Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
Certyfikacja dla miast ISO 37120 – Smart City firmy Arcadis

Wszystkie oczy na Chiny, czyli jak supermocarstwo radzi sobie z emisjami

a+a-    Powrót       02 sierpnia 2019       Powietrze i klimat   

Czy emisje CO2 w Chinach mogą osiągnąć szczyt do dekady wcześniej niż kraj zobowiązał się na mocy Porozumienia paryskiego? Jeśli tak, ambitne cele Chin mogą rzutować na inne państwa w kontekście wrześniowego Szczytu Sekretarza Generalnego ONZ.

W miarę rozwoju technologicznego i bogacenia się miast chińskich, emisje CO2 w miastach w przeliczeniu na mieszkańca zaczynają spadać – twierdzi w swojej publikacji Carbon Brief(1), powołując się na badania opublikowane w Nature Sustainability przez zespół naukowców, którym kieruje dr Haikun Wang z Nanjing University. Tendencja ta mogłaby z kolei wywołać ogólny spadek poziomów emisji CO2 w całym kraju i oznaczać, że pomimo obecnego celu dotyczącego maksymalnego poziomu emisji do 2030 r., mogą one w rzeczywistości osiągnąć maksymalny poziom wcześniej, czyli między 2021 a 2025 rokiem. Jest to o tyle istotne, że Chiny są obecnie największym emitentem, odpowiedzialnym za więcej emisji niż USA i UE łącznie.

Krzywa Kuznetsa

Już w 2010 r. prawie połowa chińskiej ludności zamieszkiwała w miastach, a szacuje się, że do 2025 r. kolejne 280 mln dzisiejszych mieszkańców wsi przeprowadzi się do miast. Jak rozumieć te badania, skoro generalnie populacje miejskie w znacznym stopniu przyczyniają się do zmian klimatu, zużywając średnio prawie trzy razy więcej energii niż mieszkańcy wsi? Otóż naukowcy rozpatrywali zależność między emisjami na mieszkańca a PKB per capita jako krzywą w kształcie dzwonu, znaną jako „Krzywa Kuznetsa(2)". Teoria ta zwana środowiskową krzywą Kuznetsa zakłada, że krzywa dzwonowa odzwierciedla również związek między zanieczyszczeniem środowiska a gospodarczym rozwojem kraju. Czyli innymi słowy, uprzemysłowienie powoduje wzrost negatywnego wpływu działalności gospodarczej na środowisko naturalne aż do pewnego punktu, od którego wpływ ten maleje wraz z dalszym wzrostem gospodarczym za sprawą postępu technologicznego i dostrzeżenia potrzeby życia w czystym środowisku.

Chiny jak Pekin?

Zasadniczo badacze chińscy w swej analizie wskazują, że tę tendencję, że gdy miasta stają się bogatsze, ich emisje na mieszkańca zaczynają się obniżać, zaobserwowano już w niektórych największych miastach Chin. Dla przykładu w Pekinie emisje osiągnęły najwyższy poziom 9 ton CO2 na mieszkańca około 2007 r. Naukowcy twierdzą wprawdzie, że szczyt emisji każdego miasta będzie inny, ale wyniki badania sugerują, że do szczytu emisji dochodzi wtedy, kiedy PKB per capita osiągnie około 21 000 dolarów amerykańskich. Obecnie nie ma zgody co do tego, kiedy Chiny jako całość osiągną swój krajowy punkt zwrotny, ale naukowcy sugerują, że narodowy punkt zwrotny Chin w zakresie emisji na mieszkańca będzie mniej więcej taki sam, jak ustanowiony dla miast. Naukowcy korzystając z danych Banku Światowego dotyczących przyszłej wielkości populacji i poziomu rozwoju gospodarczego, „optymistycznie” sugerują, że całkowite emisje narodu osiągną szczytowy poziom 13-16 gigaton CO2 rocznie, co powinno nastąpić między 2021 a 2025 rokiem.

Uzasadniony optymizm?

Coraz częściej mówi się o tym, że chińskie miasta „zwracają większą uwagę” na problemy środowiskowe, w tym zarówno emisje gazów cieplarnianych, jak i zanieczyszczenie powietrza, w miarę jak stają się bogatsze. Ale jak zauważa dr Jan Ivar Korsbakken, ekspert ds. ekonomiki klimatu w Centrum Międzynarodowych Badań nad Klimatem CICERO, analiza opiera się na pewnych założeniach, co do których można mieć zastrzeżenia, więc raczej nie powinna być „uważana za ostateczną prognozę” dla szczytowych emisji w Chinach. - Jest to statystyczne oszacowanie oparte na danych historycznych, w jaki sposób zmiany emisji i dobrobytu gospodarczego skorelowały się z czasem w 50 głównych miastach Chin. Inne szacunki wykorzystujące inne zbiory danych lub inne techniki szacowania mogą dać różne wyniki. Trzeba by przyjrzeć się różnym analizom i je porównać – tłumaczy Korsbakken, cytowany przez Carbon Brief.

Przemysł przenoszony poza granice miast

Korsbakken wyjaśnia ponadto, że z badania wynika, że duże chińskie miasta, które już zdołały odwrócić wzrost emisji, dokonały tego poprzez ograniczenie przemysłu ciężkiego i wytwarzania energii w granicach miasta. Tym samym muszą importować więcej produktów przemysłowych i energii elektrycznej z innych miejsc. Problem ten zresztą został potwierdzony również przez Wanga i jego współpracowników, którzy zauważają, że zamożniejsze miasta na wschodzie mogą ulec pokusie przeniesienia swoich emisji gdzie indziej. Sugerują, że należy wprowadzić politykę zniechęcającą do „ucieczki emisji” i że miasta zachodnich Chin powinny postawić na energię odnawialną.

Wrześniowy Szczyt Klimatyczny tuż, tuż

Nie są to pierwsze badania, które sugerują, że Chiny pobiją obecne zobowiązanie wynikające z Porozumienia paryskiego. Np. analiza przeprowadzona przez Carbon Brief w 2015 r. dotyczyła zamierzonego przez supermocarstwo wkładu ustalonego na poziomie krajowym i okazało się, że na szczycie strategii może osiągnąć najwyższy poziom emisji CO2 w 2027 r.

Kolejna analiza, przeprowadzona przez prof. Lorda Nicholasa Stern i Fergusa Greena w London School of Economics w 2016 r. dowodzi, że emisje CO2 z sektora energii w Chinach osiągną szczyt przed 2025 r. Wskazuje się ponadto, że istnieje wiele przesłanek, że roczne emisje CO2 i innych gazów cieplarnianych w Chinach już się ustabilizowały.

Znaczenie dla dyplomacji

Analiza chińskich naukowców opublikowana w Nature Sustainability pojawia się w kluczowym momencie dyplomatycznym, jako że narody przygotowują się do „Klimatycznego Szczytu Działania” sekretarza generalnego ONZ Antónia Guterresa. Zakłada się, że podczas nowojorskiego szczytu państwa wystąpią z „konkretnymi, realistycznymi planami zwiększenia ich wkładu ustalonego na szczeblu krajowym do 2020 r.”.

Katarzyna Zamorowska: Dziennikarz, prawnik

Przypisy

1/ Carbon Brief: China's emissions could peak 10 years earlier than Paris climate pledge
https://www.carbonbrief.org/chinas-emissions-could-peak-10-years-earlier-than-paris-climate-pledge
2/ Krzywa Kuznetsa to krzywa stworzona przez Simona Kuznetsa, zgodnie z którą wraz z postępującym rozwojem kraju najpierw nierówności społeczne rosną, a potem spadają (tzw. krzywa dzwonowa).

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Nowy projekt PEP2040 tylko pozornie bardziej ambitny (14 listopada 2019)Droga przemysłu do neutralności klimatycznej? Oto lista konkretnych propozycji (13 listopada 2019)Ponowne konsultacje Polityki Energetycznej Polski do 2040 r. (12 listopada 2019)Samorządowa koalicja na rzecz neutralności klimatycznej (08 listopada 2019)Czy Rosja rzeczywiście ograniczy swoje emisje dzięki ratyfikacji Porozumienia Paryskiego? (23 października 2019)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony