Robots
Cookies

Ustawienia cookies

Strona Teraz Środowisko wykorzystuje cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania strony. Inne służą poprawianiu jakości naszych usług.
Więcej  ›
23.10.2021 23 października 2021

Milion samochodów elektrycznych za 10 lat w Polsce

Plan rozwoju elektromobilności ma być kołem zamachowym polskiej gospodarki - zapowiada wicepremier szef resortu rozwoju Mateusz Morawiecki. Minister energii Krzysztof Tchórzewski szacuje, że za 10 lat w Polsce będzie milion samochodów elektrycznych.

   Powrót       07 czerwca 2016       Transport   

- Ruszamy z programem „elektryczna mobilność" - poinformował we wtorek Morawiecki. - Włączamy w to transformację naszej floty autobusowej - dodał.

Wicepremier podkreślił, że obecnie po polskich miastach miastach jeździ 11 tysięcy autobusów. Ministerstwo ma w programie projekt e-Bus, który pozwoli zamienić flotę na bardziej przyjazną człowiekowi i środowisku.

Druga część naszego programu to mobilność elektryczna w szerszym zakresie: auta elektryczne, których dzisiaj jest niewiele. Do nich należeć będzie przyszłość, więc na nie zdecydowanie stawiamy - przekonywał minister rozwoju, prezentując założenia Planu rozwoju elektromobilności w Polsce na Politechnice Warszawskiej.

Polska wobec dziejowej rewolucji

Minister rozwoju nie powiedział konkretnie, jakie firmy będą produkować autobusy elektryczne w Polsce. - Nie tworzymy preferencji ani dla lokalnych, ani dla międzynarodowych (firm). Również producent zagraniczny ma duże szanse - stwierdził. Kluczowe dla powodzenia programu ma być doprowadzenie do jak najbliższej współpracy pomiędzy nauką, instytutami badawczymi, uczelniami technicznymi a biznesem ze wsparciem administracji publicznej.

Według Morawieckiego ważnym wyzwaniem w realizacji tego programu jest wysoki poziom zanieczyszczeń w miastach, który przekracza często dopuszczalne normy niektórych pyłów. - Chcemy wzmocnić ochronę zdrowia i środowiska. Chcemy mieć własne prototypy i później umieć wdrażać na rynek rozwiązania, które są zupełnie nowe - tłumaczył.

Jak mówił, Polska nie jest w stanie dogonić krajów zachodnich, które od stu lat produkują silniki. - Ale czy jesteśmy w stanie wskoczyć i surfować na tej czwartej fali rewolucji gospodarczej, która jest przed nami? Właśnie to jest ten nasz moment, to jest nasza chwila - stwierdził Morawiecki. Dodał, że chodzi o rewolucję cyfrową, która włącza w procesy biznesowe myślenie przede wszystkim supernowoczesne, informatyczne.

Auta elektryczne będą dochodowe

Wicepremier zauważył, że obecnie na świecie jeździ tylko milion aut elektrycznych, ale za 15-20 lat przewiduje się, że będzie ich 500 mln.

Według ministra Tchórzewskiego mamy szanse, by za 10 lat w Polsce było milion samochodów elektrycznych, a nasze spółki energetyczne miały 2 miliardy zł przychodów z tego tytułu. - Takich samochodów, które wystarczą do tego, by zawieźć dzieci do szkoły i przedszkola, pojechać na zakupy, załatwić wszystkie sprawy, które w tej chwili załatwiamy samochodami napędzanymi paliwem - zaznaczył.

Tchórzewski zauważył, że polscy naukowcy znani byli zawsze z działań nowatorskich, że jednym skokiem potrafili pokonywać dwa, trzy piętra. - Teraz też jest takie oczekiwanie - podkreślił.

Wiceminister rozwoju Jadwiga Emilewicz tłumaczyła ponadto, że celem projektu e-Bus jest stworzenie polskiego autobusu elektrycznego, którego kluczowe komponenty takie jak bateria, falownik, układ napędowy oraz infrastruktura ładująca będą produkowane w kraju przy wsparciu rodzimego potencjału naukowo-badawczego.

- Realizacja projektu doprowadzi do powstania polskiego rynku autobusów elektrycznych o wartości 2,5 mld zł rocznie - podkreśliła. Dodała, że w Polsce co roku wymienia się tysiąc autobusów miejskich.

Przypomniała, że w naszym kraju produkcją autobusów elektrycznych zajmuje się m.in. firma Solaris, która eksportuje je do Hiszpanii, Niemiec czy Szwecji. Poinformowała, że firma Ursus rozpoczyna testy produkcyjne w tym zakresie.

Potrzebne będą zmiany prawne

Wiceszefowa resortu rozwoju wskazała również na potencjalne źródła finansowania projektu e-Bus. Na prace badawczo-rozwojowe mają trafić środki z pieniędzy unijnych, w tym m.in. z programu "Inteligentny Rozwój". Wsparcie na wdrożenie i komercjalizację tego typu przedsięwzięć ma pochodzić m.in. z Polskiego Funduszu Rozwoju; do końca roku ma powstać Fundusz Elektromobilności.

We wtorek na Politechnice Warszawskiej podpisano list intencyjny w sprawie powołania Centrum Elektromobilności. Sygnatariuszami listu oprócz Politechniki są Narodowe Centrum Badań Jądrowych i cztery spółki energetyczne: Energa, Enea, Tauron, PGE.

Emilewicz wyjaśniła też, że będą potrzebne zmiany w Prawie energetycznym, budowlanym, zamówień publicznych, a także w ustawach o podatkach i opłatach lokalnych oraz drogach publicznych.

- Rynek e-busów widzimy nie tylko w Polsce, ale również za granicą. Nasz kraj i polskie miasta mają być pilotażem. Wyobrażamy sobie 1000 autobusów elektrycznych produkowanych rocznie w Polsce - podsumowała Emilewicz. (PAP)

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Wiceprezes NFOŚiGW: dodatkowe 200 mln zł w programie dopłat "Mój elektryk" (11 października 2021)W pierwszym miesiącu programu Mój Elektryk wpłynęło pół tysiąca wniosków (25 sierpnia 2021)Wyzwanie dla elektromobliności? Wykreowanie sprawnego recyklingu baterii (16 sierpnia 2021)Senackie komisje za odrzuceniem lex Izera w całości (05 sierpnia 2021)PSPA: Obowiązek zapewnienia mocy dla punktów ładowania e-aut powinien dotyczyć również mniejszych gmin (25 maja 2021)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony