w Polsce jeszcze nie ma praktycznego wymiaru, co nie znaczy, że nie przyglądamy się z uwagą temu, co dzieje się na rynku, i nie pracujemy nad rozwiązani technologicznymi, które zwiększyłyby udział podlegających recyklingowi części turbiny z obecnych ok. 90 proc. do 100 proc. - wskazała Aneta Wieczerzak-Krusińska.

- Niezmiernie ważne jest jednak to, żeby polski ustawodawca działał prewencyjnie i wcześniej stworzył takie regulacje prawne, które uniemożliwią zalanie polskich składowisk zużytym sprzętem z innych krajów. Takie regulacje obowiązują już np. w Niemczech - podsumowała.

Katarzyna Zamorowska: Dziennikarz, prawnik

Przypisy

1/ Treść raportu tutaj:
https://www.teraz-srodowisko.pl/media/pdf/aktualnosci/8792-WindEurope-Accelerating-wind-turbine-blade-circularity.pdf

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Wyniki aukcji OZE w 2020 r. pokłosiem zasady 10H. Co będzie dalej? (18 czerwca 2021)Energetyka wiatrowa daje środowisku więcej korzyści niż wad (17 czerwca 2021)Skok na głęboką wodę, czyli perspektywy rozwoju polskich farm na morzu (16 czerwca 2021)Kto się boi wiatraka? (16 czerwca 2021)Nowy rozdział w polskim onshore (15 czerwca 2021)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony