Robots
Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
05.03.2021 05 marca 2021

Cel Giga PV: Położyć kres dominacji chińskich firm na rynku ogniw fotowoltaicznych

GigaFabryka, która ma pomóc uniezależnić się od azjatyckich producentów ogniw fotowoltaicznych, ma zostać zbudowana na Śląsku, zatrudniać ponad tysiąc osób i produkować 1 GW ogniw PV rocznie. Powołano spółkę odpowiedzialną za realizację projektu.

   Powrót       21 stycznia 2021       Energia   

O inicjatywie budowy polskiej GigaFabryki ogniw fotowoltaicznych pisaliśmy w czerwcu ub. roku (więcej tutaj). Projekt nabiera tempa, w celu jego realizacji powołano spółkę Giga PV S.A.

Brakujące ogniwo polskiego łańcucha dostaw

Łańcuch dostaw fotowoltaiki jest długi i złożony: ogniwa PV, moduły (potocznie panele), mocowania i konstrukcje wsporcze, magazyny energii, akcesoria elektryczne… Polskie firmy zapewniają prawie wszystkie jego elementy, brakuje jedynie ogniw fotowoltaicznych, które obecnie sprowadza się spoza Unii Europejskiej (97 proc. dostaw w UE z Chin).

- Zdominowanie rynku przez firmy z krajów azjatyckich, głównie z Chin, oraz osłabienie łańcuchów dostaw spowodowane epidemią COVID-19 zmusza do refleksji na temat naszego podejścia do bezpieczeństwa technologicznego i energetycznego w Unii i w Polsce. Dla zachowania niezależności technologicznej oraz bezpieczeństwa dostaw należy produkować w Unii nie tylko moduły PV, ale też półprodukty (tzw. wafle) oraz ogniwa, czyli najważniejszy element modułów – mówi Grzegorz Wiśniewski, prezes Instytutu Energetyki Odnawialnej i prezes nowopowstałej spółki. I właśnie ogniwa będą produkowane w GigaFabryce (przynajmniej na początku, bo długoterminowe plany są rozwojowe). W założeniu moce produkcyjne wyniosą ok. 1 GW ogniw PV rocznie, czyli ok. 50 proc. rocznego przyrostu nowych mocy w krajowej fotowoltaice i ok. 5 proc. w całej UE.

Największe wyzwanie? Niskie ceny chińskich produktów

Biznesplan zakłada, że produkcja ogniw rozpocznie się w 2024 r. Szybkie tempo rozwoju przemysłu fotowoltaicznego sprawia, że jedną z kluczowych decyzji był wybór technologii dla przyszłej fabryki.

W rozmowie z redakcją Wiśniewski wyjaśnia, że przewiduje się kolejną rewolucję w fotowoltaice zbieżną z planowaną datą uruchomienia produkcji. Dlatego też wstępnie postawiono na ogniwa krzemowe w technologii TOPCon. – Chiny wspierały zarówno rynek PV, jak i produkcję, jednak w technologii PERC, która jest mniej wydajna niż bardziej nowoczesne rozwiązania, a masowo stosowana przez wszystkich azjatyckich producentów – podkreśla Wiśniewski.

Kolejnym istotnym czynnikiem, na który zwracają uwagę inicjatorzy projektu, jest wprowadzenie podatku węglowego. Podniosłoby to koszty produktów z Azji, wyrównując szanse europejskich producentów, którzy muszą sprostać bardziej wyśrubowanym normom środowiskowym (w tym emisji gazów cieplarnianych).

Podatek węglowy będzie mechanizmem chroniącym przed tzw. ucieczką emisji gazów cieplarnianych. Jakie są szanse i zagrożenia? Odpowiedzi w wywiadzie.

Nie bez kozery fabrykę postanowiono zlokalizować na Śląsku. Wiśniewski podaje dwa główne powody tej decyzji: wykwalifikowaną kadrę, głównie inżynierską, oraz fundusze na sprawiedliwą transformację energetyczną regionów górniczych z Europejskiego Zielonego Ładu. Jak przekonuje, budowa fabryki ogniw PV ma ogromne szanse na finansowe wsparcie.

A czy na polskie ogniwa będzie popyt? Wiśniewski wskazuje, że mają one spełniać oczekiwania polskich i europejskich producentów modułów PV pod względem jakości i zaawansowania technologicznego. Ponadto akcjonariuszami, zaangażowanymi w projekt, mają zostać rodzime firmy reprezentujące dalsze elementy łańcucha dostaw.

Renesans europejskiego przemysłu PV

Przemysł fotowoltaiczny nie zawsze był zdominowany przez producentów azjatyckich. Wiśniewski przypomina, że zaledwie przed dekadą udział europejskich firm był znacznie większy. Zmieniło się to w konsekwencji kryzysu gospodarczego z lat 2008-2009. Obrót spraw w obecnym kryzysie wywołanym pandemią może być jednak inny.

- Jesteśmy w „oknie czasowym”. Mianowicie wcześniej nie byliśmy w stanie zaproponować produkcji ogniw PV w kraju, a za chwilę będzie za późno, bo zrobi to ktoś inny. Teraz sprzyjają nam krajowe plany rozwoju fotowoltaiki, unijny Zielony Ład i wynikające z niego fundusze oraz przeinwestowanie Chin w technologie, których czas się kończy – konkluduje Wiśniewski.

Dominika Adamska: Sekretarz redakcji, geograf

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Kolejny rekord w ilości wydanych przyłączeń do sieci elektroenergetycznej dla fotowoltaiki (26 lutego 2021)NFOŚiGW dofinansuje innowacyjnego robota do czyszczenia paneli fotowoltaicznych (17 lutego 2021)Wszystkie aukcje OZE w 2020 r. zakończone. Jakie płyną z nich wnioski o działaniu systemu? (21 grudnia 2020)Są wyniki aukcji OZE dla dużych instalacji wiatrowych i fotowoltaicznych (15 grudnia 2020)Odnawialne źródła energii coraz bardziej popularne w polskich miastach (10 grudnia 2020)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony