Korzystając z naszej strony internetowej, wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies. Więcej informacjiClose
Planista przestrzenny ds. OZE wpd Polska sp.zo.o.
YC600: jednofazowy mikroinwerter dedykowany dla 2 modułów PV o łącznej mocy 600W APsystems

Niemcy zapłacą więcej za prąd. Wzrośnie m.in. opłata na wsparcie OZE

a+a-    Powrót       17 października 2019       Energia   

W Niemczech w 2020 roku znowu wzrosną rachunki za prąd. Gospodarstwa domowe zapłacą od około 20 euro do ponad 50 euro więcej w skali roku. Ceny prądu w Niemczech dla klientów indywidualnych i tak należą do najwyższych w Unii Europejskiej.

Wzrośnie EEG-Umlage, czyli opłata na wsparcie odnawialnych źródeł energii

Powodem kolejnej podwyżki jest planowane zwiększenie opłaty na wsparcie odnawialnych źródeł energii (tzw. EEG-Umlage). Jest ona uiszczana przez odbiorców w rachunkach za prąd i stanowi ok. 25 proc. całej ceny. O planowanym wzroście poinformowali we wtorek operatorzy największych sieci przesyłowych energii.

Obecnie wysokość EEG-Umlage za kilowatogodzinę wynosi 6,41 eurocenta. W 2020 roku będzie to o 5,5 proc. więcej - 6,76 eurocenta.

Nie jest to jednak jedyny składnik podwyżki. Średnio o 9 proc. wzrosnąć ma też opłata sieciowa, która składa się na kolejną jedną czwartą końcowego rachunku.

Decyzja, czy przerzucić wyższe opłaty na odbiorców indywidualnych, należy co prawda do dostawców prądu, ale eksperci są zgodni, że do tego dojdzie.

Prasa komentuje działania rządu

Jak wyliczył tygodnik "Der Spiegel", jednoosobowe gospodarstwo domowe zapłaci w 2020 roku średnio o około 21 euro więcej w skali rocznej, gospodarstwo trzyosobowe - około 37 euro, a czteroosobowe - 53 euro. Roczne rachunki za prąd czteroosobowego gospodarstwa domowego wynoszą w RFN około 1200 euro. Ceny energii elektrycznej w Niemczech i Danii należą do najwyższych w UE.

Tabloid "Bild" w środę z oburzeniem skomentował zapowiedziane podwyżki. - Wielka koalicja (rząd RFN złożony z chadeków i socjaldemokratów - PAP) reklamowała swój pakiet klimatyczny, mówiąc o sprawiedliwości społecznej. Tymczasem wychodzi na to, że zapowiadane ulgi będą nic nie warte. Coś podobnego można życzliwie nazwać naginaniem liczb. Albo po prostu kłamstwem. Takie eksperymenty księgowe nie przekonają obywateli do ochrony klimatu. Nie może tak być, że na końcu to zawsze obywatel budzi się z ręką w nocniku - przekonuje najpoczytniejszy dziennik w RFN.

Neutralność klimatyczna do 2030 roku

W ubiegłym tygodniu rząd Niemiec przyjął tzw. pakiet klimatyczny, czyli szereg projektów ustaw dotyczących ochrony klimatu. Zgodnie z przyjętymi projektami ustaw do 2030 roku Niemcy mają emitować o 55 proc. mniej gazów cieplarnianych niż w roku 1990. Do 2050 roku RFN ma stać się "neutralna klimatycznie", czyli osiągnąć zerowe emisje netto.

Oprócz promowania podróży transportem publicznym przewiduje się podniesienie cen biletów samolotowych oraz kosztów emisji CO2. Wszystkie zyski z nowego systemu wyceny emisji CO2 zgodnie z zapowiedziami mają być przeznaczone na ochronę klimatu lub wracać do obywateli w postaci ulg podatkowych.

Z Berlina Artur Ciechanowicz (PAP)

Polecamy inne artykuły o podobnej tematyce:

Jest projekt nowelizacji ustawy o OZE (05 sierpnia 2020)Europejska branża pozyskiwania ciepła z energii słonecznej zobowiązuje się aktywnego udziału w Green Recovery (27 lipca 2020)Myślenie, że nowy ROP da „furę nowego pieniądza” to pułapka. I tak zapłaci konsument (24 lipca 2020)Ważą się losy terminu wejścia w życie opłaty mocowej (24 lipca 2020)Raport IJ: inwestycje w energetyce mogą zasilić polski PKB o 200-300 mld zł (20 lipca 2020)
©Teraz Środowisko - Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i publikacja tekstów, zdjęć, infografik i innych elementów strony bez zgody Wydawcy są zabronione.
▲  Do góry strony