Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
17.06.2021 17 czerwca 2021

Miliardowe inwestycje w poprawę bezpieczeństwa powodziowego w Polsce

10-11 mld zł wydamy w najbliższych latach na poprawę infrastruktury przeciwpowodziowej, w tym budowę wałów czy zbiorników retencyjnych - mówi PAP prezes Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej Witold Sumisławski.

   Powrót       13 stycznia 2015       Woda   

Plany Zarządzania Ryzykiem Powodziowym (PZRP), które mają wyznaczać strategię w zarządzaniu ryzykiem powodziowym w naszym kraju pod koniec grudnia trafiły do konsultacji społecznych. Potrwają one pół roku. Stworzenia takich dokumentów wymaga od nas unijna dyrektywa powodziowa.

Myśleć strategicznie

W Polsce musimy nauczyć się myśleć strategicznie. Jesteśmy wspaniali jako pospolite ruszenie, ale dużo gorzej nam idzie z programowym, przemyślanym, stabilnym i zoptymalizowanym działaniem - ocenił prezes KZGW.

Sumisławski wyjaśnił, że PZRP są pierwszymi dokumentami w Polsce, które wyznaczają strategię państwa w obszarze bezpieczeństwa powodziowego, zarówno letniego jak i zimowego. Zawierają ponadto propozycje najbardziej priorytetowych inwestycji przeciwpowodziowych wraz ze wskazaniem źródła finansowania. W dokumentach autorzy wskazali też na niezbędne zmiany w prawie (np. w prawie budowlanym), które mają przyczynić się do lepszego zabezpieczenia przed powodzią.

Cele Dyrektywy Powodziowej

Nadrzędnym celem Dyrektywy Powodziowej jest ograniczanie ryzyka powodziowego i zmniejszanie następstw powodzi w państwach Unii Europejskiej. Dąży do właściwego zarządzania ryzykiem, jakie może stwarzać powódź dla ludzkiego zdrowia, środowiska, działalności gospodarczej i dziedzictwa kulturowego.

Stavros Dimas, Unijny Komisarz ds Środowiska stwierdził, iż "dla państw członkowskich ważne jest zapobieganie występowaniu powodzi oraz ochrona obszarów, które mogą ucierpieć na skutek powodzi. Kluczowe znaczenie ma także przygotowanie obywateli, jak należy sobie radzić w przypadku wystąpienia powodzi".

Zobowiązania nałożone na państwa członkowskie, wynikające z Dyrektywy, polegają na konieczności opracowania wstępnej oceny ryzyka powodziowego, map zagrożenia powodziowego, map ryzyka powodziowego i planów zarządzania ryzykiem powodziowym oraz ich publicznego udostępnienia.

Źródło: KSGW

Prezes KZGW ocenił, że zgodnie z analizami na poprawę bezpieczeństwa powodziowego powinniśmy wydać ok. 52 mld zł. W rzeczywistości takimi pieniędzmi nie dysponujemy. Obecnie nie bylibyśmy też w stanie efektywnie zagospodarować takich środków - przyznał. Dlatego w dokumentach zaproponowano, aby na inwestycje, budowę wałów, zbiorników mokrych i suchych przeznaczyć w ciągu 6 lat między 10 a 11 mld zł.

30% kraju zagrożone powodzią

Sumisławski zaznaczył, że strategia koncentruje się przede wszystkim na bezpieczeństwie krajowym, a mniej lokalnym. Na podstawie analiz historycznych, ale i strat, jakie państwo poniosło, usuwając skutki wielkiej wody, wskazaliśmy na obszary i rzeki, które najbardziej zagrożone są powodzią - wyjaśnił. Chodzi m.in. o wszystkie obszary podgórskie, Dolny Śląsk, Kotlinę Kłodzką, rzeki Nysę czy Bóbr, Żuławy oraz region woj. małopolskiego. Zgodnie z przedstawioną analizą ok. 30 proc. naszego kraju może być zagrożonych negatywnymi skutkami powodzi.

Strategia ma też ograniczyć wydatki państwowe na usuwanie skutków kataklizmów.

Dokument wskazuje ponadto, że wodę powinno zatrzymywać się już w górze rzeki, a nie pozwalać jej spływać i kumulować się w niższych jej partiach. Powódź nie jest zjawiskiem punktowym, dotyczy całego obszaru. Chodzi o to, by zatrzymać wodę tam, gdzie spadła, a nie spuszczać ją na głowę innym poniżej - podkreślił Sumisławski.

Kontrowersyjne "łapanie wody"

Strategia zakłada m.in. budowę 11 małych zbiorników retencyjnych w Kotlinie Kłodzkiej, tak, aby w razie możliwości od razu spłaszczać falę powodziową. Obecnie na tym terenie powstają cztery takie zbiorniki.

Prezes KZGW ocenił, że przysłowiowe "łapanie wody" w miejscu, w którym się pojawiła, budzi szczególne kontrowersje wśród społeczności lokalnych. Prawda jest taka, że musimy dać przestrzeń rzece i pozwolić jej się rozlać. Oznacza to, że nie powinniśmy chronić miejsc, które mogą stać się polderami i gdzie straty są relatywnie niskie. Niestety mamy teraz wiele wałów, które chronią łąki. Musimy tak zarządzać ryzykiem, aby minimalizować straty. Dotychczasowe myślenie doprowadziło nas do sytuacji, w której wykładamy czasem znaczne pieniądze na ochronę terenu, który może być naturalnym obszarem zalewowym - powiedział.

Sumisławski dodał, że strategia wskazuje też na problem gospodarki przestrzennej na obszarach zalewowych. Państwo ponosi z tego tytułu olbrzymie straty - zaznaczył. Wskazał np. na częstą budowę osiedli mieszkaniowych na terenach zalewowych. Prezes KZGW dodał, że opracowana strategia wskazuje konieczne rozwiązania prawne - np. zmiany w Prawie budowlanym w tym kierunku, by na takich terenach nie budowano.

Strategia, wykorzystując mapy ryzyka powodziowego, ma też przyczynić się do lepszego gospodarowania siłami i środkami służb ratowniczych w trakcie powodzi, czy podejmowania decyzji co do ochrony danych terenów bądź ewakuacji ludności. Mapy mogą być aktualizowane na bieżąco w zależności od sytuacji. (PAP)

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Stop Powodzi: Od 22 grudnia konsultacje planów zarządzania ryzykiem powodziowym (10 grudnia 2020)Stop powodzi. Lista celów i działań w projekcie aktualizacji planów zarządzania ryzykiem powodziowym (19 listopada 2020)Będzie aktualizacja planów zarządzania ryzykiem powodziowym (27 marca 2020)Od dziś konsultacje społeczne w sprawie planów inwestycyjnych na Nysie Kłodzkiej i jej dopływach (05 listopada 2019)Można zgłaszać uwagi w sprawie skuteczności unijnych dyrektyw wodnych (06 marca 2019)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony