Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
13.04.2024 13 kwietnia 2024

Efektywność instalacji MBP musi wzrosnąć

Bez podniesienia efektywności przetwarzania odpadów w instalacjach nie osiągniemy celów dotyczących recyklingu i przygotowania do ponownego użycia surowców – uważa Tomasz Styś, ekspert Instytutu Sobieskiego.

   Powrót       27 maja 2016       Odpady   

Zgodnie z prawem unijnym, jednym z kluczowych celów do 2020 r. jest zwiększenie wagowo do minimum 50 proc. przygotowania do ponownego wykorzystania i recyklingu materiałów odpadowych - przynajmniej takich jak papier, szkło, plastik i metale – głównie z gospodarstw domowych(1).

Jak wynika z raportu „Krajowy Plan Gospodarki Odpadami 2030” przygotowanego przez Instytut Sobieskiego, aby te cele osiągnąć tylko za pomocą selektywnej zbiórki u źródła, masa poszczególnych frakcji odpadów surowcowych zbieranych selektywnie powinna znacząco wzrosnąć w latach 2017-2020. W przypadku papieru potrzebny byłby wzrost o ok. 90 proc., w przypadku tworzyw sztucznych – o ok. 78 proc. Zbiórka szkła musiałaby się zwiększyć o ok. 58 proc., a największy, bo aż 117-proc. wzrost, powinien dotyczyć zbiórki metali.

Jakość zbiórki u źródła – mały potencjał wzrostu

Specjaliści analizujący rynek gospodarowania odpadami komunalnymi w Polsce są sceptyczni. - Jest bardzo mało prawdopodobne, aby skuteczność selektywnej zbiórki wzrosła na tyle, by udało się osiągnąć zakładane poziomy – mówi Tomasz Styś, jeden z autorów raportu. By zrozumieć, że ww. wzrosty są mało realne, wystarczy rzucić okiem na postępy zanotowane w latach 2011–2014. Wyniosły one, w przybliżeniu, 28 proc. dla papieru, 48 proc. dla szkła, 87 proc. dla tworzyw sztucznych i 0 proc. dla metali.

Poza tym zbiórka u źródła, nawet jeżeli poprawi się np. jej zasięg (KPGO zakłada np. objęcie systemem zbiórki wszystkich właścicieli nieruchomości), nigdy nie będzie doskonała. Udział zanieczyszczeń w strumieniu selektywnie zebranych odpadów surowcowych wyniósł w 2014 r. około 30 proc.

A może problem niskiej jakości selektywnej zbiórki odpadów rozwiąże ujednolicenie jej zasad na terenie całego kraju? Ministerstwo Środowiska rzeczywiście przygotowuje obecnie projekt rozporządzenia w tej sprawie, które ma wejść w życie jeszcze przed końcem 2016 r. Istnieje tu jednak pewne niebezpieczeństwo. Jak argumentuje ekspert, ujednolicenie standardów selektywnej zbiórki w drodze rozporządzenia może być traktowane przez gminy za kolejne zadanie zlecone. - To by oznaczało, że powinny iść za takim rozwiązaniem subwencje – mówi Tomasz Styś.

Efektywność MBP musi wzrosnąć

Zdaniem eksperta szansy na uzyskanie odpowiednich poziomów recyklingu należy upatrywać raczej we wzroście efektywności instalacji mechaniczno-biologicznego przetwarzania(2) (MBP). Zadaniem tych instalacji jest m.in. wydzielanie ze zmieszanych odpadów komunalnych frakcji, które nadają się w całości lub w części do odzysku, a nie zostały wyselekcjonowane u źródła, czyli na poziomie gospodarstw domowych.

W roku bazowym reformy, czyli 2013, w instalacjach MBP przetworzonych zostało ok. 5,7 mln Mg (ok. 60,4 proc.) odpadów komunalnych, podczas gdy zadeklarowane, roczne zdolności przerobowe (chodzi o samą moc mechaniczną) tych instalacji w Polsce wynosiły ok. 7,4 mln Mg. W 2014 r. moce przerobowe MBP wyniosły 9,4 mln Mg i dalej przekraczały roczną masę odebranych zmieszanych odpadów komunalnych - o ok. 1,6 mln Mg.

Gminy oddadzą część odpowiedzialności za odpady

W raporcie proponuje się również ustawowe zdefiniowanie selektywnej zbiórki odpadów zgodnie z definicją zawartą w dyrektywie ramowej o odpadach. To mogłoby ułatwić sprawowanie kontroli nad gminami w kwestii gospodarowania odpadami komunalnymi przez wojewodów.

Trzeba też pamiętać, że wkrótce cały system gospodarki odpadami będzie musiał zostać dostosowany do zasad circular economy (wytyczne znajdują się w projekcie nowelizacji dyrektywy ramowej o odpadach) i – w tym kontekście – konieczne będzie dopracowanie modelu działania rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP). Wdrażanie tego modelu polegać będzie na tym, że obowiązek pozyskiwania surowców będzie przesuwany z organów administracji publicznej na przedsiębiorców wprowadzających produkty w opakowaniach na rynek. Finansowych skutków tego typu zmiany nie sposób na dziś przewidzieć, choć w raporcie podjęto próbę ich oszacowania.

Ewa Szekalska: Dziennikarz

Przypisy

1/ Głównie, ale nie tylko. Mogą to być także odpady innego pochodzenia, pod warunkiem że te strumienie są podobne morfologicznie do odpadów z gospodarstw domowych.2/ Procesy mechaniczne i biologiczne mają na celu przygotowanie odpadów do następnej fazy – może nią być recykling, odzysk energii, termiczne przekształcanie lub składowanie.

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Najpierw ROP, potem kaucja? Nie milkną głosy branży, resort trwa przy swoim (12 kwietnia 2024)Inteligentne pojemniki na odpady. Świętochłowice (12 kwietnia 2024)Jak minimalizować biogazowe ryzyka inwestycyjne? (08 kwietnia 2024)Rzecznik MŚP pisze do Premiera w sprawie systemu kaucyjnego (04 kwietnia 2024)GIOŚ o walce z przestępczością środowiskową (02 kwietnia 2024)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony