Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose

Technologia nie jest kluczem do odkorkowania miast

a+a-    Powrót       13 września 2018       Transport   

Sama technologia nie jest główną barierą w rozpowszechnieniu e-mobilności i zmniejszeniu ruchu samochodowego w miastach; konieczne są zmiany mentalne - przekonanie do transportu zbiorowego i elektrycznego – mówili uczestnicy odbywającej się w Katowicach konferencji. Przeludnienie i zakorkowanie miast było tematem jednego z paneli w ramach konferencji Impact mobility rEVolution'18, poświęconej nowym rozwiązaniom mobilności.

Adriano Alessandrini z Uniwersytetu Florenckiego wyraził przekonanie, że sytuacja w miastach nie poprawi się jak za działaniem czarodziejskiej różdżki, konieczny jest bodziec polityczny. Zwrócił uwagę, że poruszanie się samochodem jest już dziś w wielu zurbanizowanych miejscach „szaleństwem”, ale na przedmieściach, gdzie nie ma tak wielu linii komunikacji zbiorowej i przystanków, mogą w przyszłości sprawdzić się pojazdy autonomiczne. - Jednak pojazdy autonomiczne nie będą receptą na wszystko – podkreślił Włoch i dodał, że dużą rolę w przyszłości może odgrywać np. współwłasność – korzystanie z jednego środka transportu przez wiele osób. Jak podkreślił, rządy - jeśli chcą poprawić sytuację - nie tylko powinny wyznaczać ramy prawne, ale też mieć wizję przyszłości.

50 samochodów na 1 tys. mieszkańców

Pełnomocnik rządu ds. grudniowego szczytu klimatycznego COP24 w Katowicach, wiceminister środowiska Michał Kurtyka przypomniał, że od dziesięcioleci stale rośnie liczba mieszkańców miast. Przytaczał dane, według których np. w Indiach jest 50 samochodów na tysiąc mieszkańców, podczas gdy w Polsce – 500, a w Stanach Zjednoczonych – aż 800.

Jak dodał, władze Indii chcą, by do 2030 roku 25-35 proc. samochodów poruszających się po tamtejszych ulicach miało napęd elektryczny. - Oznacza to potężną zmianę technologiczną. Sama zmiana technologiczna nie jest trudna, trudna jest zmiana mentalności. Gdybyśmy byli w stanie przesadzić tych wszystkich ludzi na transport publiczny, transport elektryczny bądź zachęcić ich do tego, by się swoimi pojazdami dzielili, to oczywiście byśmy tę walkę wygrali – powiedział Kurtyka.

Ocenił, że rolą państw jest wprowadzenie odpowiednich ram, w którym sektor e-mobilności będzie mógł prowadzić badania, a następnie wprowadzać swoje produkty na rynek. - To nie państwo ma wprowadzać na rynek innowacje - ma tylko budować odpowiednie otoczenie prawne, by sektor prywatny mógł nad nimi pracować i następnie wprowadzać - zaznaczył. (PAP)

Teraz SamorządWięcej treści dotyczących samorządów w zakładce Teraz Samorząd.

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Sprawne ładowanie autobusów dzięki wymiennym bateriom? Trwają testy systemu (15 listopada 2018)Transformacja energetyczna: jak połączyć wodę z ogniem? (13 listopada 2018)Trwa konkurs na innowacje w zakresie elektromobilności (09 listopada 2018)PKP uruchamia ładowarki elektryczne. Planuje carsharing i zniżki dla pasażerów (09 listopada 2018)Tylko jeden na dziesięć autobusów miejskich obecnie sprzedawanych w Europie jest w pełni elektryczny (08 listopada 2018)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony