Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose

Unia nie zmniejsza ambicji klimatycznych. Również poprzednicy Kurtyki wzywają do ich zwiększania

a+a-    Powrót       02 grudnia 2018       Powietrze i klimat   

Przedstawiciele Unii Europejskiej zapewnili o determinacji państw Starego Kontynentu w prowadzeniu polityki klimatycznej. Podkreślili dotychczasowe wysiłki i to, że mimo iż celem była 20-proc. redukcja emisja gazów cieplarnianych (GHG) w roku 2020, Unia osiągnęła 22 proc. już w roku 2016. Za cel stawia sobie przynajmniej 40 proc. redukcji emisji GHG do 2030 roku. – Zostaną włączone wszystkie sektory gospodarki – podkreślił Helmut Hojesky, minister ds. zrównoważonego rozwoju i turystyki Austrii (prowadzącej obecnie unijną prezydencję). Zaznaczył również, że „zielona transformacja” odbywa się z korzyścią dla gospodarki.

Elina Bardram, szefowa unijnego zespołu negocjacyjnego, dodała z kolei, że Unia nadal będzie zwiększać swoje ambicje. – Jesteśmy otwarci na poszukiwanie kompromisu i wypracowanie wspólnego stanowiska – zapewniła, dodając jednak, że nie możemy wycofać się z obranej ścieżki. Odniosła się do ostatniego raportu Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatu (IPCC) i jego konkluzji. Przypomnijmy, jego autorzy stwierdzili, że ograniczenie wzrostu globalnej temperatury do 1,5 st. C w stosunku do epoki przedindustrialnej jest możliwe i konieczne dla ograniczenia katastrofalnych zmian klimatycznych. – Cel 1,5 st. C jest nadal osiągalny, ale na razie nie jesteśmy na tej drodze, nie jesteśmy nawet w pobliżu – zaalarmowała Bardram, argumentując unijne ambicje.

Nawiązała też do planów dla energii i klimatu, zaznaczając, że powinny zostać wdrożone do 2020 roku. Polski plan na rzecz energii i klimatu ma ujrzeć światło dzienne jeszcze w tym roku.

Wielcy poprzednicy Kurtyki ostrzegają COP24

O zwiększone ambicje apelują również poprzednicy Michała Kurtyki. Wspólny list podpisali Laurent Fabius, prezydent COP21, Franka Bainimarama, prezydent COP23, Salaheddine Mezour, prezydent COP22 i Manuel Pulgar Vidala, prezydent COP20. Byli prezydenci wyrazili ogromne zaniepokojenie kryzysem klimatycznym. – To, co ministrowie i liderzy delegacji zrobią i zadeklarują w Katowicach, w czasie COP24 pomoże określić wysiłki na lata (…). Każde opóźnienie to większe trudności i koszty odpowiadania na zmiany klimatu – czytamy(1).

Marta Wierzbowska-Kujda: Redaktor naczelny, specjalista ds. ochrony środowiska

Przypisy

1/ Z treścią listu można się zapoznać tutaj:
https://www.teraz-srodowisko.pl/media/pdf/aktualnosci/5866-call-of-former-cop-presidents.pdf

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Czy można ograniczyć emisje bez uszczerbku dla PKB? (07 grudnia 2018)Raport: Zobowiązania do 2020 r. – gdzie jesteśmy? (07 grudnia 2018)SUEZ z nagrodą za wkład w realizację celów zrównoważonego rozwoju ONZ (07 grudnia 2018)Kraje rozwijające się pytają, co z obiecanymi 100 mld dolarów? (06 grudnia 2018)Naukowcy: konieczne natychmiastowe ograniczenie emisji CO2 do zera (06 grudnia 2018)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony