Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
18.05.2022 18 maja 2022

Elektryczne skutery sposobem na miejskie korki

O remedium na korki w dużym mieście, luce w warszawskim systemie komunikacji i małych krokach do wielkich celów rozmawiamy z Pawłem Maliszewskim, współzałożycielem warszawskiej wypożyczalni skuterów elektrycznych Blinkee.

   Powrót       21 marca 2017       Transport   
Paweł Maliszewski
współzałożyciel wypożyczalni skuterów elektrycznych Blinkee

Teraz Środowisko: Proszę wyjaśnić, czym jest Blinkee?

Paweł Maliszewski: Blinkee to działająca na terenie Warszawy sieć elektrycznych skuterów. Aby z nich skorzystać, wystarczy zarejestrować się w naszym serwisie, podać swoje dane i przedstawić dokument potwierdzający uprawnienia do prowadzenia tego typu pojazdów, czyli posiadanie ważnego prawa jazdy co najmniej kategorii AM lub wyższej (wymagane uprawnienia do prowadzenia skuterów elektrycznych z silnikiem elektrycznym o mocy do 4 kW), jeśli dana osoba ukończyła 18 lat w 2013 roku lub później. Poprzez aplikację w telefonie uruchamia się skuter i dokonuje opłaty.

TŚ: Czy skutery cieszą się zainteresowaniem warszawiaków?

PM: W pierwszych dniach odnotowaliśmy bardzo duże zainteresowanie - nawet kilkadziesiąt wypożyczeń dziennie. Chętni są przez całą dobę. Mieliśmy przypadek, gdy klient wypożyczył skuter o 5 rano i przez pół godziny jeździł po mieście. Na razie nie otrzymujemy żadnych reklamacji. Udostępnienie usługi poprzedziły długotrwałe i wyczerpujące testy.

TŚ: Dlaczego właśnie skuter elektryczny?

PM: Elektryczne skutery są łatwe w obsłudze, nie hałasują i nie emitują spalin. Dzięki temu jazda jest przyjemna dla użytkownika. Kładziemy też ogromny nacisk na ochronę środowiska. Wiemy, że miasto jest zanieczyszczone i że nasze skutery przyczynią się do poprawy tego stanu. Jest to mały krok, ale dzięki tego typu rozwiązaniom chcemy przekonywać mieszkańców do wybierania aktywności przyjaznych dla środowiska. W najbliższych miesiącach planujemy szereg kampanii promocyjnych dotyczących ochrony środowiska. Ponadto, jesteśmy przekonani, że coraz więcej ludzi nie chce kupować i posiadać sprzętu, tylko go używać i płacić za jego rzeczywiste wykorzystanie. Na taką potrzebę staramy się odpowiedzieć uruchamiając wynajem skuterów na minuty.

TŚ: Warszawa ma rozbudowany system komunikacji miejskiej, wypożyczalnię rowerów i kilka korporacji taxi. Mieszkańcy poruszają się też prywatnymi samochodami lub chodzą do pracy piechotą. Którą z tych grup chcecie przekonać do przesiadki na skutery?

PM: Nie traktujemy naszych skuterów jako konkurencji, ale jako uzupełnienie obecnego systemu. Poruszanie się skuterami po mieście pozwala skutecznie ominąć korki i skrócić czas przejazdu, a jego parkowanie jest proste, bo można go zaparkować na chodniku. Na podstawie raportu Deloitte, wiemy że przeciętnie mieszkaniec Warszawy (przy założeniu, że do pracy musi pokonać dystans 10 km) traci ponad 8 godzin miesięcznie na samo stanie w korkach, przy okazji ciągle emitując spaliny. Można powiedzieć, że skutery są remedium na korki.

TŚ: Wypożyczenie skutera kosztuje 0,69 zł/min. Jeśli przeliczymy to na codzienną kilkunastominutową drogę do pracy i z powrotem, robi się całkiem spora suma...

PM: Mamy w planach wprowadzenie abonamentów dla stałych klientów, które będą porównywalne cenowo z biletem miesięcznym komunikacji miejskiej. Dodatkowo, cena nigdy nie przekroczy 69 zł za dzień. Nasza usługa jest też zdecydowanie tańsza niż przejazd taksówką. Bazując na aktualnych danych i przejazdach naszych użytkowników, wiemy, że na tej samej trasie przejazd skuterem jest nawet o 50 proc. tańszy niż taksówką. W przypadku przejechania dziesięciokilometrowej trasy koszt taksówki to ok 30 zł, podczas gdy naszym skuterem jest to ok 14 zł (20 min jazdy).

TŚ: Zanim skutery wyjechały na ulice, musieliście zmierzyć się z wymogami prawnymi. Czy firmy ubezpieczeniowe miały problem z przyznaniem ubezpieczenia skuterom do wynajęcia?

PM: Tak, miały problem. To jest fajne dla użytkownika, ale nie dla ubezpieczyciela. Firmy ubezpieczeniowe mają sztywne podejście do wielu kwestii, na przykład jedną z trudności okazała się wycena usługi przy takim sposobie użytkowania pojazdu. Na szczęście, po serii spotkań, udało nam się podjąć współpracę z jedną z firm.

TŚ: Wprawdzie to dopiero początek działalności, ale czy w planach jest jej upowszechnienie?

PM: Planujemy rozwój poza Warszawą. Na razie budżet pozwolił na rozruch tylko w jednym mieście, ale chcemy się rozwijać. Rozważamy współpracę z zewnętrznym inwestorem i dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej.

TŚ: Które miasto jest następne w kolejce?

PM: Kraków.

TŚ: Podobne usługi są dostępne w innych krajach. Czy planując Blinkee wzorowaliście się na przykładach z zagranicy?

PM: Po kilku dniach od pojawienia się w naszych głowach pomysłu i analizie rynku, okazało się, że podobne rozwiązania już istnieją na świecie. Przykładem są nasi zachodni sąsiedzi. Pod koniec 2016 roku w Berlinie istniały już dwie firmy świadczące podobne usługi. Spotkanie z założycielami jednej z nich pozwoliło nam na dokładniejsze zaplanowanie działań i utwierdziło nas w tym, że podążamy we właściwym kierunku. Uruchomienie tego typu projektu przed rokiem 2015 nie było możliwe, gdyż technologia nie była dostępna. Na polskim gruncie jest to przedsięwzięcie innowacyjne.

Dominika Adamska: Sekretarz redakcji, geograf

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Elektromobilność w Polsce. Raport podsumowujący 2021 r. i kreślący prognozy na przyszłość (14 kwietnia 2022)Ukraińskie wodociągi w potrzebie. Lista niezbędnego sprzętu (11 kwietnia 2022)PSPA: do połowy roku autobusy elektryczne w 64 przedsiębiorstwach komunikacji miejskiej (11 kwietnia 2022)Miejski transport przyjazny mieszkańcom i środowisku. Jak to robią w Krakowie? (28 marca 2022)Braniewo: Stacja ładowania elektryków uruchomiona (28 marca 2022)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony