Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
26.07.2021 26 lipca 2021

Energetyka wiatrowa daje środowisku więcej korzyści niż wad

Jakie korzyści wynikają z rozwoju energetyki wiatrowej? Jak technologie te oddziałują na środowisko? O tym w rozmowie z Magdaleną Klerą-Nowopolską, kierownik Działu Środowiska i Rozwoju Inwestycji w Polskim Stowarzyszeniu Energetyki Wiatrowej.

   Powrót       17 czerwca 2021       Energia   
Magdalena Klera-Nowopolska
Kierownik Działu Środowiska i Rozwoju Inwestycji w Polskim Stowarzyszeniu Energetyki Wiatrowej

Teraz Środowisko: Jakie korzyści środowiskowe płyną z rozwoju energetyki wiatrowej?

Magdalena Klera-Nowopolska: Przede wszystkim pod uwagę brany jest ślad węglowy i możliwa redukcja emisji gazów cieplarnianych. Energetyka wiatrowa cechuje się wyjątkowo korzystnym bilansem energetycznym i węglowym w cyklu życia. Producenci urządzeń, za pomocą których konwertowana jest energia wiatru, wskazują, że odpracowywanie długu energetycznego – czyli energii zużytej na produkcję pojedynczego wiatraka - trwa około 6 miesięcy. Zbliżony czas, nieprzekraczający 7-8 miesięcy, trwa spłacanie długu węglowego – czyli wyprodukowanie takiej ilości czystej energii, która pozwoli na uniknięcie emisji CO2 równoważnej emisji związanej z cyklem życia elektrowni. Jest to znaczna „oszczędność emisji” w porównaniu z energetyką konwencjonalną. W zależności od zastosowanych technologii i urządzeń szacuje się, że elektrownia wiatrowa wyprodukuje przynajmniej 70-80 razy więcej energii niż pochłonie w trakcie całego swojego cyklu życia, planowanego na 25-35 lat. Mówimy tu nie tylko o samym procesie produkcji tych urządzeń energetycznych, ale całym ich cyklu życia – od wyprodukowania i instalacji komponentów urządzenia, przez koszt energetyczny eksploatacji farmy wiatrowej, aż po fazę jej likwidacji i odzysku oraz przetworzenia surowców wtórnych. W rezultacie uzyskujemy inwestycje w zieloną energetykę, które są w stanie zaoferować tanią, zieloną energię przy minimalnych kosztach środowiskowych.

TŚ: Pomimo tych korzyści, wybór lokalizacji pod elektrownię wiatrową potrafi wzbudzić sprzeciw lokalnych społeczności… Jak długo trwa proces przygotowania tego typu inwestycji?

MKN: Jak każda inwestycja, także elektrownie wiatrowe oddziałują na środowisko naturalne. Zakres oddziaływań oraz ich skala jest jednak zupełnie inna niż w przypadku energetyki konwencjonalnej. Proces wyboru i akceptacji umiejscowienia farm wiatrowych jest postępowaniem wieloetapowym, podczas którego pod rozwagę brane jest szerokie spektrum różnorodnych czynników, w tym uwarunkowania przestrzenne i środowiskowe. Związane jest to z konstrukcją krajowego systemu planowania i zagospodarowania przestrzennego oraz przepisami prawa z zakresu ochrony środowiska.

Obecnie proces przygotowania inwestycji trwa 3-5 lat. Wraz z przyjęciem nowelizacji ustawy odległościowej oraz nałożenia na inwestycje dodatkowych wymogów z niej wynikających, możemy spodziewać się, że procedura ta będzie jeszcze bardziej czasochłonna. Podczas spełniania formalności przeprowadzanych jest szereg analiz, które pozwalają na dobór optymalnej lokalizacji pod inwestycję, w tym także minimalizację negatywnego oddziaływania na środowisko. Pomimo faktu, że inwestycje te są eksploatowane w Europie z sukcesem i z pożytkiem dla ludzi i środowiska od wielu lat, nowe inwestycje w Polsce budzą niekiedy obawy lokalnej społeczności. Wydaje się jednak, że wraz z ich wpisaniem się na stałe w polski krajobraz, poziom wiedzy o tych instalacjach i stopień ich akceptacji powoli rośnie. Przyczyniają się do tego w szczególności społeczności, które żyją w otoczeniu elektrowni wiatrowych i mają możliwość obserwacji korzyści, jakie te inwestycja przynosi gminie, jak i weryfikacji obiegowych opinii o energetyce wiatrowej. Polacy przekonują się, że elektrownie wiatrowe są dla nich bezpieczne i korzystne dla środowiska.

TŚ: Często podnoszonymi w dyskusji argumentami są ingerencja w krajobraz czy zajęcie gruntów. O jakim zapotrzebowaniu na areał mówimy?

MKN: Odpowiednie gospodarowanie przestrzenią stanowi istotne zagadnienie, niezależnie od wybranej technologii energetycznej. W przypadku energetyki wiatrowej, zapotrzebowanie na areał jest stosunkowo niskie. Instytut Energetyki Odnawialnej szacuje, że przeciętnie na 1 MW mocy zainstalowanej dla wysokosprawnej, nowoczesnej elektrowni wiatrowej potrzeba powierzchni około 20 ha. To zapotrzebowanie na przestrzeń obejmuje m.in. minimalną odległość poszczególnych urządzeń od różnych elementów w przestrzeni oraz od siebie nawzajem, tak by mogły efektywnie ze sobą współpracować bez wzajemnego osłabiania strumienia wiatru. 20 ha może się wydawać znaczącą powierzchnią, trzeba jednak mieć na uwadze, że w rzeczywistości pod infrastrukturę przeznaczone są bardzo małe obszary (ok. 500 m2, a więc tylko 0,05 ha na jedną elektrownię) i tylko one są wyłączone z dotychczasowego wykorzystania. Cała powierzchnia obszaru farmy, z pominięciem dróg dojazdowych i tych niewielkich pól pod fundament i wieżę, może być nadal wykorzystywana bez zmian, co w polskich warunkach zazwyczaj oznacza wykorzystanie na potrzeby rolnictwa. Głębokie położenie kabli podziemnych umożliwia bezpieczeństwo konwencjonalnej gospodarki płużnej.

Osobną kwestią jest natomiast wpływ na walory krajobrazu. Oceny oddziaływania na walory krajobrazowe wykonuje się za pomocą kompleksowych metod, biorąc pod uwagę ich percepcję przez człowieka, która w dużej mierze zależy od osobistych upodobań oceniającego. Niemniej jednak w zastosowaniu są już także bardziej kwantyfikowalne metody oceny oddziaływania na krajobraz, które często są elementem oceny oddziaływania na środowisko dla inwestycji wiatrowych i wynikają ze specjalistycznych wytycznych.

TŚ: Wśród głównych oddziaływań energetyki wiatrowej na środowisko wymienia się uciążliwości akustyczne. Jakie normy muszą spełniać tego typu instalacje?

MKN: Oddziaływania akustyczne są zagadnieniami, na które strona społeczna najczęściej zwraca uwagę. Farmy wiatrowe spełnić muszą normatywy wynikające z rozporządzenia Ministra Środowiska z dn. 14 czerwca 2007 r. (z późn. zm.) w sprawie dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku. Przepisy prawa wymagają, by, w zależności od rodzaju zabudowy, poziom hałasu nie przekraczał 40-45 dB w nocy i 45-55 dB w dzień. W oparciu o te standardy, elektrownie wiatrowe lokalizowane są także w określonej odległości od najbliższych zabudowań, co pozwala spełnić wymogi akustyczne i zminimalizować odczuwany poziom hałasu. Ponadto, dźwięk emitowany przez obracające się turbiny jest w dużej mierze maskowany przez otoczenie, czyli dźwięki natury, np. szum wiatru w koronach drzew czy odgłosy antropogeniczne, jak odgłosy dróg i autostrad. Należy jednak pamiętać, że każdy hałas jest postrzegany w sposób indywidualny. Prowadzone w tym zakresie badania wskazują, że na percepcję hałasu z elektrowni wiatrowych wpływa wiele czynników, z których większość nie jest związana bezpośrednio z akustyką. Przykładowo, w percepcji hałasu istotna jest także widoczność urządzeń - to znaczy, że jeśli odbiorca jednocześnie słyszy i widzi urządzenie w ruchu, to emitowany hałas jest dla niego bardziej dokuczliwy, niż gdyby narażony był tylko na oddziaływania akustyczne. Równie istotne okazuje się też nastawienie do tej technologii.

TŚ: Farmy wiatrowe mogą stanowić potencjalne zagrożenie dla ptaków i nietoperzy. O jakiej skali mówimy? Jak obecnie rozwiązywane są te kwestie?

MKN: Formy oddziaływania na populacje ptaków czy nietoperzy są bardzo zróżnicowane. Elektrownia wiatrowa może bowiem różnie oddziaływać na różne gatunki – mówimy tu o potencjalnej kolizyjności, wypłaszaniu, ograniczaniu siedlisk czy barierach w przemieszczaniu się. Trzeba mieć jednak świadomość efektu skali. Różne źródła wskazują różne szacunki, w przypadku kolizyjności są to wartości często znacznie poniżej 1 osobnika na turbinę w skali roku. Opracowania naukowe podkreślają jednak, że liczba osobników daje małe pojęcie na temat efektu ekologicznego i wpływu na liczebność populacji zagrożonych gatunków.

Energetyka wiatrowa powoduje znacznie mniejszą skalę oddziaływań w tym zakresie niż np. budownictwo czy elektroenergetyczna infrastruktura liniowa. Funkcjonujące obecnie farmy wiatrowe często wyposażane są w technologie, które zdalnie wykrywają obecność ptactwa w okolicy turbiny. Te systemy mają na celu w pierwszej kolejności odstraszać, w drugiej zaś, jeśli jakiś osobnik zanadto się zbliży – wyłączyć potencjalnie kolizyjną turbinę do czasu oddalenia się na bezpieczną odległość. Najczęściej wykorzystywane są tutaj sygnały świetlne oraz akustyczne, które pozwalają skorygować trajektorię ruchu ptaków. Systemy te dobierane są do specyfiki danej lokalizacji, co pozwala na ich optymalną wydajność. W praktyce skuteczność tego typu rozwiązań jest bardzo wysoka. Wdrażanie takich technologii nie jest jednak zawsze uzasadnione, a potrzebę jej zastosowania wskazuje zwykle ocena oddziaływania na środowisko, która rozstrzyga m.in. potrzeby związane z monitoringiem powykonawczym inwestycji. Są także takie inwestycje, które mają z góry założony taki obowiązek już w decyzji środowiskowej. Wynika to oczywiście z różnych czynników, największe znaczenie ma sama lokalizacja inwestycji i jej specyfika.

TŚ: W najbliższych latach zaczną powstawać pierwsze polskie morskie farmy wiatrowe na Bałtyku. Jak wiatraki na morzu wpływają na środowisko?

MKN: To jest zupełnie inne zagadnienie ze względu na odmienne uwarunkowania funkcjonowania morskiej energetyki wiatrowej. W Polsce elektrownie będą powstawały tylko w polskiej wyłącznej strefie ekonomicznej Bałtyku. Odległość od linii brzegowej sprawia, że morskie farmy nie oddziałują na krajobraz w takim samym stopniu jak te lokalizowane na lądzie, ponieważ ich widoczność z brzegu, nawet przy doskonałej pogodzie, będzie znikoma. Z tego samego powodu nie stanowią one źródła hałasu, który mógłby oddziaływać na społeczeństwo. Inwestycje tego typu, zwłaszcza podczas fazy budowy, mogą być jednak źródłem hałasu dla morskiej fauny.

Aby zminimalizować negatywne oddziaływania, inwestorzy planują wykorzystanie technologii wyciszających (np. kurtyn bąbelkowych) i już dziś podejmują się przygotowania terminarza prac budowlanych. Działania te zakładać mają m.in. przeprowadzenie prac związanych z posadowieniem turbin w takich odstępach czasowych, by np. palowanie fundamentów pod turbiny nie było przeprowadzane w ramach wszystkich inwestycji jednocześnie. Istotne znaczenie ma także oddziaływanie na ptaki. W tym przypadku dotyczy ono przede wszystkim przemieszczania się poszczególnych gatunków.  W tym celu inwestorzy, w porozumieniu z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska oraz z inwestorami sąsiadujących lokalizacji, ustalają przebieg tzw. korytarzy przelotowych, które umożliwią swobodną migrację zwierząt. Wśród oddziaływań tego typu inwestycji wymienia się także potencjalny wpływ na zasoby połowowe oraz morskie ssaki. Praktyka pokazuje jednak, że nawet jeżeli sama budowa morskich farm wiatrowych stanowi wyzwanie z punktu widzenia środowiska, to już na etapie eksploatacji elementy infrastruktury wiatrowej przyczyniają się do powstania tzw. efektu rafy.  Polega on na utworzeniu swojego rodzaju enklawy, niezależnego ekosystemu, który stanowić może miejsce schronienia i niszę pokarmową dla niektórych gatunków zwierząt.

Joanna Spiller: Dziennikarz, inżynier środowiska Publikacja wiatrowaArtykuł jest częścią publikacji “Energetyka wiatrowa w Polsce 2021. Rozwój, wyzwania, perspektywy”. Zachęcamy do jej lektury!

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Raport OOŚ dla planowanej spalarni odpadów w gminie Wisznia Mała w ogniu krytyki (13 lipca 2021)Odkrywka Turów – żarty się skończyły, Czesi skarżą Polskę do Trybunału Sprawiedliwości UE (23 lutego 2021)Przyszłość Turowa - samorządowcy z petycją w PE (04 grudnia 2020)Instytut Sobieskiego: Potrzebujemy w Polsce energetyki jądrowej (03 grudnia 2020)Zatrzymano samochód z 24 tonami nielegalnych odpadów (25 listopada 2020)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony