Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
28.01.2022 28 stycznia 2022

Gospodarka osadowa: potencjał, a nie tylko problem

Andrzej Wójtowicz, inżynier środowiskowy, pracujący od 22 lat w przedsiębiorstwie wodociągowo-kanalizacyjnym, wcześniej jako technolog, obecnie jako prezes zarządu spółki Wodociągi Słupsk. Jest ekspertem Izby Gospodarczej „Wodociągi Polskie” oraz trenerem zawodowym.

   Powrót       05 listopada 2014       Woda   
Andrzej Wójtowicz
Prezes Zarządu spółki Wodociągi Słupsk, z wykształcenia inżynier środowiskowy. Pracuje w przedsiębiorstwie wodociągowo-kanalizacyjnym od 22 lat.

Ekspert Izby Gospodarczej „Wodociągi Polskie”, trener zawodowy, autor wielu publikacji, w tym wydanej w zeszłym roku monografii „Modelowe rozwiązania w gospodarce osadowej”.

Sytuacja gospodarki ściekowej w Polsce

Polska dokonuje w ostatnich latach bardzo dużego postępu w oczyszczaniu ścieków. Blisko 70 proc. ścieków zostaje oczyszczonych w ok. 3000 oczyszczalni. Na grudzień tego roku przewidziana jest kolejna rewizja i aktualizacja Krajowego Programu Oczyszczania Ścieków Komunalnych, w wyniku którego niektóre zlewnie oraz obsługujące je instalacje zostaną znacząco zweryfikowane.

Dziś już samorządy, zarówno wojewódzkie, jak powiatowe i gminne, o wiele lepiej wiedzą, jak wyznaczać i modyfikować swoje aglomeracje. Oczyszczanie ścieków jest nadal dla Polski dużym wyzwaniem, ale osiągnęliśmy już dobry poziom, porównywalny z innymi państwami Unii Europejskiej.

Wyzwania gospodarki osadowej

Osady budzą wiele emocji i kontrowersji. Postrzega się je często jako zagrożenie, dlatego powszechne zastosowanie ma zasada przezorności, nie odwołująca się bezpośrednio do naukowych faktów.

Innym hamulcem w jej rozwoju jest prawny status osadów. Przepisy regulujące gospodarkę ściekową dyktuje Ramowa Dyrektywa Wodna, natomiast o odpadach (i tym samym o osadach) mówi dyrektywa odpadowa. Osady znajdują się więc na pograniczu dwóch branż regulowanych osobnymi dyrektywami, a dialog środowiska „ściekowców” i środowiska „odpadowców” jest bardzo ograniczony.

Idzie za tym problem z finansowaniem gospodarki osadowej. O ile bowiem gospodarka ściekowa jest finansowana głównie przez opłaty za wodę i ścieki na poziomie lokalnym, o tyle gospodarką odpadową steruje się odgórnie, proponując krajowe rozwiązania strukturalne, opłacane m.in. z podatków lokalnych.

Istnieje duża potrzeba stworzenia rozwiązań strukturalnych na skalę regionalna i krajową. Obecnie lokalni operatorzy szukają indywidualnych rozwiązań, dysponując zazwyczaj ograniczonymi możliwościami technicznymi i finansowymi. System taki jest mało wydajny i brakuje mu spójności.

Trzeba wziąć pod uwagę fakt, iż osady są jednym z największych strumieni odpadowych wytwarzanych w kraju, tak samo jak i w Europie!

Zastosowanie osadów

Wyzwanie gospodarki osadowej polega na niedopuszczeniu, by do środowiska przedostały się nieodpowiednio przetworzone osady. Olbrzymia ilość produkowanych osadów wymusza rozwiązania na znaczną skalę. W tym zakresie najczęściej proponowanym sposobem przetwarzania osadów jest spalanie. W branży tej odnotowuje się w ostatnich kilku latach olbrzymią progresję, opierającą się głównie na budowie 11 monospalarni i ok. 50 suszarni (w tym solarnych).

Mimo dużych wysiłków, w polskich warunkach niemożliwe jest termiczne przekształcanie wszystkich osadów, gdyż nie dysponujemy odpowiednią infrastrukturą, a koniunktura dla współspalania suszu osadowego nie jest najlepsza.

Drugą możliwością jest recykling organiczny. Przetworzone osady są bardzo cenionym przez rolników nawozem.

Jednym z największych problemów w Polsce jest fakt, że obecnie około 30 proc. osadów składowane jest na składowiskach odpadów. Sytuacja ta będzie musiała ulec zmianie, gdyż do 1 stycznia 2016 roku składowanie w Polsce będzie zabronione.

Nie mam jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, jak należy wykorzystywać osady.

Szwajcaria uznała termiczne wykorzystanie osadów za bardzo korzystne ze względu na warunki naturalne i dobrze rozwinięty przemysł cementowy, który daje element synergiczny. Z kolei Norwegia – inny kraj o wysokim poziomie rozwoju – wybrała przeciwne rozwiązanie: ponad 90 proc. osadów przetwarza się tam dzięki dobrym procesom higienizacji i wykorzystuje w rolnictwie. Takich przykładów w Europie jest wiele, a statystyka pokazuje, ze duże industrialne aglomeracje wybierają metody termiczne, a mniejsze rozwiązania biologiczne.

Uważam, że przyszłość jest w obu technologiach, mniej więcej po połowie produkowanych osadów dla każdej metody.

Potencjał osadu

Nie należy uważać osadów jedynie za problem. Trzeba wziąć pod uwagę jego potencjał energetyczny (procesy fermentacji i produkcja energii) oraz rolniczy.

Osady są doskonałym źródłem poszukiwanego przez rolników fosforu, którego zapasy są na wykończeniu. Fosfor w nich zawarty możemy wykorzystywać bezpośrednio poprzez użycie nawozów. Można go też pozyskiwać z osadów przeznaczonych do  przekształcenia termicznego, istnieją bowiem techniki odzyskiwania fosforu zarówno z osadów, jak i z popiołów otrzymanych po spaleniu osadów.

Mądrą politykę planują Niemcy, w których połowa osadów poddawana jest przekształceniu termicznemu. Czekając na lepsze rozwiązania technologiczne, składują popiół uzyskany po spaleniu „na później”, by nie zmarnować zawartego w nim fosforu.

Rozwój gospodarki osadowej

Polska nie opracowała jeszcze programu gospodarowania osadami. Mamy rok na znalezienie rozwiązania dla 30 proc. osadów, które nie będą już mogły być wywożone na składowiska.

Odnotowujemy rozwój spalarni i suszarni. Coraz częściej przetwarza się odpady w sposób biologiczny. Ponadto, nie powinniśmy też zapominać o możliwościach derogacyjnych. O ile małe oczyszczalnie ścieków nie muszą być wyposażone w drogie technologie, mogłyby też być oddawane do przetworzenia w większych instalacjach.

Uważam, że niezbędna jest głęboka refleksja prowadząca do znalezienia skutecznych rozwiązań strukturalnych.

Rozwiązania technologiczne Wodociągów Słupsk

W Słupsku preferujemy metody biologiczne. Osady są najpierw poddawane procesom fermentacji, czyli przetwarzania beztlenowego. Potem następuje ich przetwarzanie tlenowe, czyli kompostowanie.

Uzyskujemy w ten sposób czysty, dobry materiał, poszukiwany w rolnictwie ze względu na wysoką zawartość azotu i fosforu oraz materii organicznej. Rolnicy zapisują się na zakup przetworzonych osadów wiele miesięcy przed ich wyprodukowaniem! I są skłonni zapłacić nawet 8-10 euro na tonę.

Metodologia pracy

Dzięki naukowym badaniom znamy zagrożenia związane z zastosowaniem osadów. Wiadomo, że utrzymanie parametrów jakościowych w kompostach jest trudne. Mamy też świadomość nowych zagrożeń, jak np. mikrozanieczyszczenia organiczne, pochodzące m.in. z kosmetyków czy leków.

Są to realne zagrożenia, których potencjał można zmierzyć. Ryzyko jest kwantyfikowalne, każdy wynik naukowy może zostać opisany przez rachunek prawdopodobieństwa, a dzisiejszy poziom badań naukowych jest wysoki. Uważam, że zarządzanie prewencyjne oparte o analizę ryzyka w powiązaniu z określeniem wytycznych (np. BAT lub certyfikacja dobrowolna) i limitów (np. kryteria End of waste) produktowych, surowcowych lub technologicznych są lepszym rozwiązaniem niż stosowana najczęściej zasada przezorności.

Przyszłość gospodarki osadowej w Polsce

O temacie mówi się coraz więcej. Pojawiają się kolejne inicjatywy pochodzące bezpośrednio z branży, jak np. wydanie w zeszłym roku monografii osadowej – które powinny stać się inspiracją do dalszych działań.

W moim regionie, tj. w województwie pomorskim, jest bardzo ciekawa i ważna inicjatywa stworzenia tzw. master planu dla przetwarzania i zagospodarowania osadów, w którą zaangażował się Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku, Pomorski Urząd Marszałkowski, poszczególne powiaty, a także sami operatorzy oczyszczalni. Z tego może być naprawdę bardzo dobre opracowanie strategiczne dla całego regionu, tym bardziej, że nie bazuje tylko na „ankietyzacji” i zebraniu danych statystycznych, ale na realnym opisie i inwentaryzacji stanu gospodarki osadowej we wszystkich pomorskich oczyszczalniach. To eksperci branżowi wizytują oczyszczalnie i oceniają ich potencjał i możliwości w powiązaniu z zamierzeniami rozwojowymi poszczególnych gmin, jednocześnie oferując pomoc przy analizie i bilansowaniu gospodarki osadowej.

Jest też inicjatywa Ministerstwa Środowiska w zakresie opracowania krajowego programu gospodarki osadami komunalnymi. Jej powodzenie będzie zależało od wielu elementów, ale jeśli mógłbym w tej sprawie doradzać, to wskazałbym, że bez regionalnych programów na bazie gmin i powiatów nie uda się stworzyć spójnego i akceptowalnego projektu krajowego. Ważnym aspektem jest też udział branży, gdyż jeśli zrobi to tylko zespół naukowy, to możemy mieć problem z identyfikacją realnych problemów i motywacją do  jego realizacji.

Wierzę, że połączenie potencjałów naukowych, doświadczeń operatorów, wiedzy producentów uznanych technologii oraz koordynacji i finansowania przez administrację publiczną pozwoli wypracować najlepsze modele gospodarki osadami ściekowymi w całej Europie. Chęci są!

Andrzej Wójtowicz

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Innowacje na rzecz GOZ: biowęgiel, biorafineria i platforma handlu polimerami (12 października 2021)Rusza polsko-chiński projekt w celu stworzenia biopaliwa z osadów ściekowych (16 lipca 2021)Daleszyce: Nowoczesna oczyszczalnia ścieków oddana do użytku (30 czerwca 2021)Technologia otrzymywania nawozu organicznego z ustabilizowanych osadów ściekowych nagrodzona (28 czerwca 2021)ZSP ostrzega przed skutkami planowanych zmian w zagospodarowaniu osadów ściekowych (15 grudnia 2020)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony