Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
26.01.2022 26 stycznia 2022

Energooszczędność na papierze

Wymagania efektywnościowe w budownictwie jednorodzinnym wciąż traktujemy jako niewygodny obowiązek, który należy spełnić by dostać odbiór. Nieco lepiej jest w nieruchomościach komercyjnych – mówią eksperci.

   Powrót       12 grudnia 2016       Budownictwo   

Podczas II Forum Przemysłowego w Karpaczu eksperci rozmawiali m.in. na temat rzeczywistości budownictwa energooszczędnego w Polsce. Niestety wiele do życzenia pozostawia wciąż etap projektowania budynków, który merytorycznie daje nam niewiele informacji o obiekcie. - Planowanie nieruchomości w Polsce to w rzeczywistości bardzo ogólna praca koncepcyjna, a nie tworzenie rzetelnego projektu – mówi Adam Kleczewski, członek zarządu Polskiego Stowarzyszenia Budowniczych Domów.

Nie sprzedajemy marzeń

Zdaniem ekspertów, deweloperzy rzadko decydują się na realizację wysokiej klasy budynków, gdyż mieliby później problem z ich sprzedażą. Mieszkanie w budynku energooszczędnym lub pasywnym generuje oszczędności w dłuższej perspektywie, ale wymaga poniesienia wyższych kosztów „na początku”. - Te koszty ponosi faktycznie nie właściciel budynku, ale późniejszy najemca. To on, w trakcie eksploatacji, mógłby też odczuć oszczędności. Niestety, mało kto dziś myśli o wynajmie w dłuższej perspektywie – mówił w Karpaczu Artur Tomczyk, Prezes Zarządu SPIE Polska Sp. z o.o. Chcemy więc mieszkać w zdrowych i tańszych w utrzymaniu mieszkaniach, ale zazwyczaj kierujemy się krótkookresowym rachunkiem ekonomicznym. - Klienci kupują to, na co ich stać w danym momencie, a nie to, o czym marzą – dodaje Tomczyk.

Mamy złe podejście

Dyskutujący podczas Forum eksperci są ostrożni z nazywaniem dzisiejszego budownictwa energooszczędnym. Ich zdaniem, wolne postępy we wdrażaniu standardów są m.in. efektem źle funkcjonujących programów pomocowych, które zniechęciły do inwestycji sporą część osób. - Dziś sytuacja wygląda tak, że każdy buduje dom po swojemu, a na koniec robi wszystko „na szybko” tylko po to, by spełnić urzędowe wymogi i dostać odbiór - mówił w Karpaczu Adam Kleczewski, członek zarządu Polskiego Stowarzyszenia Budowniczych Domów.

Nieco inaczej jest w przypadku dużych inwestycji komercyjnych, gdzie efektywnościowe wymagania projektowe są ściśle określone i rzeczywiście mają znaczenie. Budownictwo energooszczędne powoli staje się elementem działalności marketingowej i PRu. Korporacje dbają o swój wizerunek, którego najlepszą wizytówką są ich siedziby. Myśląc w ten sposób znowu sprowadzamy jednak budownictwo energooszczędne do tego samego: ma dobrze wyglądać na papierze – podsumowują eksperci.

Kamil Szydłowski: Dziennikarz, prawnik

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Nowa siedziba urzędu marszałkowskiego będzie przyjazna środowisku (26 sierpnia 2019)W Katowicach otwarto pierwszy biurowiec plusenergetyczny (15 lutego 2019)Politechnika Łódzka będzie miała budynek pasywny (30 października 2018)80 mln zł ekodotacji dla przedsiębiorców z małopolskiego (21 maja 2018)Budynki pasywne – czy ich czas przeminął? (02 maja 2018)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony