Robots
Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
25.11.2020 25 listopada 2020

Prace na Mierzei Wiślanej trwają pomimo braku decyzji środowiskowej

Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej prezentuje stan prac przekopu Mierzei Wiślanej. Tymczasem do KE wpłynęła skarga, w której EKO-UNIA wskazuje m.in. na brak decyzji środowiskowej, co czyni inwestycję nielegalną.

   Powrót       13 maja 2020       Planowanie przestrzenne   

Grzegorz Witkowski, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, odwiedził we wtorek miejsce prac przy inwestycji „Budowa drogi wodnej łączącej Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską”, zwanej potocznie przekopem Mierzei Wiślanej. Inwestycja od początku wzbudza sprzeciw organizacji ekologicznych oraz władz województwa pomorskiego, które wskazują na aspekt dewastacji środowiska przyrodniczego oraz wysokie koszty przedsięwzięcia. Rząd przekonuje jednak, że przekop okaże się korzystny za sprawą nowych możliwości dla żeglugi towarowej.

Czytaj: W poszukiwaniu zrównoważonego transportu, czyli żegluga czy kolej?

Aktualny stan prac na miejscu przekopu Mierzei Wiślanej

- Inwestycja strategiczna dla państwa polskiego przebiega w sposób niezakłócony, zgodnie z harmonogramem. (…) Ta inwestycja jest strategiczna ze względu na pobudzenie gospodarcze nie tylko Elbląga i tej części Polski, ale śmiem twierdzić tej części Europy. Łaskawa zima, dobra pogoda powodują to, że ten postęp prac jest niezakłócony – powiedział Grzegorz Witkowski z MGMiŻŚ. Jak relacjonuje ministerstwo: „aktualnie w rejonie Zatoki Gdańskiej kontynuowane są prace związane z pogrążaniem ścianki szczelnej nabrzeża południowego. Zaawansowanie tych robót to ponad 50 proc. Zakończono z kolei pogrążanie ścianki szczelnej na nasadzie falochronu zachodniego”. Dalej dodano, że „w rejonie kanału żeglugowego toczą się roboty ziemne. Materiał uzyskany z prac jest hałdowany na terenie przekopu, a w przyszłości zostanie użyty do wykonania obwiedni sztucznej wyspy oraz zalądowienia obszaru nabrzeża południowego. Zabezpieczane są tu skarpy ziemne, po wschodniej i zachodniej części przekopu”.

Ponadto zakończone są prace nasypowe pod obiektami mostowymi i pogrążanie pali prefabrykowanych, trwają roboty żelbetowe pod fundamentami. Realizowane są także prace nasypowe przy zaplanowanych drogach. Gotowe są przewierty pod sieci energetyczne i teletechniczne, a w najbliższych tygodniach zakończona zostanie przebudowa kolizji średniego napięcia i teletechnicznych. Przełączenia sieci są w trakcie realizacji. Budowa tymczasowej grobli i ścianek nadbrzeża od strony Zalewu, które posłuży do przeładunku materiałów na potrzeby budowy wyspy, również zostały zakończone. - Teren w rejonie sztucznej wyspy jest obecnie oczyszczany z materiałów ferromagnetycznych – dodaje ministerstwo(1).

EKO-UNIA i Greenpeace: Budowa przekopu jest nielegalna i nieracjonalna

Stowarzyszenie Ekologiczne EKO-UNIA złożyło w ubiegłym tygodniu skargę do Komisji Europejskiej na trwającą inwestycję. - Inwestycja narusza siedliska oraz zagraża gatunkom obszarów Natura 2000 chronionych prawem europejskim i polskim – wyjaśnia Eko-Unia wspólnie z organizacją Greenpeace w komunikacie prasowym. - Budowa przekopu jest nielegalna, a wobec katastrofalnej suszy, kryzysu wywołanego koronawirusem, degradacji przyrody oraz znacznego wzrostu kosztów budowy, taka inwestycja staje się jeszcze bardziej nieracjonalna – dodano. W skardze wskazano na aspekty prawne, czyli brak ostatecznej decyzji środowiskowej i porozumienia polskiego rządu z Komisją Europejską. - Sprawa jest już dobrze znana w KE, więc mamy nadzieję, na możliwie szybkie rozpatrzenie skargi. Przy czym biorąc pod uwagę procedury „szybko” może oznaczać kilka miesięcy – mówi w rozmowie z redakcją Radosław Gawlik, prezes Stowarzyszenia EKO-UNIA.

Czytaj: Eksperci: walka z suszą powinna mieć pierwszeństwo przed budową dróg wodnych

- Z nieoficjalnych informacji wiemy, że odbyły się wcześniej spotkania strony polskiej i europejskiej ws. przekopu Mierzei Wiślanej, na których uzgodniono, że prace nie rozpoczną się, dopóki nie będzie ostatecznej decyzji środowiskowej. A ta po odwołaniu naszym i Marszałka Województwa Pomorskiego trafiła do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, która nie podjęła jeszcze decyzji. Budowa została jednak intensywnie podjęta – pomimo braku prawomocnej decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach – dodaje prezes Gawlik. Termin wydania przez GDOŚ decyzji był odraczany 6 razy i został ostatnio wyznaczony na koniec maja 2020 r.

Czytaj: Struk: nierzetelny raport OOŚ dotyczący przekopu Mierzei

Przy koszcie 1 mld zł inwestycja zwróci się za 450 lat. A koszty już się podwoiły

Argumenty przeciwko budowie drogi wodnej łączącej Zalew Wiślany i Elbląg z Zatoką Gdańską są z jednej strony przyrodnicze, a z drugiej ekonomiczne. Prezes Gawlik wyjaśnia, że inwestycja będzie silnie negatywnie oddziaływać na obszary Natura 2000, więc jest ona sprzeczna z unijnym prawem ochrony przyrody. - Mowa o unikatowych ekosystemach, których wagę można porównać do Puszczy Białowieskiej – dodaje.

– Prof. Rydzkowski(2) oceniał opłacalność drogi wodnej i wyliczył, że przy koszcie inwestycji w wysokości 1 mld zł zwróci się ona za 450 lat… to jak budowanie przyszłego pomnika ignorancji! A w międzyczasie przecież szacunkowy koszt już wzrósł z 1 do 2 mld zł (i to bez uwzględnienia kanału do Elbląga) – komentuje prezes Gawlik w odniesieniu do ekonomicznej strony przedsięwzięcia.Ponadto poddaje pod wątpliwość zapewnienia strony rządowej o tworzeniu miejsc pracy. - Owszem, są one tworzone na etapie budowy, ale później niedziałająca inwestycja ich nie zapewni. Dodatkowo zniszczenie cennych przyrodniczo siedlisk pogorszy sytuację miejscowej branży turystycznej. W obliczu recesji gospodarczej może właśnie te ekonomiczne argumenty przeważą szalę – przewiduje.

To jeszcze nie koniec

Nie mniej ważny od stanu prawnego jest głos społeczny. - Przekop mierzei, gdyby powstał 60 lat temu, dzisiaj prezentowany byłby jako książkowy przykład arogancji i szkodliwej megalomanii władzy. To, że powstaje teraz, kiedy nie ma żadnych wątpliwości, że człowiek musi zmienić swój stosunek do przyrody, przestać ją niszczyć i zacząć dbać o jej kurczące się zasoby dla dobra przyszłych pokoleń, jest niewyobrażalne - komentuje Magda Figura, koordynatorka kampanii przyrodniczych w Greenpeace Polska.

Prezes Gawlik zapewnia, że jeśli inwestycja nie zostanie zatrzymana, to będą podejmowane konsekwentnie dalsze kroki prawne zarówno przed sądami krajowymi, jak i na poziomie unijnym.

Dominika Adamska: Sekretarz redakcji, geograf

Przypisy

1/ Opis aktualnego stanu prac ze strony Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej odnosi się do sytuacji na dzień 12 maja 2020 r. O planie prac na najbliższy czas można przeczytać więcej na stronie MGMiŻŚ oraz Urzędu Morskiego w Gdyni.2/ Chodzi o wyliczenia, które zaprezentował prof. Włodzimierz Rydzkowski z Katedry Polityki Transportowej Wydziału Ekonomicznego Uniwersytetu Gdańskiego.

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Nie będzie odwołania od decyzji środowiskowej ws. przekopu Mierzei Wiślanej (23 października 2020)Czy to koniec wątpliwości w kwestii realizacji przekopu Mierzei Wiślanej? (30 września 2020)Od początku awarii układu przesyłowego do Wisły wpłynęło ponad 5 mln m sześc. ścieków (24 września 2020)Komunikat GDOŚ ws. decyzji środowiskowej dla przekopu przez Mierzeję Wiślaną (23 września 2020)Postęp prac na Mierzei Wiślanej - aktualizacja lipiec 2020 r. (30 lipca 2020)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony