Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
Młodszy Specjalista w Dziale Zgód Wodnoprawnych Zarządu Zlewni PGW Wody Polskie
Doradztwo w zakresie retencji i zagospodarowania wód opadowych firmy Arcadis

Dziś susza, jutro powódź. Jak poradzić sobie ze skutkami zmian klimatu?

a+a-    Powrót       16 sierpnia 2019       Woda       Artykuł promocyjny   

Powoli oswajamy się z tym, że zmiany klimatu to, niestety, nie „wymysł” ekologów, a zatrważający fakt. Jeden z wrogów – susza. Zmagają się z nią rolnicy na całym świecie, nawet w krajach, gdzie do tej pory było to zjawisko rzadkie. Ponadto, jak alarmują eksperci, gleby jałowieją. Już niedługo wszędzie będzie można odczuć bardzo dotkliwe tego skutki; nawet teraz ceny żywności pokazują jasno, że sytuacja w Polsce zmienia się na niekorzyść.

Po drugiej stronie mamy deszcze i generowane przez nie powodzie. Krótkie, ale bardzo intensywne oberwania chmury powodują podtopienia szczególnie w miastach, gdzie kanalizacja staje się w obliczu tak dużej ilości wody niewydolna, a gęsta betonowa sieć drogowa, betonowe budynki i betonowe parkingi uniemożliwiają odprowadzenie nadmiaru deszczówki w sposób naturalny.

Jak zaradzić katastrofie

150 litrów: średnio właśnie tyle każdy Polak zużywa każdego dnia. Z tego spożywamy zaledwie około 2 proc. – zatem podczas gdy 2,1 mld ludzi żyje, nie mając w domu dostępu do wody zdatnej do picia, gdy każdego dnia z powodu biegunki wywołanej przez złe warunki sanitarne oraz wodę złej jakości umiera ponad 700 dzieci w wieku poniżej pięciu lat, my codziennie niszczymy około 147 litrów wody zdatnej do picia. W jaki sposób? Kąpiąc się (około 140 litrów w przypadku pełnej wanny), piorąc ubrania (nawet do 100 litrów), spłukując toaletę (od 20 do 40 litrów), nie zakręcając kranu, kiedy myjemy zęby (około 15 litrów) lub pozwalając na to, by kapała z niego woda (90 litrów w skali tygodnia).

Absurdem byłoby nawoływanie do zaprzestania używania wody – jest najbardziej potrzebnym surowcem, który możemy znaleźć na ziemi. Surowcem w zasadzie nieodnawialnym, o ile nie uwzględnimy… deszczu. Dlaczego jest to źródło, z którego nie chcemy korzystać? Dlaczego do wymienionych wcześniej czynności nie możemy wykorzystać deszczówki? Czemu rolnicy nie mieliby nawadniać nią pól, a mieszkańcy domów – swoich ogrodów?

IV Konferencja Gospodarowanie Wodami Opadowymi i Roztopowymi

Być może jeszcze nie umiemy tego zrobić: dlatego eksperci chcą przyjść z pomocą włodarzom miast, zarządcom sieci, mieszkańcom miast i terenów pozamiejskich. W dniach 4–6 września br., w Zakopanem, zbiorą się już po raz czwarty, by w ramach konferencji Gospodarowanie Wodami Opadowymi i Roztopowymi dyskutować na temat najlepszych rozwiązań, cennych inicjatyw i wartościowych, innowacyjnych pomysłów – a także możliwości sfinansowania koniecznych inwestycji.

Źródło: Magdalena Januszek, inzynieria.com

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Wrocław czerpie korzyści z deszczówki. Rusza kolejna edycja programu „Złap deszcz” (04 lutego 2020)W Olsztynie wodociągowcy kontrolują przyłącza (20 stycznia 2020)Sosnowiec dofinansuje inwestycje mieszkańców w gromadzenie deszczówki (04 grudnia 2019)Magazynowanie wód opadowych pod ziemią – Uniwersytet Śląski w międzynarodowym projekcie (21 listopada 2019)STORMWATER POLAND 2020 - Deszcz inspiracji (08 listopada 2019)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony