Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
Główny specjalista - samodzielne stanowisko ds. współpracy nauki z praktyką Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi
2-dniowe szkolenie: Prawo ochrony środowiska i ustawy powiązane firmy Centrum Organizacji Szkoleń i Konferencji SEMPER

Jakie są efekty pierwszego tygodnia negocjacji klimatycznych?

a+a-    Powrót       09 grudnia 2018       Powietrze i klimat   

Został jedynie tydzień na wypracowanie zasad wdrażania Porozumienia Paryskiego. Jak słyszymy, widoczny jest „istotny postęp w negocjacjach”, jednak wiele kwestii zostanie uzgodnione dopiero na poziomie politycznym.

Nawiązując do opublikowanego w październiku raportu IPCC minister Michał Kurtyka wskazał, że dokument ten przyniósł „przesłanie pilności i konieczności działania”. – Poczucie pilności, które wszyscy poczuliśmy, przełożyło się na istotny postęp w trakcie tego pierwszego tygodnia. Negocjatorzy bardzo ciężko pracują, jest to praca 24 godziny na dobę – powiedział prezydent COP24 na sobotniej konferencji prasowej. - Mamy ostatnie poprawki do tekstów, to techniczne, skomplikowane zagadnienia, które staramy się rozwiązać. W dalszym ciągu czekamy na ostateczne wyniki tych dyskusji – zaznaczył.

Kurtyka wraz z sekretarz wykonawczą UNFCCC Patricią Espinosą przypominali, że rozpoczęciu tegorocznego szczytu towarzyszyło wiele istotnych, pozytywnych inicjatyw. Wymieniono tu m.in. niemiecką deklarację dotyczącą podwojenia wkładu do funduszu klimatycznego czy zapowiedź Banku Światowego. Wśród pozytywnych aspektów minionego tygodnia wymieniono również przyjęcie deklaracji o solidarnej i sprawiedliwej transformacji oraz na rzecz działań w kierunku rozwoju elektromobilności i zeroemisyjnego transportu.

- To nie znaczy, że negocjacje są łatwe. Mamy jednak pewne oznaki zaangażowania podjęte przez istotnych partnerów – oceniła Patricia Espinosa.

UE: Dotychczasowy postęp obrad jest istotny

Podobnego zdania są przedstawiciele Unii Europejskiej, którzy podczas swojej konferencji prasowej, zapewniali, że delegacja unijna, tak jak wszystkie inne, pracuje bardzo intensywnie. - Wiele pozostało nam jeszcze do zrobienia. Staramy się ograniczyć liczbę kwestii politycznych, które będą pozostawione ministrom, rozwiązując tak wiele kwestii, jak to możliwe – zapewniano.

- Do chwili obecnej został zrealizowany istotny postęp, ale pewne zadania są wciąż otwarte. Wszystkie strony muszą teraz wykazać wolę polityczną, ta wola i determinacja są niezbędne w kwestiach, które ze względu na różnice pozostają otwarte - powiedział Helmut Hojesky, minister ds. zrównoważonego rozwoju i turystyki Austrii (prowadzącej obecnie unijną prezydencję). Wymieniając kwestie, które nadal wymagają uzgodnień, wskazał na mechanizm wsparcia dla krajów dotkniętych klęskami żywiołowymi czy międzynarodowy mechanizm strat i szkód.

Negocjacje polityczne – czas start

Prezydent COP24 Michał Kurtyka zastrzegł jednak, że „dopóki wszystko nie zostało ustalone, nic nie zostało ustalone”. Przypomniał, że po pierwszym tygodniu negocjacji, dotyczących przede wszystkim kwestii technicznych, czeka nas teraz trudniejszy etap negocjacji politycznych. – Czekamy na ministrów z całego świata, mamy nadzieję, że ich zaangażujemy i otrzymamy pozytywne odpowiedzi od tych, którzy chcą się zaangażować i podjąć się rozwiązywania dotąd nierozwiązywanych problemów – powiedział.

O tym, co nastąpi po negocjacjach politycznych, mówiła z kolei Elina Bardram, szefowa unijnego zespołu negocjacyjnego. - Gdy ministrowie zaczną osiągać kompromis polityczny, będziemy mieli duże wyzwanie dla negocjatorów technicznych, aby to wielowarstwowe podejście odzwierciedlało osiągnięte kompromisy w rulebook-u – powiedziała Bardram. - Będziemy starali się zrobić inwentaryzację postępów od Porozumienia Paryskiego i będziemy omawiać, w jaki sposób realizować cele długoterminowe, wynikające z Porozumienia – dodała.

Jak czytamy w biuletynie negocjacji klimatycznych (ang. Earth Negotiations Bulletin), za sukces można uznać stosunkowo łagodne zamknięcie prac grupy roboczej APA. Delegaci pożegnali jej przewodniczących „ze łzami w oczach”, uznając że prace techniczne w drugim tygodniu będą prowadzone przez ekspertów facylitacji. Mniej obiecujący był jednak spór SBSTA o to, jakim słowem odnieść się do raportu IPCC w dokumentach (chodziło o słowo ‘welcome' lub ‘note'). - Skoro tak wiele [trudu - przyp. red.] było z tym jednym słowem, co będzie z całym rulebookiem? – powiedział jeden z delegatów, widząc potencjalny dramatyzm negocjacji w przyszłym tygodniu.

Joanna Spiller: Dziennikarz, inżynier środowiska

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Pierwsze w tym roku aukcje polskich uprawnień do emisji CO2 (17 stycznia 2019)ME opublikowało projekt Krajowego Planu na Rzecz Energii i Klimatu (16 stycznia 2019)Restrykcyjna polityka wobec F-gazów przynosi środowiskowe efekty (11 stycznia 2019)Kurtyka: Podczas COP24 były trzy bardzo trudne momenty, w tym jeden z powodów czysto politycznych (10 stycznia 2019)44 polskie miasta mają już plany adaptacji do zmian klimatu (09 stycznia 2019)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony