Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
25.07.2021 25 lipca 2021

Circular economy: przed nami jeszcze wiele do zrobienia

Pojęcie gospodarki o obiegu zamkniętym, zakładającej maksymalne wykorzystanie odpadów jako surowców do dalszej produkcji, zdominowało tematykę tegorocznego kongresu Envicon. Zwolenników tej idei przybywa, choć mają oni świadomość jej ograniczeń.

   Powrót       12 października 2016       Zrównoważony rozwój   

W gospodarce o obiegu zamkniętym nic nie powinno się marnować. Wszystko to, co w gospodarce tradycyjnej, linearnej („weź, wytwórz, wyrzuć”) trafia ostatecznie na składowisko bądź jest w jakiś sposób utylizowane, w nowym modelu ma szansę trafić ponownie do obiegu gospodarczego, zostać z powodzeniem wykorzystane.

Model circular economy można zawrzeć w prostej formule 3R, albo nawet 4R, czyli reduce (zredukuj), reuse (użyj ponownie), jeśli to niemożliwe to recycle (poddaj recyklingowi), a nawet remanufacture (zregeneruj - w sensie przemysłowym).

Ponowne użycie z potencjałem gospodarczym

Wprowadzenie modelu gospodarki cyrkularnej jest korzystne nie tylko ze środowiskowego punktu widzenia (wiadomo - pozwoliłoby zmniejszyć ilość powstających odpadów, a tym samym zmniejszyć skażenie środowiska). O tym, że jest to ogromna szansa na uzyskanie przewagi konkurencyjnej wobec innych krajów przekonywał podczas kongresu w Poznaniu Stephane Arditi z Europejskiego Biura Ochrony Środowiska. Jego zdaniem mógłby to być czynnik stymulujący nie tylko dla samego sektora przetwarzania odpadów. Podkreślał, że w polskim systemie zarządzania odpadami musi znaleźć się miejsce nie tylko na zbiórkę, sortowanie, recykling czy spalanie odpadów, jak to ma miejsce dotychczas. Jego zdaniem Polska musi zobaczyć potencjał gospodarczy związany z ponownym użyciem czy naprawą niepełnowartościowych, zepsutych już produktów.

Poziom recyklingu opakowań powyżej 55 proc. jest nieopłacalny

O tym, że recykling nie może zdominować gospodarki o obiegu zamkniętym, świadczy analiza przytoczona przez Kazimierza Borkowskiego, dyrektora zarządzającego Fundacji Plastics Europe Polska, wykonana przez austriacką firmę Denkstatt w oparciu o dane z 2014 r. pozyskane z różnych krajów. Okazuje się, że poziom recyklingu tworzyw sztucznych, w którym przestaje on być opłacalny i korzystny dla środowiska wynosi od 30 do 55 proc. zależnie od materiału poddawanego recyklingowi. 50-55 proc. to maksymalny poziom recyklingu przyjęty dla opakowań, 30 proc. to z kolei wartość np. dla sprzętu elektronicznego. - Wszystko, co będziemy robić powyżej tego poziomu, będzie już skutkowało coraz większym obciążeniem dla środowiska, poza tym będziemy mieli masę produktów, z którymi nie będzie co zrobić – po prostu nie znajdą miejsca na rynku – mówił Kazimierz Borkowski.

Już dziś zakłady recyklingowe nie są w stanie zagospodarować wszystkich frakcji surowcowych. Problem ze zbytem np. folii czy zużytych opon sygnalizował Jerzy Kułak, prezes zarządu Zakładu Zagospodarowania Odpadów Komunalnych w Adamkach k. Radzynia Podlaskiego. Obecna na spotkaniu dyrektor Departamentu Gospodarki Odpadami w Ministerstwie Środowiska Magda Gosk potwierdziła, że problem z zagospodarowaniem poszczególnych frakcji odpadów rzeczywiście istnieje.

Ekoprojektowanie podstawą przejścia do circular economy

Prawdziwą blokadą dla gospodarki o obiegu zamkniętym jest na dziś duży stopień skomplikowania produktów i różnorodność surowców, z jakich są zrobione. Zapewne właśnie z tego powodu po wykorzystaniu produktu odzyskuje się na dziś jedynie kilka procent jego pierwotnej wartości, o czym mówił Anders Wijkman, współprzewodniczący Klubu Rzymskiego i współautor studium na temat korzyści społecznych związanych z gospodarką o obiegu zamkniętym.

Gdy na rynku występuje tak dużo produktów wielomateriałowych, najbardziej wartościowe będą oczywiście te, które łatwo rozebrać na części, a potem naprawić, przetworzyć czy użyć ponownie.

Druga sprawa to niejednorodny charakter tworzyw. - Niestety na dziś, przy setkach rodzajów tworzyw sztucznych, bardzo trudno jest wyprodukować coś użytecznego z surowców wtórnych - podkreślał Anders Wijkman. W tym kontekście podkreślił on konieczność ustanowienia przez Komisję Europejską wyraźnych wytycznych odnośnie projektowania produktów.

Przetwarzanie bez końca niekoniecznie możliwe

Jeszcze jednym ograniczeniem związanym z gospodarką o obiegu zamkniętym będzie na pewno niemożność przetwarzania wielu surowców bez końca. - Przy każdym kolejnym cyklu produkcji tworzywa sztucznego wkład surowca pochodzącego z recyklingu będzie musiał być coraz mniejszy – powiedział Jerzy Panasiuk, właściciel firmy Luxor-Maszyny do odpadów. Jak dowodził, jakość takiego wielokrotnie przetwarzanego produktu (np. twardość czy przejrzystość) będzie się w każdym kolejnym cyklu pogarszać.

Ewa Szekalska: Dziennikarz

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Biała Księga Rozwoju Przemysłu: wyzwania dla firm to m.in. wymogi dot. odpadów, wdrażanie GOZ i ceny energii (11 marca 2021)Powstają demonstratory, które mają technologicznie zazielenić Polskę (12 lutego 2021)Wciąż jest szansa zostać tegorocznym Liderem GOZ 2021! Nowy termin zgłoszeń do Stena Circular Economy Award (03 lutego 2021)PE dopinguje KE w podkręcaniu GOZ-owej śruby. Jak? Np. poprzez ograniczanie zużycia surowców (27 stycznia 2021)KE rozpoczęła konsultacje publiczne ws. inicjatywy na rzecz zrównoważonych produktów (13 października 2020)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony