Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
Specjalista ds. ewidencji odpadów Eneris Surowce S.A.
Pojemnik do segregacji bioodpadów bez pogorszenia jakości firmy Eco-Clean Tomasz Malanowicz

Wyroki za nielegalne składowanie odpadów: kary więzienia w zawieszeniu i grzywny

a+a-    Powrót       21 października 2019       Odpady   

Były prezes i dwaj pracownicy Bio-Med zostali skazani prawomocnymi wyrokami za nielegalne składowanie odpadów na wyrobisku w Radomiu. Dostali od 14 miesięcy do 1,5 roku więzienia w zawieszeniu – poinformował WIOŚ w Warszawie.

Były prezes spółki Bio-Med i dwóch pracowników tej firmy zostało ukaranych za zakopywanie odpadów w byłej piaskowni "Malczów-Nogaj" na obrzeżach Radomia.

W wyniku zawiadomienia, które wpłynęło do Delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Radomiu, inspektorzy skontrolowali wyrobisko. - Oględziny wykazały, że wyrobisko jest zasypywane i wyrównywane do poziomu otaczającego terenu – wyjaśniła Milena Nowakowska. Wyrobisko zasypano ziemią wymieszaną z odpadami gruzu, folii, tworzyw sztucznych, oponami, opakowaniami szklanymi, zmieszanymi odpadami komunalnymi, a także fragmentami starych samochodów.

10 tys. zł grzywny dla byłego prezesa spółki

Były prezes Bio-Medu został skazany na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata i na 10 tys. zł grzywny, natomiast dwóch pracowników firmy skazano na po 14 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata i na 8 tys. zł grzywny. Sąd orzekł również nawiązki na rzecz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w wysokości 50 tys. dla byłego prezesa i po 10 tys. dla pozostałych skazanych.

W 2016 r. zapadł wyrok skazujący dwoje właścicieli wyrobiska. Musieli zapłacić nawiązki - odpowiednio: 18 tys. zł i 12 tys. zł.

Podobna sprawa z Gliwic na etapie skierowania aktu oskarżenia do prokuratury

Nielegalne magazynowanie odpadów na terenie nieczynnej stacji paliw przy ul. Cmentarnej w Gliwicach policja ujawniła w czerwcu 2018 r. Na podstawie zabezpieczonych na miejscu dokumentów ustalono, że 46 ton znajdujących się tam odpadów komunalnych przywieziono z Włoch. O sprawie zawiadomiono Główny Inspektorat Ochrony Środowiska (GIOŚ) w Warszawie, a prezydent Gliwic jeszcze w sierpniu ub. r. zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Prokuratura postawiła Józefowi H. zarzuty związane z nielegalnym składowaniem odpadów przywiezionych zza granicy, za co grozi do 5 lat więzienia. - Akt oskarżenia w tej sprawie trafił już do sądu, nie ma na razie terminu rozprawy – poinformowała w piątek PAP prok. Karina Spruś. Dodała, że niektóre wątki tej sprawy wyłączono do odrębnych postępowań.

Branża odpadowa jest dziedziną gospodarki wyjątkowo podatną na nadużycia. Jak ma się szara strefa w Polsce? Więcej w relacji z konferencji pt. Gospodarka odpadami – skuteczny nadzór i kontrola, czyli jak ograniczyć szarą strefę.

Odpady wciąż są składowane na działce w Gliwicach. Jak zaznaczyła w piątek w rozmowie z PAP zastępczyni naczelnika Wydziału Środowiska Urzędu Miejskiego w Gliwicach Ewa Duda-Jordan, odpowiedzialność za transport odpadów z zagranicy do Polski spoczywa na podmiocie wysyłającym odpady. - GIOŚ próbował wyegzekwować zwrot odpadów do Włoch zgodnie z obowiązującymi przepisami. Nie doszło do tego, ponieważ strona włoska stwierdziła, że dopełniła wszystkich procedur – powiedziała. 3 czerwca 2019 r. GIOŚ wszczął postępowanie w sprawie nielegalnego transportu 46 ton odpadów z Włoch do Polski.

Na tej samej działce także odpady z Polski

Na działce przy ul. Cmentarnej inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Katowicach znaleźli również porzucone przez nieznanych sprawców odpady tego samego rodzaju, ale niepochodzące z zagranicy. Jeszcze w lipcu ubiegłego roku prezydent Gliwic wszczął postępowanie administracyjne zmierzające do wydania decyzji o ich usunięciu. Nieruchomość została objęta nadzorem straży miejskiej i policji oraz mobilnym monitoringiem miejskim.

- W trakcie oględzin przeprowadzonych przez przedstawicieli Urzędu Miejskiego w Gliwicach stwierdzono, że odpady przywiezione z Włoch, w stosunku do których sprawę prowadzi GIOŚ, nie są w żaden sposób oznakowane. Dalsze prowadzenie postępowania przez prezydenta miasta Gliwice w kierunku wydania decyzji o usunięciu odpadów krajowych uzależnione jest od wskazania przez GIOŚ odpadów nawiezionych z zagranicy. Aktualnie kwestia ta jest wyjaśniana – poinformowała w piątek Ewa Duda-Jordan. (PAP)

Teraz SamorządWięcej treści dotyczących samorządów w zakładce Teraz Samorząd.

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Podtrzymany wyrok ws. nielegalnego postępowania z odpadami (14 listopada 2019)Kara więzienia (ku przestrodze) za nielegalne postępowanie z odpadami (04 listopada 2019)Prokuratura wszczęła śledztwo ws. pożaru odpadów tekstylnych w Bytomiu (30 października 2019)Trwa gaszenie pożaru odpadów w Dworzysku w Kujawsko-Pomorskiem (28 października 2019)Cykl bezpłatnych szkoleń regionalnych nt. funkcjonowania BDO (23 października 2019)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony